U progu lata
W bezpośrednim sąsiedztwie mojego ogródka, kilka gatunków ptaków założyło swoje lęgi. Nie wiem gdzie są ukryte gniazda, ale każdego dnia widuję dorosłe osobniki zbierające pokarm dla młodych. A wcześniej (w okresie wysiadywania jajek) samice kosa i kapturki przylatywały każdego popołudnia do miski z wodą wystawionej specjalnie dla nich – i zażywały kąpieli. Taka ptasia kąpiel jest bardzo widowiskowa, co można ocenić po zdjęciach poniżej. Jednym słowem – u progu lata – dużo się dzieje w moim ogródku i będzie to trwało do chwili opuszczenia gniazd przez młode. Wtedy ptaki znikną z mojego pola widzenia i pojawią się dopiero jesienią. Ale są wyjątki, bo czasami i młode i ich rodzice nie odlatują w nieznane, tylko pozostają w pobliżu i widuję je od czasu do czasu. A czasami udaje mi się nawet uchwycić moment karmienia. Bo trzeba wiedzieć, że młode ptaki (zwane podlotami) po opuszczeniu gniazda nie potrafią same zdobywać pożywienia i są dokarmiane przez rodziców przez około 2 tygodnie.
Do dzisiejszej prezentacji wybrałem zdjęcia ptaków, które widuję codziennie: kapturek, kosów, dzięciołów białoszyich, piegż. A zaczynam prezentację od samicy wróbla, która wprawdzie odwiedza mnie sporadycznie, ale jej zdjęcie wybrałem na zdjęcie główne wpisu, więc od niej wypada zacząć.

















