Kwiczoł – amator jabłek

kwiczoł

Kwiczoł to bardzo ładny ptak i – zimową porą – częsty gość w moim ogródku. Późną jesienią przylatują całe stada kwiczołów i objadają najpierw jarzębinę, a następnie owoce cisów stanowiących żywopłoty pomiędzy ogródkami. Później na jakiś czas kwiczoły znikają by pojawić się ponownie wraz z nadejściem mrozów. Ale wtedy już nie żerują w zgodnej grupie, ale wręcz przeciwnie; przepędzają się nawzajem i toczą walki. W ich wyniku jeden osobnik zdobywa teren i zostaje już na stałe. Właśnie tak się działo w pierwszej połowie stycznia i obecnie zwycięski osobnik zadomowił się na dobre na moim jabłkowym karmniku. Siedzi na nim każdego dnia od rana do wieczora, z małymi przerwami. I konsumuje jabłka, które najwyraźniej są jego przysmakiem. Gdy z karmnika próbują skorzystać kosy, które też często mnie odwiedzają – atakuje je z furią i przepędza. Natomiast nie przeszkadza mu zupełnie, gdy jabłkami pożywiają się mniejsze ptaki: kapturki lub modraszki.

Kwiczoł z apetytem zajada jabłka, ale kiedy podsunę mu owoce jarzębiny, to porzuca jabłka i zjada w pierwszej kolejności jarzębinę (co widać na jednym ze zdjęć poniżej). Co by znaczyło, że jednak przedkłada ją nad jabłka. Ale zachowania różnych osobników tego samego gatunku bywają różne. Np. tej zimy odwiedza mnie regularnie pewna samica kosa, która jest zainteresowana wyłącznie ziarnami słonecznika. A pamiętam taką sytuację sprzed kilku lat, gdy jedna samica kosa spędziła całą zimę w moim ogródku – jedząc wyłącznie jabłka. Nie było jeszcze wtedy karmnika z wiszącymi jabłkami, więc nadziewałem owoce na gwóźdź wbity w drewnianą listwę. Gdy wstawałem rano i wyglądałem przez okno, samica kosa już była przy jabłku. I spędzała przy nim cały dzień odlatując dopiero po zapadnięciu zmroku. Nadziewałem wtedy na gwóźdź kolejne jabłko bo trzeba wiedzieć, że pani kosowa zjadała w ciągu dnia całe jabłko, które ważyło mniej więcej dwa razy więcej niż ona sama. Taki miała przerób.

Mój kwiczoł prezentuje się na zdjęciach poniżej, ale zamieściłem też kilka zdjęć innych ptaków, które też korzystają z jabłkowego karmnika. Kolejno widać na zdjęciach: gila, sójkę, modraszkę i samca kosa. A na kolejnym zdjęciu – samicę kosa (tę, która żywi się ziarnami słonecznika), która z lękiem zerka w stronę kwiczoła, spodziewając się ataku w każdej chwili. Ostatnie dwa zdjęcia przedstawiają rudzika i mazurka, które nie są zainteresowane jabłkami, a jedynie ziarnami słonecznika. Dlatego obserwują sytuację ze stoickim spokojem. Z drugiej strony kwiczoł też się nimi nie interesuje.

Więcej o kwiczołach można przeczytać tutaj. M.in. to, że kwiczoł był niegdyś… ptakiem łownym.

kwiczoł kwiczoł kwiczoł kwiczoł kwiczoł kwiczoł kwiczoł kwiczoł kwiczoł kwiczoł kwiczoł kwiczoł kwiczoł kwiczoł

Dodaj komentarz