Ministerstwo Finansów ostrzega

Ministerstwo Finansów opublikowało na swojej stronie: Ostrzeżenie nr 004/17 z dnia 26 czerwca 2017 r. w sprawie optymalizacji podatkowej w ramach podatkowych grup kapitałowych. Dokument ten jest bardzo pouczający, szczególnie pouczające są dwa wnioski z niego płynące:

  1. Przedsiębiorca może zostać pociągnięty do odpowiedzialności nawet wtedy, gdy podejmowane przez niego działania są zgodne z obowiązującymi przepisami prawa, ale kontrolujący go urzędnik poweźmie podejrzenie, że ich głównym celem było zapłacenie mniejszego podatku lub nie zapłacenie go wcale;
  2. Przedsiębiorca może zostać pociągnięty do odpowiedzialności nawet wtedy, gdy jest w posiadaniu indywidualnej interpretacji podatkowej, wydanej przez uprawniony organ podatkowy, stwierdzającej legalność jego działań, jeśli interpretacja taka została wydana: ‚w oparciu o wnioski, które zostały przygotowywane hurtowo do wykorzystania w różnych optymalizacjach’ (cytat pochodzi z dokumentu MF).

Portal Bankier.pl cytuje dyrektora departamentu podatków dochodowych w Ministerstwie Finansów – Macieja Żukowskiego, który potwierdza, że nawet jeśli  poszczególne kroki przedsiębiorców są legalne, ale suma ich działań przynosi szkodę budżetowi państwa, to tacy przedsiębiorcy będą ścigani z całą surowością bezprawia.

Jeśli ktoś jest zainteresowany w czym tkwi istota unikania opodatkowania na skutek kilku operacji wewnątrz grupy kapitałowej, to polecam mu lekturę rozdziału pierwszego Ostrzeżenia nr 004 (uprzedzam, że jest ona nieco skomplikowana). Rozdział nosi tytuł: Mechanizm agresywnej optymalizacji. Bardzo ciekawa jest też lektura rozdziału drugiego, w którym urzędnicy próbują wyjaśnić jakim cudem działania zgodne z prawem mogą narazić przedsiębiorcę na negatywne konsekwencje ze strony organów państwa. Rozdział nosi tytuł: Kryteria sztuczności i sprowadza się do tego, że jeśli jakieś operacje nie spodobają się urzędnikowi, to ma on pełne prawo je zakwestionować na zasadzie: ‚w normalnym biznesie tak się nie działa’. Rozdział czwarty nosi tytuł: Konsekwencje i tutaj urzędnicy nie pozostawiają już żadnej wątpliwości – nie ostrzegają, tylko grożą: ‚W każdym indywidualnym przypadku ocena będzie należała do organów kontrolnych, które mogą dokonywać ustaleń z wykorzystaniem wszelkich dostępnych środków dowodowych’.

Każdy powinien płacić podatki w takiej wysokości jaka wynika z przepisów prawa, zaś do rządu należy ich egzekwowanie oraz wnioskowanie do sądu o ukaranie tych, którzy się od obowiązku podatkowego uchylają. Ale jeśli podatnik, w ramach obowiązującego prawa, znajdzie sposób na zmniejszenie daniny na rzecz państwa, to powinien mieć możliwość skorzystania z tego. Państwo nie może stosować gangsterskich metod wymuszania. A właśnie takie metody zapowiada Ostrzeżenie nr 004, w którym wprost przyznano, że postępowanie podatnika zgodne z prawem, ba! nawet posiadanie oficjalnego dokumentu potwierdzającego zgodność jego postępowania z prawem, nie chroni go przed wymuszaniem stosowanym przez państwo. Ta wizja wydaje mi się przerażająca.

Nie od rzeczy będzie przypomnieć tutaj, o czym już wielokrotnie pisałem, że istnieje bardzo prosty sposób na całkowite wyeliminowanie wszelkich optymalizacji podatkowych i prawie całkowite wyeliminowanie uchylania się od opodatkowania. Tym sposobem jest zastąpienie podatku dochodowego od osób prawnych (CIT) jednoprocentowym podatkiem od przychodów. Taki podatek bardzo ułatwiłby życie przedsiębiorcom i byłby dla nich mało dotkliwy zaś dla fiskusa byłby bardzo łatwy do skontrolowania i przyniósłby mu większe wpływy niż przynosi obecny podatek CIT. Rząd zdaje sobie sprawę z dobroczynnych skutków takiego podatku, bowiem wprowadził go niedawno dla jednej, wybranej grupy przedsiębiorców, mianowicie dla przemysłu stoczniowego. Rząd liczy przy tym (całkiem słusznie), że taki podatek będzie ogromną zachętą do inwestowania w branżę stoczniową, zatem przyczyni się do jej szybkiego rozwoju. Zasadne jest pytanie dlaczego takim podatkiem nie obejmie się wszystkich przedsiębiorców, stosując zamiast niego gangsterskie metody wymuszania. Odpowiedź jest tyleż prosta, co przygnębiająca. Otóż rząd nie działa w interesie ogółu obywateli, lecz w interesie grup nacisku, które w danym momencie mają największą siłę przebicia. Na zastąpienie CIT-u jednoprocentowym podatkiem od przychodów nie godzą się dwa potężne lobby: urzędników skarbowych i doradców podatkowych. Reforma podatków, korzystna dla ogółu obywateli i dla pomyślności przyszłych pokoleń Polaków, dla nich byłaby bowiem katastrofą. Trzy czwarte aparatu skarbowego stałoby się z dnia na dzień zbędne, zaś doradcy podatkowi straciliby pracę. I dlatego rząd brnie coraz bardziej w rozwiązania, które są złe i dewastują państwo prawa, ale mają jedną dodatkową cechę: wymagają zatrudnienia nowych ludzi w aparacie skarbowym, którzy będą w stanie cały ten system skontrolować.

3 komentarze

  1. Arti 29/06/2017
  2. J.Ty. 29/06/2017
  3. trhrth 05/07/2017

Dodaj komentarz