Spodnie w kolorze écru

spodnie

Spodnie w kolorze écru, czyli jakie? Zdaje się, że każdy rozumie ten kolor po swojemu, często też używane są inne nazwy dla jego określenia: kość słoniowa, mleczny, kremowy, jasny beż, złamana biel, piaskowy, śmietankowy i być może jeszcze kilka innych. Na jednym z forów dyskusyjnych dotyczących druku offsetowego, natknąłem się na zażartą dyskusję na temat różnic pomiędzy kolorem écru a kością słoniową. Jeden z dyskutantów napisał, że różnica ta jest diametralna: kość słoniowa jest żółto-biała, a écru jest biało-żółty (sic!). Inny z kolei zauważył, że écru jest kolorem ciepłym a kość słoniowa – zimnym. Ciekawe, że nikt nie pokusił się o zdefiniowanie kolorów przy pomocy procentowego udziału kolorów triadowych CMYK – wszak było to forum profesjonalistów druku offsetowego. Moim zdaniem écru plasowałby się gdzieś w okolicach: C0% + M5% + Y20% + K0%.

Zostawmy jednak te kolorystyczne rozważania, gdyż liczy się wyłącznie subiektywny odbiór, który sprowadza się do tego, że kolor się albo podoba, albo nie. Trzeba też jeszcze zauważyć, że odzież wierzchnia w jasnych kolorach jest raczej źle postrzegana przez polskich mężczyzn (jako “kobieca” lub “gejowska”), zaś wśród tych jasnych kolorów – najniższe notowania mają biel i róż. A kość słoniowa, écru czy kolor kremowy sytuują się właśnie gdzieś pomiędzy nimi. Zatem spodnie w kolorze écru to rzecz niezwykle rzadka w męskiej garderobie. Szkoda, że tak się dzieje, gdyż kolor ten idealnie się nadaje do bardzo różnych zestawień, co właśnie chcę dowieść w tym wpisie. Oczywiście pokazując kilka zestawień, zaledwie musnę ogromną gamę możliwości. Jest ona bowiem nieograniczona i daje wielkie pole do popisu. Poza czernią, wszystkie inne kolory można bezpiecznie łączyć z écru.

Gdy kilka miesięcy temu, firma Bonus MG wyposażała mnie w ubiory na Pitti Uomo, wiedziałem, że kolor écru musi mieć wśród nich swoje miejsce. Stanęło na spodniach, które są bohaterem dzisiejszego wpisu, zestawionych z zieloną marynarką dwurzędową, oraz na dwurzędowym garniturze. Kolor garnituru trudno jednak określić mianem écru, raczej trzeba użyć nazwy: beżowy. Okazało się, że mój wybór był strzałem w dziesiątkę, gdyż kolor beżowy oraz jego jaśniejsze odmiany, czyli kremowy/écru/kość słoniowa, królowały na czerwcowej edycji florenckich targów. Moje stylizacje na Pitti Uomo można obejrzeć tutaj.

Spodnie są uszyte z bardzo cienkiej wełny o luźnym splocie (tzw. fresco, tropik), pochodzącej z brytyjskiej tkalni Dugdale. Ta ich cienkość i przewiewność doskonale sprawdziła się w upale jaki panował podczas Pitti Uomo, ale zaowocowała także tym, że spodnie są nieco prześwitujące. Wyraźnie odznacza się miejsce, w którym kończy się podszewka pod kolanami. Ale można to dostrzec wtedy, gdy spodnie wiszą na wieszaku, natomiast w czasie normalnej eksploatacji, szczególnie w czasie ruchu, ta drobna wada jest w zasadzie niedostrzegalna. Spodnie mają krój dość szeroki w biodrach i udach i zwężają się ku dołowi. Jednak szerokość nogawek u dołu jest duża jak na dzisiejsze standardy i wynosi 20 cm. Przy gurcie są dwie zakładki (po jednej na stronę), które skierowane są na zewnątrz, a nie do wewnątrz – jak to zwykle bywa. Spodnie wykończone są mankietami o szerokości 5 cm, zaś przy gurcie nie mają szlufek, więc kwalifikują się do noszenia wyłącznie z szelkami.

spodnie spodnie

W mojej pierwszej stylizacji spodnie écru występują w towarzystwie: marynarki Zara, koszuli Tommy Hilfiger, krawata La Scala, poszetki EM Men’s Accesories, skarpetek Wola, butów Yanko, zegarka R.U.Braun i okularów The Bespoke Dudes.

spodnie spodnie spodnie spodnie spodnie spodnie

W drugiej stylizacji bardzo ciekawa jest marynarka marki M.Ceran: jest bez konstrukcji, bez podszewki, bez wypełnień ramion. Uszyta jest z dobrej jakości wełny w kratę księcia Walii w kolorystyce szaro – białej, z wtrętami w kolorze beżowym. Do koloru spodni pasuje bardzo dobrze, choć tworzy z nimi parę dość monotonną. Dlatego zdecydowałem się na mocne akcenty w kolorze czerwonym: krawat Dandy Yourself i poszetkę EM Men’s Accesories. Koszula to produkt marki Van Thorn, loafersy szyte metodą GYW pochodzą z firmy NORD, okulary to produkt marki Fielman, a zegarek – R.U.Braun.

spodniespodniespodniespodniespodniespodniespodnie

W pierwotnej wersji moje spodnie w kolorze écru stanowiły parę z zieloną, dwurzędową marynarką marki Bonus MG, zaś niezbędnym do tego dodatkiem był kapelusz panama. Kapelusz ma kolor naturalny co znaczy, że został upleciony z niebielonych włókien ekwadorskiego łyczkowca dłoniastego. Czyli jest w kolorze… écru! Kapelusz był oryginalnie wyposażony we wstążkę w kolorze czarnym. Ale przystosowując go do tego zestawu, nie mogłem jej nie zmienić na zieloną. Wyszło z tego bardzo efektowne trio, które uzupełniają: koszula Tommy Hilfiger, krawat Marks & Spencer, poszetka Profuomo, buty Conhpol Elite, okulary Fielman.

Na zdjęciu, na którym siedzę trzymając kapelusz w ręku widać, że jego odcień jest nieco inny niż odcień spodni. Może zatem jego kolor należałoby określić jako écru, zaś kolor spodni jako kość słoniową?

spodnie spodnie spodnie spodnie

Jako miejsce sesji fotograficznej kolejnej stylizacji, wybraliśmy warszawską starówkę. Miało tam miejsce bardzo ciekawe zdarzenie, o którym muszę wspomnieć. Otóż podczas naszego spaceru natknęliśmy się na koncertujący kwartet smyczkowy złożony z młodych ludzi – jak się później okazało – Ukraińców, studentów kijowskiego konserwatorium. Grali tak dobrze, że nie sposób było przejść obok nich obojętnie. Przystanęliśmy na chwilę, kontemplując płynącą muzykę. Po kilku utworach kwartet zrobił przerwę, a wiolonczelista podszedł do mnie i powiedział, że jest moim fanem; obserwuje moje konto instagramowe i odwiedza też stronę bloga. Cóż za niezwykły zbieg okoliczności 🙂 Konto instagramowe Vasyla (to imię wiolonczelisty) możecie obejrzeć tutaj.

Na spacer po Starym mieście założyłem: dwurzędową marynarkę Carl Gross, koszulę Tommy Hilfiger, krawat EM Men’s Accesories, poszetkę Bowtieswalla, buty NORD, okulary The Bespoke Dudes, kapelusz Modesto.

spodnie spodnie spodnie spodnie

Muszę jeszcze na koniec dodać, że przedstawione w tym wpisie spodnie marki Bonus MG, nie są moimi jedynymi spodniami w kolorze écru. Od lat mam chinosy w tym kolorze sygnowane marką Brax. Ich kolor jest niemal identyczny jak kolor spodni Bonus MG i często po nie sięgam przy tworzeniu różnych letnich stylizacji. Poniżej kilka zdjęć z ich udziałem. Zrobiłem też kompilację moich dwóch stylizacji, w których występują prawie identyczne spodnie i prawie identyczne marynarki. A jednak stylizacje są bardzo różne. “Prawie” robi wielką różnicę 🙂

6 komentarzy

  1. Julian 09/09/2019
    • Jan Adamski 09/09/2019
  2. Piotr 10/09/2019
    • Jan Adamski 10/09/2019
  3. Piotr 10/09/2019
    • Jan Adamski 10/09/2019

Pozostaw odpowiedź Piotr Anuluj pisanie odpowiedzi

For security, use of Google's reCAPTCHA service is required which is subject to the Google Privacy Policy and Terms of Use.

I agree to these terms.