Zegarek ORIENT w roli głównej

zegarek ORIENT

Zwykle zegarek dobiera się do stylizacji. Każdy zna zasady mówiące o tym, że im bardziej formalna stylizacja, tym bardziej stonowany powinien być zegarek. Do smokingu i zestawu wieczorowego zegarek o surowym wzornictwie powinien być na czarnym, skórzanym pasku. Zegarki na bransolecie oraz zegarki o charakterze sportowym są dopuszczalne w stylizacjach każualowych oraz – co oczywiste – sportowych i steetowych. Jeśli zegarek jest na pasku, to kolor tego paska powinien nawiązywać do koloru butów i paska do spodni oraz (ewentualnie) innych elementów ze skóry – np. torby.

W dzisiejszym wpisie postawiłem sobie zadanie odwrotne, to znaczy dobrania stylizacji do trzech zegarków o różnym wzornictwie i różnym charakterze. Muszę tu dodać, że mój wpis powstał w ramach kampanii reklamowej Moving Moments japońskiej marki ORIENT, w której to kampanii mam przyjemność uczestniczyć. Jak zapewne pamiętają czytelnicy moich wcześniejszych wpisów o zegarkach, żywię dużą atencję do marki ORIENT gdyż uważam, że jej czasomierze mają doskonały stosunek ceny do jakości. To znaczy, że dobrej jakości, solidny zegarek o atrakcyjnym wzornictwie, otrzymujemy za niewygórowaną cenę. We wpisie sprzed ponad roku: Najpiękniejsze zegarki automatyczne do 2000 zł, w czołowej dziesiątce umieściłem m.in. zegarek ORIENT Classic. Dzisiaj też występuje ten model – w dwóch nowych, jeszcze ładniejszych wcieleniach i w nowych, jeszcze niższych cenach.

Na pierwszy ogień idzie zegarek typu nurek (ORIENT Sports Diver Style Watch), w stalowej kopercie o średnicy 41,5 mm z zintegrowaną stalową bransoletą składającą się z ogniw na przemian szczotkowanych i polerowanych. Cechą charakterystyczną wszystkich nurków jest – poza wysoką klasą wodoszczelności – dobra czytelność tarczy (także, a może przede wszystkim, w mroku), oraz występowanie bezela – czyli obrotowego pierścienia służącego do ustawiania granicznego czasu nurkowania. Te wszystkie cechy posiada oczywiście model, który prezentuję, a oprócz tego warto zwrócić uwagę na zakręcaną koronkę oraz zapięcie bransolety z podwójnym zabezpieczeniem. Mechanizm jest własnej konstrukcji i własnej produkcji Orienta, ułożyskowany jest na 22 kamieniach i ma automatyczny naciąg z 40-godzinną rezerwą chodu.

Jeśli ktoś przytomnie zauważy, że stylizacją właściwą dla zegarka typu nurek byłaby pianka do nurkowania, to spieszę wyjaśnić, że nurki to dziś najmodniejsze zegarki, noszone z upodobaniem do wszelkich stylizacji – poza tymi najbardziej oficjalnymi. Ja wybrałem mu dla towarzystwa uwielbiany przeze mnie duet: sztruks/tweed. Marynarka z tkaniny Harris Tweed połączona jest ze sztruksowymi spodniami, zaś uzupełnienie stanowią lotniki ze skórzanej plecionki, błękitna koszula i dodatki. Wszystko jest utrzymane w jesiennej tonacji kolorystycznej, co świetnie współgra z jesienną scenerią parku.

zegarek ORIENT

zegarek ORIENT zegarek Orient zegarek Orient zegarek Orient zegarek Orient zegarek Orient zegarek Orient zegarek Orient zegarek Orient

Drugi z prezentowanych przeze mnie zegarków, to model ORIENT Classic Small Seconds, kryjący w sobie ten sam mechanizm, co zegarek pokazany powyżej. Tym razem jednak szklany dekiel umożliwia obserwowanie pracującego mechanizmu oraz wahnika automatycznego naciągu. Koperta jest stalowa, pozłacana i ma średnicę 40,5 mm. Wzornictwo tarczy nasuwa skojarzenia z zegarkami z lat pięćdziesiątych i sześćdziesiątych ubiegłego wieku. To wrażenie vintage jest potęgowane przez wypukłe szkiełko, które nadaje zegarkowi niepowtarzalny urok. Bardzo ładny skórzany pasek w kolorze brązowym jest tłoczony w taki sposób, że imituje skórę krokodyla.

Podstawą wybranej przeze mnie stylizacji jest flanelowy, dwurzędowy garnitur w kolorze szarym. Garnitur ten był projektowany przeze mnie; marynarka ma szerokie klapy i nietypowy układ guzików 4×1, co idzie pod prąd powszechnej tendencji do układu 6×2. Okazało się, że projektując ten garnitur miałem nosa, gdyż nieco później, wśród europejskich trendsetterów zaczęły się pojawiać marynarki dwurzędowe 6×1. To wprawdzie trochę coś innego niż 4×1, ale bliżej im do mojej marynarki, niż do marynarek 6×2. Ciekawym uzupełnieniem garnituru jest koszula winchester z makietami koktajlowymi. Krawat z jedwabiu Macclesfield jest zawiązany węzłem Albert. Buty są bardzo konserwatywne i klasyczne – pełne brogsy, zaś skarpetki w kolorowe grochy wnoszą trochę ekstrawagancji.

zegarek Orient zegarek Orient zegarek Orient zegarek Orient zegarek Orient zegarek Orient zegarek Orient zegarek Orient zegarek Orient zegarek Orient

Kolejny zegarek ma bardzo długą nazwę: ORIENT Contemporary Small Seconds with Semi Skeleton. Mechanizm z automatycznym naciągiem jest ten sam co w poprzednio prezentowanych zegarkach. Także tutaj mamy szklany dekiel, ale różnica w stosunku do pozłacanego Classika jest taka, że szkiełko jest płaskie. To ma także swoją zaletę; jest szafirowe, czyli bardzo odporne na zarysowania. Najbardziej charakterystycznym elementem zegarka jest okienko w tarczy, przez które widać pracujący balans. Koperta o średnicy 40,8 mm jest stalowa, a pasek jest wykonany z czarnej, tłoczonej skóry.

Czerny pasek zegarka narzucił konieczność zastosowania czarnych butów. A skoro czarne buty, to także reszta musiała przybrać dość formalną formę. Zdecydowałem się na dwurzędowy, granatowy garnitur (tym razem z guzikami marynarki w tradycyjnym układzie 6×2), ale przy pomocy koszuli, narzuciłem jego dzienny charakter. Klasyczny granatowy krawat w drobne wzorki zawiązałem węzłem Albert. Zegarek o surowym wzornictwie tu występuje w roli dodatku do zestawu dziennego, ale równie dobrze by się sprawdził w zestawie wieczorowym. Wystarczyłoby tylko zmienić koszulę i poszetkę na białe 🙂

zegarek Orient zegarek Orient zegarek Orient zegarek Orient zegarek Orient zegarek Orient

8 komentarzy

  1. zbyszek 11/11/2018
  2. Marek Adamski 11/11/2018
  3. bonifacy 11/11/2018
    • Jan Adamski 12/11/2018
      • Przemysław 13/11/2018
        • Jan Adamski 13/11/2018
  4. Gruby bąk 12/11/2018
    • Jan Adamski 12/11/2018

Dodaj komentarz