Wróble

Wróble to gatunek bardzo licznie występujący na całym świecie. Można je spotkać i w oazach na pustyni, i za kręgiem polarnym, na zagubionych na oceanie małych wyspach i na wielkich kontynentach. Mają niezwykłą umiejętność życia w bliskości ludzi; swoje gniazda budują najczęściej w szczelinach budynków, pod okapami lub dachówkami, a także w budkach lęgowych instalowanych przez ludzi. Nic zatem dziwnego, że ich pełna nazwa brzmi: wróbel domowy (po łacinie: passer domesticus). Każdy właściwie wie jak wyglądają wróble, ale wiele osób myli je z ich kuzynami – mazurkami. Pewnie też mało kto wie, że samice wróbli bardzo różnią się wyglądem od samców i potrafiłby prawidłowo wskazać płeć. Dodatkową trudność może sprawiać fakt, że młode samce są bardziej podobne do samic, niż do dorosłych samców. Na zdjęciu powyżej widać właśnie młodego samca w kilka miesięcy po wylęgu. Pióra na głowie ma na razie takie same jak u samic, ale na piersi zaczynają już być widoczne pierwsze czarne piórka, które są cechą charakterystyczną u samców. Na zdjęciu poniżej, które przedstawia dorosłego samca, widać to wyraźnie. Widać też, że zmienił się kolor piór na głowie oraz kolor dzioba. Kolejne trzy zdjęcia przedstawiają samicę, u której na piersi i pod dziobem nie występują czarne pióra, a głowa ma barwę beżową.

Na kolejnych zdjęciach widać samca wróbla, przy czym na pierwszym z nich jest on w towarzystwie mazurka, z którym jest często mylony (wróbel na pierwszym planie). Mazurek jest nieco mniejszy od wróbla, ma charakterystyczną brązową czapeczkę i czarne plamy na policzkach. Zaś czarne pióra ma tylko pod dziobem, nie ma ich na piersi, jak to ma miejsce u wróbla. Charakterystyczne dla mazurków jest też to, że jest bardzo słaby dymorfizm płciowy; samice i samce są praktycznie nie do odróżnienia. Dwa ostatnie zdjęcia zestawu pokazują wróbla, którego udało mi się uchwycić podczas spijania nektaru z kwiatów drzewa owocowego. Była to bardzo ciekawa obserwacja, bowiem dziób wróbla jest zupełnie nie przystosowany do takiego działania i nie sądziłem, że wróble są do niego skłonne.

Mój wróblowy przegląd kończę zdjęciami młodego samca. To ten sam osobnik, który występuje na pierwszym zdjęciu.

Dodaj komentarz