Niemcy, nasi sąsiedzi

Niemcy

Antyniemiecka krucjata jaką prowadzą nasze władze skłoniła mnie do sięgnięcia do badań pokazujących stosunek Polaków do innych narodowości, w tym do Niemców. Badania takie prowadzi m.in. CBOS, powtarzając je corocznie według tych samych metod badawczych, co daje dobrą bazę do porównań. Okazuje się, że powtarzany często stereotyp, że Polacy są nastawieni antyniemiecko, nie znajduje potwierdzenia w rzeczywistości. Według badań opublikowanych kilka miesięcy temu (można je znaleźć tutaj), sympatię do Niemców deklaruje 46% Polaków, zaś niechęć – 22%. Badani mieli jeszcze do wyboru opcje: obojętność (wybrało ją 28%) i brak zdania (4%). Na osi sympatia/niechęćNiemcy plasują się mniej więcej w środku; są w tyle za Czechami (59% sympatii), Amerykanami (54%) czy Francuzami (48%), ale wyprzedzają Greków (45%), Ukraińców (36%) czy Turków (23%). Bardzo znamienny jest fakt, że brak zdania na temat Niemców wyraziło tylko 4% badanych, co jest wynikiem rekordowym – żadna inna nacja nie ma tak małego wskaźnika braku zainteresowania. Kolejny wynik – 6% badanych nie potrafiących zdefiniować swojego stosunku – odnotowany został w stosunku do: Czechów, Amerykanów, Anglików, Ukraińców, Rosjan i Romów. Można więc powiedzieć, że jeśli chodzi o stosunek emocjonalny Polaków, to Niemcy są na pierwszym miejscu wśród wszystkich nacji objętych badaniem. To niewątpliwie ciekawy wniosek.

Jeszcze lepszy stosunek Polaków do Niemców wyłania się z badań przeprowadzonych w roku 2016 przez Instytut Spraw Publicznych na zlecenie Fundacji Konrada Adenauera i Fundacji Bertelsmanna. Jednak biorąc pod uwagę zleceniodawców, można mieć pewne wątpliwości co do obiektywizmu badań, dlatego nie będę się na nie powoływał. Jednak na jeden z aspektów chciałbym zwrócić uwagę, bowiem jest bardzo znamienny. W tamtych badaniach proszono respondentów o wskazanie kraju, z którym Polska powinna najściślej współpracować. Niemcy znalazły się na pierwszym miejscu, ze wskazaniem 45% respondentów i wyprzedziły Stany Zjednoczone (39%), Wielką Brytanię (25%), Rosję (15%) i Węgry (10%). Można było wskazać więcej niż jeden kraj, dlatego suma wskazań przekracza 100%. Pełny raport z tych badań można znaleźć tutaj. Ten wynik potwierdza tylko coś co każdy intuicyjnie wyczuwa: Niemcy są dość powszechnie uważani w Polsce za ludzi solidnych, pracowitych i rzetelnych, zaś Niemcy jako kraj – za uosobienie porządku, nowoczesności, dobrej organizacji i solidności finansowej.

Wracam jednak do badań CBOS, gdyż najciekawsze wnioski można wyciągnąć porównując wyniki badań z różnych lat. Okazuje się, że obraz Niemców w oczach Polaków bardzo się zmienił od roku 1993, kiedy po raz pierwszy przeprowadzono badania. Wówczas Niemcy nie cieszyli się zbytnią sympatią Polaków; pozytywny do nich stosunek deklarowało tylko 23% respondentów, podczas gdy niechęć – aż 53%. Tak radykalnie pozytywna zmiana nie nastąpiła w stosunku do żadnej innej nacji, aczkolwiek duży postęp odnotować też można w stosunku do Czechów – tegorocznych liderów: od 38% do 59%. Ale już sympatia np. do Włochów, Anglików czy Węgrów podlegała niewielkim wahaniom, utrzymując się cały czas na zbliżonym poziomie.

Ciekawi mnie bardzo jak – w kontekście przedstawionych badań – rząd poradzi sobie ze wzbudzeniem niechęci do Niemców i Niemiec. Zapewne zmasowana propaganda (wzorem znów są Niemcy, a konkretnie Joseph Goebbels) zrobi swoje, ale czy to wystarczy? Ale przede wszystkim ciekawi mnie inna rzecz: po co nam ta antyniemiecka krucjata?

3 komentarze

  1. Marek Polakiewicz 25/08/2017
  2. Stefan 03/09/2017

Dodaj komentarz