Zimny majowy dzień

majowy

Kolejny zimny majowy dzień; prawdziwej wiosny ciągle nie ma. Nie zrażone tym ptaki wiodą normalne życie. Tydzień temu pokazywałem pierwsze podloty, które wylęgły się w mojej okolicy. Ze względu na przejmujące zimno i trudności w zdobyciu pokarmu – nie mają łatwego życia. Obserwuję dwie budki lęgowe w ogródku moim i mojej sąsiadki Bogdzi. W jednej wylęgły się szpaki, w drugiej modraszki. Mam nadzieję, że zanim przyjdzie czas na opuszczanie gniazd przez młode (to już lada dzień), zrobi się trochę cieplej, a przede wszystkim pogoda będzie sprzyjająca, żeby móc zrobić ładne zdjęcia. Więc wkrótce bohaterami wpisu będą młode szpaki i młode modraszki. A na razie efekt obserwacji kilku par ptaków, które z całą pewnością mają gniazda w pobliżu mojego ogródka, bo widuję je codziennie jak żerują na sąsiednich drzewach lub zbierają pokarm dla młodych.

Na zdjęciu powyżej widać samicę kosa. Widuję ją rzadko, bowiem najprawdopodobniej wysiaduje właśnie jajka. Opuszcza gniazdo od czasu do czasu na krótko, ale akurat udało mi się ją uchwycić odpoczywającą na gałęzi. Poniżej jej domniemany partner; piękny samiec, który pojawia się w moim ogródku bardzo często umilając mi czas swoim śpiewem.

majowy majowy

Kolejne ptaki, które sfotografowałem w zimny majowy dzień, to kapturki. Każdego roku para kapturek zakłada gniazdo w moim najbliższym sąsiedztwie, ale nigdy nie udało mi się zlokalizować jego miejsca. O istnieniu gniazda wnioskuję na podstawie częstych wizyt samca i nieco rzadszych samicy. Oba ptaszki są łatwe do rozróżnienia bowiem samiec nosi czarny berecik, a samica – brązowy.  Kilka lat temu udało mi się zaobserwować i sfotografować młode kapturki dokarmiane przez mamę, a wszystko to działo się w moim ogródku. Na dwóch zdjęciach poniżej widzimy śpiewającego samca a na dwóch kolejnych – samicę. Piąte zdjęcie pokazuje dwa podloty karmione przez mamę – kapturkę.

majowykapturka śpiewający samiec kapturka karmiąca młode

W przeszłości tylko raz się zdarzyło, że odwiedziła mój ogródek para muchołówek żałobnych. I oto wizyta się powtórzyła, ale tym razem muchołówki są codziennie od kilku dni i żerują na brzozie rosnącej na działce sąsiadów. U muchołówek żałobnych występuje dymorfizm płciowy: samice są brązowo-białe, zaś samce czarno-białe.

muchołówka żałobna muchołówka żałobna muchołówka żałobna muchołówka żałobna

Przegląd moich zdjęć zrobionych w zimny majowy dzień, kończy świstunka leśna. Co ciekawe żeruje ona na tej samej brzozie, którą upodobały sobie muchołówki oraz kapturki przedstawione powyżej. Towarzystwo uzupełnia jeszcze para madraszek, które mają gniazdo w budce lęgowej tuż obok i kursują intensywnie pomiędzy brzozą a budką nosząc pokarm dla pisklaków. Modraszek tym razem nie pokazuję gdyż poświęcę im odrębny wpis, gdy podchowane młode opuszczą już budkę.

Dodaj komentarz