Nadchodzi sezon dokarmiania
Dopiero niedawno zaczęła się jesień więc ptaki mają dość łatwy dostęp do pożywienia i stosują jeszcze dietę letnią. Powoli jednak zaczynają się przestawiać na dietę zimową (przeważnie polega to na zamianie owadów na ziarna) i rozglądać za karmnikami. Dla mnie będzie to czas zwabiania ich przy pomocy przemyślnych karmników i fotografowania przy tej okazji. Czyli sezon dokarmiania i fotografowania. Postanowiłem, w dzisiejszym wpisie, przypomnieć różne moje karmniki i pokazać ptaki, które z nich korzystają.
Na początek – karmnik dla dzięcioła. Jest to pieniek z nawierconymi otworami, w które wtykam wymyślony i sporządzony przeze mnie pokarm: mieszankę smalcu i mielonych orzechów. Taki pokarm okazał się przysmakiem nie tylko dla dzięciołów, których sporo się u mnie pojawia, ale także dla: kapturek, bogatek, szpaków, a nawet kawek.
Innym rodzajem karmnika jest tak zwana kostka tłuszczowa, którą kupuję w specjalistycznym sklepie. Kostka jest w zasadzie przeznaczona dla sikorek, ale smakuje też innym ptakom. Na kolejnych zdjęciach widzimy: kapturkę z modraszką, rudzika, ponownie kapturkę, szpaka, znów modraszkę i – na ostatnim zdjęciu – grupę mazurków.
Przygotowane przeze mnie kiście jarzębiny wykonane z mrożonek, miały przyciągnąć gile. Zanim pojawiły się gile, jarzębina została skonsumowana przez kwiczoła.
Mam też oczywiście tradycyjny karmnik z daszkiem, do którego wysypuję ziarna słonecznika. Jest odwiedzany przez wiele różnych ptaków. Wybrałem po dwa zdjęcia: grubodzioba, kapturki, bogatki, kowalika, rudzika i szczygła.






















