Księga zdziwień odc.4

Zdziwienie_12

Przeciętni ludzie nie rozumieją różnicy pomiędzy procentem a punktem procentowym. Nie ma w tym nic nadzwyczajnego zważywszy, że ponad połowa naszych rodaków w ogóle nie rozumie pojęcia procentów. Oczywiście z jednym wyjątkiem: kiedy po znaku % pojawiają się literki vol i jest to wydrukowane na etykiecie butelki, to wszystko jest mniej więcej jasne. Ale kiedy mowa jest o wzroście np. o 30% to już klops – nie wiadomo, czy dużo to, czy mało. Więc różnica pomiędzy procentem a punktem procentowym pozostanie dla większości na zawsze – niezrozumiała. I to mnie nie dziwi.

Natomiast dziwi mnie niezmiernie, gdy pojęcia powyższe mylą specjaliści od finansów, analitycy lub dziennikarze zajmujący się tematyką ekonomiczną. Oto czytam dziś na portalu Bankier.pl artykuł o badaniach OECD w zakresie opodatkowania pracy. I dowiaduję się, że opodatkowanie to (zwane też klinem podatkowym) zwiększyło się w krajach OECD o około 1%: z 35,1% do 36%. Otóż Bankier.pl napisał nieprawdę. Bo jeśli klin podatkowy zwiększył się z 35,1% do 36% to znaczy, że zwiększył się prawie o 1 punkt procentowy. Ale wyrażając ten wzrost w procentach musielibyśmy powiedzieć, że zwiększył się o około 2,6% [(36-35,1)/35,1*100%]. Jak na ironię Bankier.pl (który jest solidnym portalem) podaje link do strony OECD ze stosownym komunikatem. A tam jak wół stoi napisane: ‘Taxes on wages have risen by about 1 percentage point’. Czyli: podatki od wynagrodzeń zwiększyły się o około 1 punkt procentowy. Więc redaktor, który przygotowywał notatkę, nawet jeśli nie rozróżnia tych pojęć i ich nie rozumie, mógł po prostu przetłumaczyć.

Czy czepiam się drobiazgów bez znaczenia? Być może tak, ale po prostu nie lubię niechlujstwa. Także niechlujstwa w precyzji wyrażania się. Przyszło nam żyć z niechlujstwem panoszącym się wokół nas w każdej dziedzinie. Ciągle mnie to jeszcze dziwi, ale może wkrótce przestanie?

Dodaj komentarz

For security, use of Google's reCAPTCHA service is required which is subject to the Google Privacy Policy and Terms of Use.

I agree to these terms.