Lotniki

Lotniki_02

Lotniki to mój ulubiony rodzaj butów. Uważam, że są piękne, gdyż ich forma nie jest niczym zakłócona: to jeden kawałek skóry odpowiednio ukształtowany, do którego dołączona jest podeszwa z obcasem. Ich anglojęzyczna nazwa jest skomplikowana: wholecut shoes, za to polska – lotniki – jest prosta i piękna jak… same lotniki. Niestety nie udało mi się dociec jaka jest geneza tej nazwy. Warto natomiast wiedzieć, że jest jeszcze inna tradycyjna polska nazwa, która jednak zupełnie wyszła z użycia: jednokrójki. Pewnie mało kto o niej słyszał.

httpthomasbirdshoes.com
Fot. thomasbirdshoes.com

Piękno lotników nie jest bezwzględne, to znaczy można sobie wyobrazić lotniki brzydkie. Bowiem, jak w żadnym innym rodzaju butów, wszystko zależy tu od kształtu kopyta. W innych rodzajach butów, niedostatki w kształcie można zamaskować różnymi przeszyciami – w lotnikach nie jest to możliwe. W moim mniemaniu – piękne lotniki to takie, w których kopyto jest lekko wydłużone, a nosek dość ostro zakończony. A co znaczy sformułowanie: ’dość ostro zakończony’, to już sprawa bardzo indywidualna. Np. Francuzi uwielbiają buty z bardzo ostrymi noskami, a im dalej na północ Europy, tym noski stają się bardziej 'tępe’. Przykładem są tu klasyczne półbuty angielskie.

Lotniki_04
W ofercie firmy Church’s nie znalazłem lotników. Dlatego jako przykładu ukształtowania kopyta, użyłem klasycznych oksfordów. Fot. church-footwear.com
Luigi_1
Być może rekordzistą w wydłużaniu i zaostrzaniu nosków butów jest mój znajomy – Luigi. Wszystkie elementy jego ubioru są szyte/wykonywane na zamówienie. Lotniki widoczne na zdjęciu pochodzą z firmy Finsbury. Stylizacje Luigiego można podziwiać na Instagramie, z którego pochodzi też niniejsze zdjęcie.
ninostyle.com Francesco Beningo-
Idealne proporcje buta marki Francesco Beningo. Fot. ninostyle.com

Jak napisałem na wstępie, lotniki są wykonywane z jednego kawałka skóry. Cholewka powstaje w ten sposób, że skórę się rozcina, usuwa jej nadmiar, a następnie zszywa na zapiętku. Później nadaje się kształt cholewki naciągając ją na kopycie. Ostatnia faza to doklejenie lub doszycie podeszwy. To typowa i najbardziej oczywista metoda tworzenia lotników. Bo jest jeszcze inna; bardzo skomplikowana, pracochłonna i niezwykle rzadko stosowana. Dzięki tej metodzie powstają lotniki bezszwowe. Nazwa mówi sama za siebie: te buty nie mają szwa na zapiętku, ani nigdzie indziej. Na logikę wydaje się to niemożliwe (wszak skóra to jednak nie guma), a jednak jest kilka firm, które potrafią to zrobić. Jedną z nich jest nasza rodzima firma z Warszawy – Jan Kielman. Lotniki bezszwowe bardzo mnie fascynują i wkrótce napiszę o nich więcej, a także je zaprezentuję.

theshoemakerworld.tumblr.com Carmina-
Lotniki zamszowe to rzadkość, najczęściej wykonywane są ze skóry licowej. I chyba te ze skóry licowej są bardziej efektowne. Na zdjęciu: lotniki marki Carmina. Fot. theshoemakerworld.tumblr.com
pinterest.com septieme
Ręcznie patynowane lotniki francuskiej marki Septieme Largeur. Fot. pinterest.com

Pora przejść teraz do zaprezentowania kilku moich stylizacji z udziałem lotników. Niektóre z nich już się przewijały we wcześniejszych wpisach, inne prezentuję po raz pierwszy. Zacznę od najbardziej efektownych: jaskrawoczerwonych butów, które powstały w firmie Jan Kielman. Cechami charakterystycznymi wszystkich lotników od Kielmana są: szew zlokalizowany nie na zapiętku, lecz z boku pięty, po wewnętrznej stronie buta oraz wykończenie krawędzi cholewki, wałeczkiem ze skóry w innym kolorze niż cała cholewka. Widać to dobrze na zbliżeniach.

Lotniki_03 Lotniki_04 Lotniki_05 Lotniki_06 Lotniki_07 Lotniki_08 Lotniki_09

Czarne lotniki Carlos Santos zakładam zwykle do stylizacji wieczorowych, a także do ciemnych garniturów w ciągu dnia. Uważam je za buty bardzo formalne, stojące w hierarchii formalności na równi z oksfordami. Jednak ze względu na ich nieskazitelną formę i rzadkość występowania uważam, że bardziej od oksfordów nadają się na sytuacje bardzo uroczyste, jak np. własny ślub. Także do smokingu będą w sam raz. Warto wiedzieć, że wśród osób zainteresowanych obuwiem, toczy się zażarta dyskusja na temat formalności: lotniki vs. oksfordy. Zdania są podzielone mniej więcej po połowie. Moje lotniki mają bardzo wydłużone kopyto i ostro zakończone noski, jednak pod tym względem jestem daleko w tyle za wspomnianym wcześniej Luigim.

Lotniki_10 Lotniki_10a Lotniki_11 Lotniki_11a Lotniki_12

Kolejne lotniki od Kielmana, tym razem zamszowe. Mają dość nietypowy kolor oraz drobniutkie dziurkowania na całej powierzchni. Są butami idealnymi na lato, bo po pierwsze – zamsz lepiej oddycha niż skóra licowa, a po drugie – dziurkowania zapewniają doskonałą cyrkulację powietrza. Bardzo ciekawe jest połączenie kolorów: szarobrązowego zamszu z jasnobrązową aplikacją krawędzi cholewki. Szary, dzienny garnitur, wydał mi się dobrym wyborem do tych pięknych butów.

Lotniki_20 Lotniki_21 Lotniki_22 Lotniki_23

Lotnikom Yanko, patynowanym przez Andrzeja Olendera, poświęciłem już wiele uwagi w moim blogu (między innymi tutaj). Jednak nie mogłem ich pominąć we wpisie poświęconym lotnikom, jako typowi butów. Więc oto i one.

Buty_jak_malowanie_25 Buty_jak_malowanie_23IMG_9926aIMG_9684aLotniki_25Lotniki_26

W lotnikach jestem zakochany, ale gdy widzę lotniki pięknie ręcznie patynowane, to moje serce mięknie zupełnie. Takie właśnie przepiękne buty wypatrzyłem w sklepie Shoepassion w Warszawie, przy ulicy Kruczej 46. Muszę tu dodać, że firma Shoepassion nie wykonuje butów patynowanych. To, że takie buty można nabyć w sklepie firmowym w Warszawie, jest wynikiem starań pana Ireneusza Korzeniewskiego, właściciela sklepu. A pan Irek to nie kto inny, jak znany polski bloger: Styleman. Ci, którzy zaglądają do jego sklepu mogą się natknąć na prawdziwe dzieła sztuki. Właśnie takie są buty, które prezentuję: bardzo ciemny granat, miejscami przechodzący w czerń powoduje, że z powodzeniem mogą one pełnić rolę butów formalnych do granatowego garnituru wieczorowego. Tak, to będzie złamaniem zasad. Ale jednym z tych, które nie rażą, a wręcz przeciwnie, wprowadzają element nowatorskiego podejścia do kwestii mody.

Lotniki_24 Lotniki_25 Lotniki_26 Lotniki_27

Pierwszymi moimi lotnikami, kupionymi kilka lat temu, były buty marki Bexley. Ponieważ Bexley to firma francuska, zatem ich buty mają charakterystycznie wydłużone kopyto – dokładnie tak jak lubię. Te buty także wielokrotnie przewijały się w blogu, więc dziś tylko o nich przypominam. Mają przyciemniane noski, która to operacja była niewątpliwie wykonana ręcznie, ale nie jest to niczym nadzwyczajnym, a wręcz przeciwnie: jest częstym zabiegiem stosowanym przez różnych producentów butów. Oczywiście tylko takich z odpowiednią klasą. W Polsce, przyciemnianie nosków stosuje firma NORD

Lotniki_30 Lotniki_31Lotniki_32Moda_meska_krata_14 Moda_meska_krata_11Patchwork_20 Patchwork_14

Baner_Poziomy1

Udostępnij wpis

Podobne wpisy

0 0 głosów
Ocena arykułu
guest
56 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najczęściej oceniane
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
Bizancjum
Bizancjum
9 lat temu

Cóż powiedzieć, super temat, super wpis. Fajnie się czytało przy porannej kawie!!!

Michał
Michał
9 lat temu

Świetny wpis. Mimo tego, że przeglądam Twojego Bloga codziennie to dopiero teraz rzuciła mi się w oczy wielkość i różnorodność Twojej garderoby. Próbowałeś kiedyś to wszystko policzyć? Jak wiele masz marynarek, par butów itp.

Rafał
Rafał
9 lat temu
Odpowiedz do  Jan Adamski

Przy okazji Pańskiego poprzedniego wpisu modowego, pomyślałem, że może miałby Pan ochotę podzielić się zawartością swojej garderoby z czytelnikami bloga. Albo choć jej częścią. Oczywiście pewne rozeznanie w tym temacie można wyrobić sobie, przeglądając Pańskie wcześniejsze posty. Niemniej gdyby tak zebrać to wszystko i zainspirować się zdjęciem głównym ze wspomnianego wpisu poprzedniego, mógłby z tego powstać bardzo fajny artykuł.

Pozdrawiam,

Darek
Darek
9 lat temu

Super – ja mmam pytanie gdzie Pan kupuje skatpetki?;) pozdrawiam

Filip
Filip
9 lat temu

Te patynowane brązowe z ciemnymi noskami, wyglądają jak z drewna. Prześliczne 🙂

Mateusz
Mateusz
9 lat temu

Super wpis.
Przy okazji – gratuluje wywiadu na gazeta.pl 🙂
Otwieram dzisiaj poranną „prasówkę”. Onet, gazeta i… Twoja fotka i wywiad. To miłe.

Pozdrawiam
M.

zbyszek
zbyszek
9 lat temu

Szanowny Panie. Czy mogę prosić, w uzupełnieniu dotychczasowych informacji o różnych butach, o napisanie czegoś o sposobach i rodzajach ich sznurowania. Oczywiście z przykładami.

zbyszek
zbyszek
9 lat temu
Odpowiedz do  Jan Adamski

Jeśli już, to proszę jeszcze parę słów o zapomnianych rękawiczkach. To wbrew pozorom dość ważny element stylu.

Chris
Chris
9 lat temu
Odpowiedz do  Jan Adamski

A propos sznurowania: zauważyłem, że wiąże pan buty węzłem słabym. Warto się przestawić na mocny węzeł. https://www.ted.com/talks/terry_moore_how_to_tie_your_shoes?language=pl

Pawlo
Pawlo
9 lat temu

Jak zawsze fajny tekst i ladne zdjecia.Widac naklad wlozonej wen pracy.masz zapal Janie i widac Twoj profesjonalizm i radosc z zycia.Pozdrawiam,zyczac kolejnych „blogowych” sukcesow.Wywiad w GW-super.

Kuba
Kuba
9 lat temu

Szanowny Panie Janie,
chciałem zauważyć, że wydłużenie kopyta dla wielu osób może być rozwiązaniem niekomfortowym w wypadku tęgiej stopy. Oczywiście, jeżeli anatomia na to pozwala, to nie widzę przeciwwskazań, chociaż buty signora Luigiego to już, jak dla mnie, za dużo – kojarzą mi się nieco ze średniowiecznymi ciżemkami.
Zauważyłem, że posiada Pan dobrze wyposażony barek, w którym wyłowiłem duży udział japońskiej whisky. Pozwolę sobie więc poprosić o porównanie z klasyczną szkocką oraz irlandzką.
Pozdrawiam serdecznie

Chris
Chris
9 lat temu

Jako właściciela lotników (ja nie mam żadnych) chciałem pana spytać o to, czy to prawda, że lotniki słabo się dopasowują do stopy w trakcie użytkowania i że powinny już na początku jak najlepiej leżeć na nogach, a najlepiej być szyte na miarę? Spotkałem się z takimi opiniami.

Lila
9 lat temu

Dobrze popatrzec na elegancje w meskim wydaniu. Post rewelacyjny, bardzo pomocny. Buty przepiekne, czerwone…ach. Moj maz chyba by sie nie skusil na czerwien na butach niestety, ale fason juz tak. Serdecznie pozdrawiamy. Lila i Wojtek.

Krzysztof
Krzysztof
9 lat temu

Witam Janie ,Ja nie o butach ale jeszcze wrócę do krawatów, zauważyłem taką tendencję szczególnie u włoskich mężczyzn wkładania końcówki krawata do spodni co o tym sądzisz? swoją drogą równie dobry wpis

Marek Adamski
Marek Adamski
9 lat temu
Odpowiedz do  Jan Adamski

dziękuje:)

canppuci
canppuci
9 lat temu

Buciki nawet ladne. Ale sznurowadla do tych bucikow panie Janie „deko za dlugie” zwlaszcza zdjecie w bialych spodenkach to odzwieciedla. No a w tzw stroju „casual” to mozna dorzucic kolorowe (niebieskie, czerwone) sznurowadla.

spokojny
spokojny
9 lat temu

Panie Janie,
Ja na inny temat. Jaką radość mam jak moi znajomi i przyjaciele , wiedząc, że jestem miłośnikiem Pana bloga, tak zaczynam każdy dzień, bombardują mnie informacjami o kolejnych Pana wywiadach i sukcesach.
Tak trzymać
Pozdrawia serdecznie
Spokojny

spokojny
spokojny
9 lat temu

Wolę Grycankami,
Niż Kaczorkami, Szydełkami, Dudkami.
One przynajmniej rozmieniają majątek Swojego Taty.
Ci powyżej niestety trwonią dorobek Narodu !
Spokojny

Marek Adamski
Marek Adamski
9 lat temu

Janku potrzebuje zakupić oksfordy w kolorze brązowym do granatowego garnituru. Budżet to 500 pln. Możesz coś polecić?

Zibi
Zibi
9 lat temu
Odpowiedz do  Jan Adamski

Janie chyba się trochę zagalopowałeś, że Vistula ma buty bardzo dobrej jakości. Bardzo dobra jakość to buty Yanko czy Crockett and Jones, a Vistula to bardzo słaba jakość, nawet nie średnia, tutaj są buty Berwick czy Crownhill. Buty Vistula po nie więcej niż 10 wyjściach reklamowałem. Po naprawie wyszedłem kolejne 2 razy i znowu reklamacja. Od pół roku leżą w szafie bo używam butów, które tutaj określiłem jako średniej jakości i o Vistuli dawno zapomniałem. Polecam buty z Zalando marki Bow-tie niezła jakość, można je dostać do 500zł. Na jakiej podstawie Janie wnosisz, że buty Vistula, które są klejone to bardzo dobra jakość?

Marek Adamski
Marek Adamski
9 lat temu
Odpowiedz do  Zibi

Dziękuje za sugestie i podpowiedzi.
Ostatecznie zdecydowałem się na oksfordy marki Królewski Herb.
Cena 370 pln jest adekwatna do jakości tych butów. Użytkuje od nich już jedną parę broksów i nie narzekam. Oczywiście buty robione są metodą Blake stitching, a nie Goodyear welted.
Co do butów Vistuli to byłem w salonie i mierzyłem Oksfordy Lantiera. Wykonanie bardzo dobre ale cena 700 pln jest poza moim budżetem, a nawet jeżeli to w tej cenie wolał bym znaleźć coś od Brewicka czy Bexleya.

Zibi
Zibi
9 lat temu
Odpowiedz do  Jan Adamski

Pragnę zauważyć, że buty od szewca, robione na indywidualne zamówienie, a buty z masowej produkcji, to całkiem inna bajka. W moim przypadku reklamacja dotyczyła rozklejenia się podeszwy, więc buty Vistuli na pewno nie są porządne. Poza tym nawet na stronie marki Vistula, buty są w zakładce akcesoria, a priori widać jak firma traktuje ten asortyment. Buty u nich są dodatkiem do garnituru, mają wyglądać trochę lepiej niż buty innych polskich marek produkowanych na masową skalę, a że posłużą 1 czy 2 uroczystości to się nie ma co dziwić. Do tego właśnie zostały stworzone. Tylko dlaczego mniej doświadczony klient ma za nie płacić 200% i więcej ich wartości…

Marek Adamski
Marek Adamski
9 lat temu
Odpowiedz do  Jan Adamski

Napiszę oczywiście swoje spostrzeżenia ale buty przyjadą do mnie dopiero koło polowy października.
Co do butów Vistuli to mierzyłem i miałem w ręku buty Lantiera to ich marka premium wię może z jakością też jest lepiej. Na mnie zrobiły bardzo pozytywne wrażenie ale to oczywiście za mało żeby wyrazić opinię bez użytkowania.
Nie wiem jaką metodą są zrobione, ekspedient na moje pytanie czy są szyte metodą GW miał dziwny wzrok.

Chris
Chris
9 lat temu

W ramach posłowia do wpisu: znalazłem zupełnym przypadkiem lotniki za kostkę – na zimę. Trochę się zdziwiłem, bo nie myślałem, że coś takiego istnieje (chociaż jak się zastanowić czemu nie, skoro brogsom i oksfordom też dorabia się dłuższe cholewki.

Chris
Chris
9 lat temu
Odpowiedz do  Chris
Miro
Miro
9 lat temu

Panie Janie, naprawdę dobry wpis, gratuluję i dziękuję za zabranie mi czasu przy porannej kawie 🙂
Niektórych modeli szczerze zazdroszczę 🙂
Co do zaprezentowanych stylizacji – nie do końca mnie dotąd przekonywała Pańska dość „mocna” zabawa kolorem (choć pod względem stylistycznym zazwyczaj jest dobra lub bardzo dobra), lecz coraz bardziej się przekonuję, bo widzę, że tworzy jednorodną całość z Pana osobowością i coraz bardziej jest „własna”, nie kopiowana – słowem, ma Pan swój rozpoznawalny i przemyślany styl.

Marcin
Marcin
8 lat temu

Czy Wie pan dlaczego przyciemnia się noski? Żeby ukryć ślady na skórze (zadrapania, odparzenia, rozciągnięcie) po maszynie do ćwiekowania czubków. Robi się to żeby niejako „wyrównać” szpic.

Krzysztof
Krzysztof
8 lat temu

Buty piękne, trzeba przyznać, tylko niestety budżet raczej trzeba mieć solidny…

Przy okazji, przeglądając internet zauważyłem takie „lotniki” https://brilu.pl/buty_meskie/wizytowe/wizytowe_andrew_black.html , czy mógłby Pan wypowiedzieć się na ich temat ? Oczywiście nie chodzi o porównanie z markami, które pojawiają się w artykule bo wiadomo, że dzieli je przepaść, jakość skóry, materiał zelówki, rodzaj konstrukcji itd, ale czy byłyby one do zaakceptowania m.in. po wymianie sznurowadeł i zapastowaniu niebieskiego elementu wokół buta ( wydaje mnie sie na zdjęciu, że taki właśnie jest…) ?

Krzysztof
Krzysztof
8 lat temu
Odpowiedz do  Jan Adamski

Dziękuję bardzo za odpowiedź i pozdrawiam.

Sławek
Sławek
6 lat temu

Panie Janie,

chciałbym uszyć lotniki z przeznaczeniem głównie na eleganckie buty dzienne, ale także na wieczorowe wyjścia „średniego” formatu typu: opera, wernisaż, kolacja.

Pamiętam o zasadzie „no brown in town”, więc bardzo proszę o radę – jaki kolor byłby odpowiedni, poza czarnym (gdyż mam czarne wiedenki)?

Maryśa
Maryśa
5 lat temu

Szyk męski w każdym calu nic dodać – jestem pełna podziwu. Zestawienie kolorowych skarpetek z całością mistrzostwo dziękuje:)

Grzegorz
Grzegorz
4 lat temu

Dzień dobry.
Poszukując czarnych butów na zimę (moja uwaga skupiona była i nadal jest na obuwiu w stylu Balmoral Boots np. w Patine) natknąłem się w sklepie Meka Shoes na trzewiki w typie lotników. Szczególnie spodobały mi się te wysokie, natomiast biorąc pod uwagę bezpieczeństwo oraz fakt, że korzystałbym z nich „na co dzień” wolałbym aby miały podeszwę gumową, którą posiadają tylko te niższe.
Pozwalam sobie załączyć linki do sklepów:
https://meka-shoes.pl/produkt/trzewiki-meskie-typu-lotnik-g751c1/
https://meka-shoes.pl/produkt/trzewiki-meskie-typu-lotnik-g465c1/
https://patine.pl/boots-77014.html

Równocześnie chciałbym poradzić się Pana na temat ewentualnego wyboru.
Pozdrawiam serdecznie. Grzegorz Cieśla.

taktycznyfranek
taktycznyfranek
4 lat temu

To mój pierwszy post (obiecuję, że nie ostatni) na Pana blogu, dlatego na wstępie chciałbym powiedzieć, iż żałuję, że tak późno odkryłem to miejsce.

Mam pytanie odnośnie lotników, czy takie buty:
https://meka-shoes.pl/produkt/polbuty-lotniki-g015d099/
lub co gorsza takie
https://meka-shoes.pl/produkt/polbuty-lotniki-g015e90/
można nazwać lotnikami? Czy nie jest to nadużycie ze strony producenta?
Rozumiem pojęcie wholecut, ale nawet moje laickie przeczucie mi mówi, że jednym z kryteriów powinno być, aby materiał źródłowy był jednym kawałkiem skóry, a nie jakąś plecionką czy szachownicą.

Dawid
Dawid
11 miesięcy temu

Nie byłem fanem klasycznych lotników, bo jednak co oksfordy, to oksfory, ale ostatnio spodobały mi się zamszowe Sunset Suits w kolorze granatowym.
Czy taki model nada się do jeansów, czy jednak lepiej postawić na zamszowe derby?

Dawid
Dawid
11 miesięcy temu
Odpowiedz do  Jan Adamski

Dziękuję za ekspresową odpowiedź!

Piotr Słomiński
Piotr Słomiński
5 miesięcy temu

A jak się, Drogi Janie, zapatrujesz, na bardzo formalne buty w stylizacjach casualowych i smart casualowych? Dżinsy/chinosy i do nich wiedenki/lotniki? Czy ma tu zastosowanie ruch jednokierunkowy?

Piotr Słomiński
Piotr Słomiński
5 miesięcy temu
Odpowiedz do  Piotr Słomiński

Co tam robi ten przecinek po „zapatrujesz”… mój błąd.