Rodzina dzięciołów białoszyich w moim ogródku

rodzina dzięciołów białoszyich

Od lat dziwię się temu zjawisku: dzięcioły białoszyje – które są ptakami bardzo rzadkimi – w dużej liczbie występują w okolicy gdzie mieszkam. Muszę dodać, że nie mieszkam bynajmniej w jakichś dzikich ostępach lecz… w Warszawie. Wprawdzie na obrzeżu, w pobliżu granicy miasta, ale za tą granicą nie rozpościerają się lasy lecz podwarszawskie miasteczko Piastów. I w tym zurbanizowanym terenie, w niedużych odległościach od siebie, zakłada lęgi kilka par dzięciołów białoszyich. A do tego są tu jeszcze dzięcioły duże, które dla laika mogą być nawet nierozróżnialne od dzięciołów białoszyich. Wiem o tym wszystkim ponieważ zarówno jedne jak i drugie dzięcioły przewijają się przez mój ogród. Zimą korzystają z karmnika specjalnie dla nich wymyślonego, a wiosną zakładają lęgi i na przełomie wiosny i lata obserwuję młode: najpierw dokarmiane przez rodziców, a później już samodzielne ale jeszcze przed odlotem na poszukiwanie własnych rewirów.

Nie inaczej jest i w tym roku: dwa młode dzięcioły mam całymi dniami w zasięgu słuchu, a od czasu do czasu wynurzają się z zielonej gęstwiny i wtedy mogę je obserwować i fotografować. Początkowo dzięcioły były dokarmiane przez dorosłą samicę (niewątpliwie mamę), ale obecnie nauczyły się już samodzielnie zdobywać pokarm i samicę widuję coraz rzadziej. Tym niemniej pojawia się niekiedy, a przyciąga ją nie tyle troska o młode co zapas orzechów włoskich umieszczonych w specjalnym pojemniku przymocowanym do pnia sosny w ogródku mojego sąsiada. Sąsiad systematycznie uzupełnia zapas, z którego oprócz dzięciołów korzystają także sójki i kawki.

Młode dzięcioły bardzo łatwo odróżnić od dorosłych bowiem mają na głowach czerwone bereciki. Po pierwszym pierzeniu czerwone pióra na głowie znikają, za to u samców pojawia się czerwony pasek na ciemieniu. Samice mają jednolicie czarne upierzenie na głowie, bez czerwonej wstawki. Młode dzięcioły białoszyje mają ponadto charakterystyczną plamę w kolorze ciemnoszarym – za oczami. U dorosłych tej plamy nie ma.

rodzina dzięciołów białoszyich

Młody dzięcioł białoszyi.

rodzina dzięciołów białoszyich

Dorosły samiec.

rodzina dzięciołów białoszyich

Dorosła samica przy pojemniku z orzechami.

rodzina dzięciołów białoszyich

Samica karmiąca młodego.

rodzina dzięciołów białoszyich

Płeć młodego dzięcioła można przewidywać na podstawie wielkości czerwonego berecika. Jeśli sięga tylko do połowy głowy, to prawdopodobnie mamy do czynienia z dzięciołem płci żeńskiej. Jeśli obejmuje całą głowę (jak na zdjęciu powyżej), to mamy do czynienia z samcem.

rodzina dzięciołów białoszyich

Rodzina rodziną ale gdy do pojemnika z orzechami przyleciała dorosła samica, to młody wolał czmychnąć.

rodzina dzięciołów białoszyich

Samica rozłupała orzech i zabiera połówkę.

Umieści ją w rozwidleniu gałęzi lub w załomie kory i wydziobie jądro.

rodzina dzięciołów białoszyich

Młody też popróbuje rozłupać orzech.

rodzina dzięciołów białoszyich

Młode dzięcioły są bardzo ciekawskie. Ten zainteresował się budką lęgową dla sikorek, wiszącą na złotokapie w moim ogródku.

rodzina dzięciołów białoszyich

Badał budkę bardzo metodycznie i próbował nawet powiększyć otwór wlotowy, ale mu się to nie udało.

rodzina dzięciołów białoszyich

Jeszcze jeden rzut oka na samicę.

rodzina dzięciołów białoszyich

I na młodego.

Wieczorna toaleta młodego w promieniach zachodzącego słońca.

Dodaj komentarz