Księga zdziwień odc.60

Intercity

Każdy kto podróżuje po Polsce koleją wie, że w pociągach Intercity jest zainstalowane Wi-Fi, co umożliwia wygodne korzystanie przez pasażerów z bezprzewodowego Internetu. Ale nie we wszystkich pociągach Intercity Wi-Fi jest zainstalowane. Nie ma go w najnowocześniejszych i najszybszych pociągach poruszających się po naszych torach, czyli w Pendolino. Z góry zastrzegam, że to mnie nic a nic nie dziwi. To raczej nasz polski standard, że przy zawieraniu kontraktu z producentem Pendolino czyli francuską firmą Alstom (opiewającego na 665 milionów euro), nie zwrócono uwagi na taki drobiazg. Zresztą jeśli dać wiarę plotkom krążącym wokół przetargu na pociągi, to fakt braku Wi-Fi jest dość oczywisty. Co mnie zatem dziwi?

Otóż dziwi mnie – i to bardzo – sposób w jaki spółka PKP Intercity S.A. oraz ministerstwo infrastruktury i budownictwa próbują się z tej kompromitującej wpadki tłumaczyć. Na stronach sejmowych znalazłem odpowiedź podsekretarza stanu w ministerstwie infrastruktury i budownictwa – Andrzej Bittela – na interpelację w tej sprawie, posła Adama Abramowicza. Warto zacytować fragmenty tej odpowiedzi, gdyż został w niej ustanowiony nowy rekord świata w dziedzinie urzędniczego bełkotu. Rekord jest tak bardzo wyśrubowany, że wątpię czy kiedykolwiek zostanie pobity. Pan wiceminister Bittel pisze: ‚W zakresie czasu wprowadzania systemu Wi-Fi, Spółka „PKP Intercity” S. A. podjęła działania zmierzające do optymalizacji czasu jego realizacji w możliwie najkrótszym terminie, który zostanie określony po zakończeniu prac technicznych związanych z przygotowaniem stosownej dokumentacji technicznej’.

Zapewne bełkot ten można interpretować na wiele różnych sposobów. Moja interpretacja jest taka: Wi-Fi nie można zainstalować tak od razu. Trzeba przecież przygotować dokumentację techniczną, co musi potrwać. Od wprowadzenia pierwszych Pendolino minęły dopiero 4 lata, więc nikt nie mógł chyba oczekiwać, że w tak krótkim czasie uda się przygotować coś tak bardzo skomplikowanego, jak dokumentacja techniczna zainstalowania Wi-Fi. Ale jesteśmy na dobrej drodze, bowiem spółka PKP Intercity gwarantuje nam nie tylko zoptymalizowanie czasu realizacji projektu, ale dodatkowo zapewnia, że optymalizacja nastąpi w możliwie najkrótszym terminie. Nie wiadomo wprawdzie kiedy wypadnie ten termin, bowiem zostanie on określony dopiero po zakończeniu prac technicznych związanych z przygotowaniem stosownej dokumentacji technicznej. Jednak wiadomość przekazana przez wiceministra Bittela jest bardzo krzepiąca i nasze serca zaczyna wypełniać radość z powodu spodziewanego szybkiego zainstalowania Wi-Fi. Niestety pan wiceminister sprowadza nas na ziemię wymieniając kolejne trudności. Oto okazuje się, że instalacja Wi-Fi może nastąpić tylko wtedy, gdy pociągi stoją. A one przecież ciągle jeżdżą, wożąc pasażerów! No więc niby kiedy miałaby nastąpić ta instalacja: czy PKP Intercity miałaby wstrzymać wożenie pasażerów? Pan wiceminister ujmuje sprawę w takich oto pięknych słowach: ‚Należy również dodać, że Spółka „PKP Intercity” S. A. boryka się z problemem ograniczonej dostępności taboru typu ED250 „Pendolino”, tym samym potencjalnych problemów operacyjnych związanych z koniecznością wyłączenia z obiegu składu na czas instalacji usługi Wi-Fi. Na tę chwilę 2 składy są wyłączone w związku z kolizjami, natomiast trzeci skład przechodzi testy homologacyjne na terenie Niemiec’. No i cały optymizm nagle wyparowuje. Nie da się i koniec!

Zwykłem kończyć moje zdziwieniowe felietony formułą: ‚i jak tu się nie dziwić?!’ Tym razem bliższa mojemu stanowi ducha byłaby formuła: ‚i jak tu się k…. nie dziwić?!!!’. Może nawet zostanę przy niej na stałe?

One Response

  1. PCTMA 25/05/2017

Dodaj komentarz