Pada śnieg

pada śnieg

Tegoroczna zima nie przyniosła na razie zbyt dużo śniegu. Dopiero kilka dni temu w Warszawie spadł pierwszy śnieg, ale szybko stopniał. Zapewne w lutym śniegu będzie więcej, ale początek miesiąca to temperatury iście wiosenne. Dlatego postanowiłem sięgnąć do zdjęć z lat ubiegłych, gdy m.in. fotografowałem ptaki wśród padających płatków śniegu. Zatem tytuł wpisu wydawał mi się oczywisty: Pada śnieg. Wolno lecące ku ziemi, duże płatki śniegu, mają w sobie jakąś magię – na ich tle ptaki wyglądają szczególnie uroczo. Ostatnie trzy zdjęcia w zestawie nie są mojego autorstwa – zaczerpnąłem je ze strony Pixabay. Pozostałe zrobiłem w moim ogródku, przy rozstawionych tam karmnikach.

Ilekroć myślę o padającym śniegu, przychodzą mi na myśl słowa piosenki, którą zapamiętałem z dzieciństwa. Wówczas, na początku lat sześćdziesiątych ubiegłego wieku, była wielkim przebojem, a wykonywała ją Irena Santor. Ale piosenka była znacznie starsza; została napisana w roku 1927 przez Andrzej Własta, muzykę skomponował Zygmunt Wiehler, zaś pierwszym wykonawcą był Marian Rentgen. Jestem pewien, że dziś nikt jej już nie pamięta, więc przypominam fragment, chociaż z ptakami nie ma ona nic wspólnego.

Pada śnieg, puszysty, biały, miękki
Pada śnieg, srebrzysty niby len
W bieli szat królewskie śnią Łazienki
Chwały swej i swej przeszłości sen

Pada śnieg, mkną płatki jak motyle
Ziemia jest jak biały nieba brzeg
Podaj dłoń w tę cichą, jasną chwilę
Wszystko zło przysypie dobry śnieg

pada śnieg pada śnieg pada śnieg pada śnieg pada śnieg pada śnieg pada śnieg pada śnieg pada śnieg pada śnieg pada śnieg pada śnieg

Dodaj komentarz