Sosnówka. Częsty gość w karmniku, wbrew statystykom
Sosnówka to najmniejsza z sikor występujących w Polsce a także trzeci najmniejszy ptak (mniejsze są tylko mysikrólik i strzyżyk – patrz wpis: Najmniejsze ptaki Polski). Populacja sosnówek w naszym kraju jest niemała (różne źródła podają rozbieżne dane: od 200 tys. do nawet 800 tys. par) ale rozłożona jest bardzo nierównomiernie. W górach i na terenach północnych (Pomorze, Mazury, Podlasie) jest ptakiem licznym, natomiast na pozostałych terenach – nielicznym. W dodatku większość populacji skupia się w borach świerkowych i sosnowych, które są naturalnym środowiskiem tych małych sikorek. Zatem widok sosnówki w karmniku w dużym mieście powinien należeć do rzadkości. Tymczasem ja obserwuję je dość często gdy wyjadają nasiona słonecznika z mojego karmnika, a tej zimy widzę ich wyjątkowo dużo. Dlatego w tytule wpisu użyłem frazy: “wbrew statystykom” bowiem obserwując mój karmnik można odnieść wrażenie, że sosnówek jest niemal tyle samo co bogatek i wielokrotnie więcej niż modraszek.

Statystyki mówią coś zupełnie innego: bogatek może być w Polsce nawet 10 razy więcej niż sosnówek, zaś modraszek – 3 razy więcej. Poza tym bogatki lubią się zimą trzymać blisko ludzkich siedzib i bardzo chętnie korzystają z karmników. Podobnie jest w przypadku modraszek, które często przyłączają się do stad bogatek. Jednym słowem – statystycznie rzecz biorąc – w moim karmniku powinienem gościć głównie bogatki i mniej więcej trzy, cztery razy mniej modraszek. Sosnówki powinny się pojawiać sporadycznie, albo wcale. I tak właśnie było przez kolejne lata. Tej zimy sytuacja się niemal odwróciła, co jest godne odnotowania.
Ciekawy jest także fakt, że tej zimy widuję bardzo mało modraszek co sprawia wrażenie jakby modraszki i sosnówki zamieniły się miejscami. Poniżej zamieszczam zdjęcia sosnówek w karmniku lub w jego bezpośrednim sąsiedztwie.













I to jest niezwykle miły artykuł, przyjemnie stymulujący na rozpoczęcie dnia przed egzaminem radcowskim!!!
Janie nie myślałeś może o przygotowaniu wpisu, dotyczącego budowy karmników oraz doboru odpowiedniego pożywienia dla ptaków?
Pozdrawiam, Szymon
Dziękuję 🙂
Nie myślałem o takim wpisie bo jest w sieci mnóstwo tego typu materiałów przygotowanych przez fachowców. Ja nie czuję się w tej materii ekspertem a jedynie dzielę się swoimi obserwacjami. Tym niemniej mam też pewne osiągnięcia, mianowicie wymyśliłem karmnik dla dzięciołów, który się sprawdza wyśmienicie. Ale o tym pisałem wielokrotnie i prawdopodobnie nie raz jeszcze napiszę.
Piękne zdjęcia! 🙂 Zainspirowałeś mnie Janie, by odkurzyć z szafy mojego Nikona i powrócić do mojego starego hobby (fotografia i ptaki). Nie wiem czy w mojej okolicy uda się coś upolować, ale przy okazji wyjazdu an działkę – na pewno!
Dziękuję 🙂
Fotografowanie ptaków to bardzo miłe i wielce odstresowujące zajęcie. Zresztą sam o tym zapewne dobrze wiesz skoro kiedyś to robiłeś. Warto do tego wrócić.
Bardzo cieszę się, że wracasz do tematu ptaków, Janie! Nie samym ubiorem człowiek żyje. 😉
Miło mi, że zwracasz na to uwagę 🙂
Wracam do tematu wtedy gdy coś się ciekawego dzieje za moimi oknami i zdołam to sfotografować. Tej zimy działo się dużo ciekawych rzeczy a liczba dzięciołów, które mnie odwiedzały była doprawdy zdumiewająca. Liczyłem na wiosenną wizytę stada czyży, a wraz z nimi jerów i czeczotek, ale tym razem mnie ominęły 😉