Rękawiczki i szalik w podwójnej roli

rękawiczki i szalik

Impulsem do napisania tego wpisu były komentarze dwóch czytelników, w których zwrócili mi uwagę na ciekawe zjawisko. Otóż podobno zapanowała u nas moda na nienoszenie rzez panów rękawiczek, pomimo doskwierającego chłodu. Czytelnicy podkreślali, że trend dotyczy tylko mężczyzn i panie mu się nie poddają. Przynajmniej na razie. Ja sam tego trendu nie odnotowałem, ale przyjmuję do wiadomości obserwacje czytelników. I dziwię się osobom, które rękawiczek nie noszą, podobnie jak dziwię się tym, którzy noszą zimą sneakersy lub trampki i krótkie skarpetki, które nie zasłaniają kostek. Zeszłej zimy widywałem takie osoby nawet podczas dość silnych mrozów. Rękawiczki i szalik, o których dziś piszę, mają zapewnić nie tylko ochronę przed chłodem, ale być też ozdobą. Dlatego w tytule wpisu jest mowa o podwójnej roli, o której często się zapomina – zwracając uwagę wyłącznie na funkcję użytkową tych dodatków.

Muszę się przyznać, że i mnie zdarzało się czasami nie doceniać roli ozdobnej jaką spełniają rękawiczki i szalik. Poniżej zestawiłem dwa zdjęcia: jedno pochodzi sprzed 4 lat, gdy do tej sprawy nie przywiązywałem należytej wagi. Prezentując wówczas płaszcz o kroju wojskowym (Próchnik), dobrałem do niego ciekawy kapelusz, a mimo to całość nie wyglądała najlepiej. Wydaje mi się, że przyczyną był brak rękawiczek i szalika. Drugie zdjęcie pochodzi sprzed roku i wszystko jest już na swoim miejscu; bordowy płaszcz Zack Roman prezentuje się lepiej uzupełniony o rękawiczki i szalik. Czy zgodzicie się ze mną?

rękawiczki i szalik

Osobom dbającym o koordynację kolorystyczną, rękawiczki i szalik dadzą dodatkową możliwość zestawiania różnych połączeń kolorystycznych. Albo sprawią dodatkowy kłopot: zależy z jakiego punktu widzenia na to popatrzeć. W każdym razie warto zadbać, żeby wszystkie elementy garderoby współgrały ze sobą, co zresztą można zrobić na wiele sposobów, dobierając je według zasad, które omówiłem szczegółowo we wpisie: Dobieranie i mieszanie kolorów. Najczęściej stosowany sposób polega na tym, że dobiera się szalik w kolorze zbliżonym do koloru płaszcza, zaś skórzane rękawiczki – w kolorze zbliżonym do koloru butów. To jest oczywiście postępowanie poprawne, jednak wydaje się, że znacznie ciekawszy efekt można uzyskać, gdy kolor szalika będzie kontrastowy w stosunku do koloru płaszcza. Natomiast jeśli chodzi o rękawiczki, to coraz popularniejsze stają się takie, które są uszyte częściowo ze skóry a częściowo z tkaniny (np. tweedu). I wtedy już nie da się dobierać ich do butów. Na zdjęciach poniżej: rękawiczki z wełnianym wierzchem, dobrane kolorystycznie do płaszcza i spodni oraz bordowe, skórzane rękawiczki dobrane kolorystycznie do butów (i skarpetek).

rękawiczki i szalik

Wspomniałem powyżej o niemożliwości dobrania rękawiczek do butów, gdy ich zewnętrzna powłoka jest wykonana tylko częściowo ze skóry, a częściowo z tweedu. Ale to nie do końca jest prawdą. Bowiem zdarzają się buty typu spectator, których cholewka łączy różne materiały; np. skórę licową i zamsz, albo skórę licową i tweed. Takie buty są dość popularne w krajach, gdzie tradycje klasycznej męskiej elegancji są ciągle żywe, jak choćby w Wielkiej Brytanii. Dobranie do takich tweedowo-skórzanych butów, odpowiednich tweedowo-skórzanych rękawiczek, byłoby swoistym mistrzostwem. Na zdjęciu poniżej zestawiłem buty marki Barker z rękawiczkami marki Tweedleberry. Warto przy okazji dodać, że ciekawe rękawiczki z wierzchami z Harris Tweedu można znaleźć m.in. w ofercie Poszetka.com i Pewien Pan.

rękawiczki i szalik

Dobierając kolor rękawiczek do reszty stylizacji natkniemy się na pewien problem. Stanowią go irchowe rękawiczki ze skóry jelenia (ale mogą być też z innych skór – ważny jest kolor i irchowe wykończenie) w kolorze żółtobeżowym. Do czego one pasują? Odpowiedź może się wydać zaskakująca, bowiem pasują do wszystkiego, w tym także do ubiorów formalnych dziennych i wieczorowych. To najbardziej klasyczne męskie rękawiczki, niegdyś obowiązkowe wyposażenie każdego eleganta, dziś trochę zapomniane. Dlatego przypominam je, uwiecznione na ilustracjach Laurenca Fellowsa z pierwszych dekad XX wieku, oraz w jednej z moich stylizacji o charakterze biznesowym. Moje rękawiczki są dość obszerne i mają szycia zewnętrzne, co czyni je mniej formalnymi. Do biznesowej, eleganckiej stylizacji nadają się idealnie, ale gdybym się wybierał na galę noblowską i miał na sobie czarną dyplomatkę założoną na frak, to musiałbym użyć innych rękawiczek. Najlepiej białych lub szarych z cienkiej skóry jagnięcej, mocno dopasowanych do dłoni i bez podszewki. Beżowe, irchowe, o których wspomniałem powyżej, też byłyby akceptowalne jeśli byłyby cienkie i dopasowane. Wbrew pozorom czarne rękawiczki byłyby błędem.

rękawiczki i szalik rękawiczki i szalik rękawiczki i szalik

Podobnie jak rękawiczki, także szalik ma dwojaką funkcję: ochrony przed chłodem i wiatrem, oraz ozdoby. Ta funkcja ozdobna daje o sobie szczególnie znać w stylizacjach formalnych, w których powinien on być biały, jedwabny, z frędzlami i może być noszony na wierzchy płaszcza, narzucony na ramiona – wtedy funkcji ochronnej i ocieplającej nie spełnia zupełnie. Ale może też opatulać szyję i być schowany pod płaszczem – jak zwykły szalik – i może też być zawiązany. Im niżej schodzimy w hierarchii formalności, tym szalik może być bardziej kolorowy i wzorzysty. Kilka lat temu przez Pitti Uomo przemknęła moda na bardzo szerokie szale – paszminowe lub wełniane – którymi panowie owijali nie tylko szyje, ale także ramiona. Szale te zastępowały płaszcze (widać to na jednym ze zdjęć w dalszej części). Później jednak ten zwyczaj zanikł i obecnie obserwuje się raczej tradycyjne podejście do szalików. Największa ikona Pitti Uomo – Lino Ieluzzi – nosi szaliki (a właściwie szale) kolorowe i bardzo wzorzyste.

Sposób noszenia szalika pokazany na filmie Lina Ieluzziego jest bardzo praktyczny, gdy szalik ma stanowić skuteczną ochronę przed zimnem i wiatrem. Różnych sposobów wiązania i układania szalika jest bardzo dużo, nie będę ich tu jednak omawiał, gdyż wystarczy wpisać do Googla frazę “jak zawiązać męski szalik” lub jeszcze lepiej: “how to tie a mens scarf”, żeby znaleźć linki do setek przewodników z pięknymi i czytelnymi grafikami lub instruktażowymi filmami. Jak choćby film Antonia Centeno, autora bloga Real Men Real Style.

Ja zwykłem nosić szalik na sposób, który w filmie Antonia nazywa się The Drape. Spotkałem się też z nazwami: Ivy Leaguer oraz Classic.  Chodzi w nim o to, żeby szalik nie zasłaniał krawata lub muszki. Przy takim sposobie noszenia szalik spełnia rolę wyłącznie ozdobną, ale gdy chłód lub wiatr zaczną dokuczać, można dwie części szalika przyciągnąć do siebie opatulając szyję, ale przy okazji zasłaniając krawat. Coś za coś 🙂 Poniżej przegląd kilku moich pomysłów na ozdobne wykorzystanie szalika, zaś dalej – szalikowe impresje z Pitti Uomo.

rękawiczki i szalik rękawiczki i szalik rękawiczki i szalik rękawiczki i szalik rękawiczki i szalik rękawiczki i szalik rękawiczki i szalik rękawiczki i szalik rękawiczki i szalik rękawiczki i szalik rękawiczki i szalik rękawiczki i szalikrękawiczki i szalikrękawiczki i szalikrękawiczki i szalikrękawiczki i szalikrękawiczki i szalikrękawiczki i szalikrękawiczki i szalikrękawiczki i szalikrękawiczki i szalikrękawiczki i szalikrękawiczki i szalik

Rękawiczki i szalik odgrywają bardzo ważną rolę w jesiennych i zimowych stylizacjach – nie należy o tym zapominać. Warto też mieć na uwadze, że zmiana tych dodatków może radykalnie zmienić nie tylko stopień formalności, ale także charakter ubioru. Dobrze to widać na zestawie zdjęć poniżej.

rękawiczki i szalik

8 komentarzy

  1. Waldemar 20/12/2019
    • Jan Adamski 20/12/2019
  2. Piotr. 20/12/2019
    • Jan Adamski 21/12/2019
  3. Filip 24/12/2019
    • Jan Adamski 24/12/2019
  4. Grzegorz 21/05/2020
    • Jan Adamski 21/05/2020

Pozostaw odpowiedź Piotr. Anuluj pisanie odpowiedzi