Sikorki i karmnik dla dzięcioła

Spośród różnych karmników dla ptaków, które instaluję zimą w moim ogródku, najbardziej jestem dumny z karmnika dla dzięcioła. Ideę tego karmnika wymyśliłem bazując na obserwacji, że naturalną pozycją żerującego dzięcioła jest pozycja pionowa na pniu lub pionowej gałęzi. Zatem mój karmnik jest po prostu fragmentem pnia z nawierconymi otworami, w które wtykam dzięciole przysmaki. A te przysmaki też są wynikiem różnych eksperymentów. W ich wyniku doszedłem do wniosku, że optymalne będą mielone orzechy wymieszane ze smalcem (początkowo stosowałem masło roślinne, ale smalec okazał się dla dzięciołów bardziej atrakcyjny). Pieniek – karmnik jest zainstalowany na dwumetrowym słupku, z którego łatwo go można zdjąć celem uzupełnienia pokarmu. Karmnik przyciąga każdego roku wiele dzięciołów, chociaż są to niemal wyłącznie dzięcioły duże. Moje nadzieje, że pojawi się kiedyś dzięcioł zielonosiwy, dzięcioł średni lub dzięciołek, na razie się nie spełniły. Raz pojawił się natomiast bardzo rzadki dzięcioł białoszyi, który przez kilka kolejnych dni był regularnym gościem. Pisałem o tym w poprzednim wpisie. Ale z mojego karmnika dla dzięcioła korzystają też chętnie inne ptaki, głównie sikorki (bogatki i w mniejszym stopniu – modraszki i sosnówki). Wiosną dobierają się też do niego szpaki, które powróciły z zimowania w cieplejszych rejonach i szykują się do założenia lęgów. Dzisiaj proponuję przyjrzenie się sikorkom, dla których smalec z orzechami jest najwyraźniej wielkim przysmakiem.

Sikorki są bardzo ruchliwe, przemieszczają się błyskawicznie pomiędzy karmnikiem z ziarnami słonecznika (które też bardzo lubią), okolicznymi drzewami i karmnikiem dla dzięcioła. Modraszki, od czasu do czasu, posilają się też jabłkami, które są rozwieszone nieopodal. Najszybsze (ale też najmniejsze) są sosnówki. Jedyne chwile kiedy sosnówki na moment nieruchomieją są wtedy, gdy chcą wlecieć po ziarenko do karmnika, a karmnik jest akurat okupowany przez sójkę. Sosnówka mogłaby oczywiście porwać ziarenko sprzed dzioba sójki, ale woli tego nie robić.

Zostaw komentarz