Muszka wiązana czy gotowa?

Pytanie: muszka wiązana czy gotowa? jest retoryczne, bo przecież wiadomo, że naprawdę stylowa może być tylko muszka wiązana! Ale jeśli sprawie przyjrzeć się bliżej to pojawiają się pewne rysy w tym jednoznacznym obrazie. Bo po pierwsze muszka muszce nierówna i można spotkać ładne muszki gotowe i brzydkie wiązane (chociaż zwykle jest odwrotnie), a po drugie muszka z dzielonym paskiem, zawiązana przez producenta i w takiej formie sprzedawana, to muszka gotowa czy wiązana? Z punktu widzenia użytkowego – to muszka gotowa. Z punktu widzenia konstrukcji – to muszka wiązana. Te rozważania są jednak czysto teoretyczne, gdyż tak naprawdę liczy się tylko ostateczny efekt, czyli całościowy wygląd ubioru z muszką jako jednym z jego elementów. Na zdjęciu powyżej (trzeba dodać, ze pochodzi ono sprzed kilku lat i może to jest przyczyną tak wielkiego nagromadzenia błędów w ubiorze Clooneya) widzimy Brada Pitta i Georga Clooneya. Pitt ma muszkę wiązaną zaś Clooney gotową. I mimo, że muszka Pitta jest nieładnie zawiązana, to prezentuje się zdecydowanie lepiej niż muszka Clooneya. Uściślę to twierdzenie: ja uważam, że muszka Pitta prezentuje się lepiej. Podkreślam ten mój subiektywizm gdyż zdaję sobie sprawę, że mogą być osoby, którym bardziej przypadnie do gustu idealnie równa i idealnie symetryczna muszka gotowa. Myślę, że szczególnie przez kobiety muszka gotowa może być postrzegana jako ładniejsza. Dlaczego? Bo kobiety lubią symetrię i na ogół bardziej im się podobają rzeczy symetryczne. Muszka wiązana musi być trochę niesymetryczna – w czym zresztą kryje się część jej uroku – zatem może być odbierana jako w pewnym sensie niestaranna. U Brada Pitta ten stopień niestaranności jest pokaźny, ale z drugiej strony czyż jego muszka nie współgra idealnie fryzurą?

Jeśli mowa o muszkach, to koniecznie trzeba dokonać rozróżnienia na muszki formalne i każualowe. Te pierwsze są wykonane z jedwabiu: białego – w przypadku muszek frakowych i ciemnego (najczęściej czarnego) – w przypadku muszek smokingowych. Idealna muszka smokingowa powinna być uszyta z tego samego jedwabiu, którym są pokryte klapy marynarki – z jednym wyjątkiem, o którym dalej. Stąd wniosek, że nie musi ona być czarna, gdyż marynarka smokingowa może być w innym kolorze niż czarny i mieć stosowne do tego klapy. Jednak najczęściej klapy marynarki smokingowej w kolorze granatowym, bordowym itp. są pokryte jedwabiem w kolorze czarnym i wtedy muszka musi być oczywiście czarna. A wyjątkiem, o którym wspomniałem, jest smoking tropikalny. Składa się on z białej (a właściwie delikatnie beżowej) marynarki i czarnych spodni. Klapy nie są pokryte jedwabiem, są więc w tym samym biało-beżowym kolorze co cała marynarka. I do tego zestawu obowiązuje muszka czarna. Gdyby ktoś chciał poczytać więcej na ten temat, polecam wpis: Biały smoking. Natomiast ja skoncentruję się dalej na muszkach każualowych.

Na zestawie zdjęć poniżej można ocenić różnicę pomiędzy muszką gotową (po lewej) a muszką wiązaną. Obie są wykonane z tej samej drukowanej tkaniny bawełnianej i pochodzą ze sklepu HisOutfit. Różnice są subtelne, ale wyraźne. Akurat w tym przypadku muszkę gotową należy zaliczyć do udanych, ale najczęściej nie jest tak dobrze. Świadczą o tym dwa kolejne zdjęcia, na których zestawiłem muszki gotowe i wiązane. Tu różnice są wyraźne a nie bez znaczenia są rodzaje tkanin z jakich muszki są wykonane. Na pierwszym zdjęciu są w większości z błyszczącej, syntetycznej tkaniny zwanej mikrofibrą, która razi swoją sztucznością. Drugie zestawienie pokazuje muszki z tkanin naturalnych: bawełny, wełny i jedwabiu.

muszka

Muszka gotowa – po lewej i wiązana – po prawej.

Muszka

Typowe mikrofibrowe muszki gotowe dostępne na Allegro. Brzydkie i pretensjonalne.

muszka

Muszki wiązane pochodzące ze sklepów: histoutfit.com, poszetka.com, eleganckipan.pl, marthu.com. Eleganckie i szykowne.

Kolorowe muszki każualowe są dziś dostępne w ogromnym wyborze w każdym sklepie internetowym z dodatkami, a także w sklepach specjalizujących się tylko w muszkach. Ale jeszcze kilka lat temu sytuacja nie wyglądała zbyt dobrze. Muszki, jeśli w ogóle u nas były, to wyłącznie w wersji gotowej, w dodatku wykonane z nieciekawych tkanin. Pamiętam, że zakupów dokonywałem wtedy w sklepie zlokalizowanym w Stanach Zjednoczonych i stamtąd następowała wysyłka, chociaż miejscem ich powstania były prawdopodobnie Chiny. Poniżej jedna z pierwszych muszek, którą tą drogą nabyłem.

Muszka z żakardowego jedwabiu kupiona dość dawno temu. Prawdopodobnie made in China a na pewno bought in USA 🙂

Muszę jeszcze dodać, że jestem zwolennikiem muszek z dzielonym, regulowanym paskiem. Takie muszki mogą być zawiązane wcześniej, a ich założenie polega na zapięciu paska. Można je oczywiście rozwiązać (i koniecznie należy to robić co jakiś czas), a później zawiązać ponownie. Zwolennicy muszek najbardziej przywiązani do tradycji, zapewne nie będą skłonni zaakceptować takiego rozwiązania i pozostaną przy muszkach jednolitych (bez dzielonego paska), które muszą być wiązane na szyi, po założeniu koszuli. Muszą tylko mieć na uwadze, że takie muszki występują rzadko, a jeśli już, to głównie jako muszki formalne – najczęściej czarne. Muszki każualowe bez dzielonego paska to naprawdę wielka rzadkość. Takie muszki muszą być szyte w różnych rozmiarach, tzn. inna będzie całkowita długość muszki dla osoby która nosi koszule rozmiaru 40 i inna dla osoby z rozmiarem kołnierzyka 42.

Kilka spośród moich muszek. Jak widać tylko jedna z muszek formalnych jest jednolita – ma rozmiar 41 i trzeba ją wiązać na szyi.

Ale kto rozpozna czy ta muszka jest jednolita, czy ma dzielony pasek?

Myślę, że dość już teoretyzowania i czas przejść do konkretów, czyli pokazania kilku zestawów w udziałem każualowych muszek. Wybrałem muszki kolorowe i wesołe, żeby nie powiedzieć – szalone 😉 I mam nadzieję, że spodobają się moim czytelnikom.  W skład pierwszego zestawu wchodzą: muszka HisOutfit, marynarka Próchnik, spodnie Brax, koszula Tommy Hilfiger, buty Meka, skarpetki Lancerto, poszetka no name, kapelusz Panama Hat, okulary Persol.

Drugi zestaw tworzą: muszka HisOutfit, marynarka Próchnik, spodnie Próchnik, koszula Tommy Hilfiger, buty Yanko, skarpetki Happy Socks, poszetka Hemley, okulary Tom Ford.

W kolejnym zestawie kolorystyka jest intensywna i prowokująca. Zestaw tworzą: muszka HisOutfit, marynarka z Allegro – nie posiada metki, spodnie Benevento, koszula Tommy Hilfiger, buty Conhpol, skarpetki Strellson, poszetka no name, pasek EM Men’s Accesories.

Dawno już nie miałem na sobie lniano-bawełnianej marynarki kupionej przed laty w Zarze. Gdy po sesji, obejrzałem zdjęcia zrobione przez Małgorzatę, doszedłem do wniosku, że marynarka jest wyjątkowo fotogeniczna. Towarzyszą jej: muszka HisOutfit, spodnie Benevento, koszula Osovski, buty Yanko malowane przez Theshine, skarpetki Happy Socks, poszetka Bowtieswala, kapelusz Panama Hat, okulary The Bespoke Dudes.

Kolejny zestaw tworzą: muszka HisOutfit, marynarka Digel, spodnie Vistula, koszula Comen, buty Partenope, skarpetki Sokksy.pl, poszetka no name.

W ostatnim zestawie prezentuję dwie muszki uszyte z tej samej tkaniny w dwóch wersjach: gotowej i wiązanej. To te muszki posłużyły mi jako przykład porównawczy na początku wpisu. W skład zestawu wchodzą: muszki HisOutfit, marynarka Próchnik, spodnie Norman (szyte na miarę), koszula Osovski, buty Bexley, skarpetki Wola, poszetka Miconino, kapelusz nieznanej marki z Włoch kupiony w sklepie pani Cieszkowskiej w Warszawie, okulary Persol.

15 komentarzy

  1. Bartosz Łącki 03/10/2017
    • Przemysław 04/10/2017
  2. taxus 03/10/2017
  3. Przemysław 03/10/2017
    • Jan Adamski 03/10/2017
  4. Michał 03/10/2017
    • Jan Adamski 03/10/2017
  5. picton 03/10/2017
    • Jan Adamski 03/10/2017
  6. Jarek Gibas 05/10/2017
    • Miro 09/10/2017
  7. Krzysztof 06/10/2017
    • Jan Adamski 07/10/2017
  8. Adrian Jakubiak 22/11/2017
    • Jan Adamski 22/11/2017

Dodaj komentarz