Skracanie rękawów marynarki

Gdy kupuje się marynarkę w sklepie to prawie zawsze ma ona za długie rękawy. Wszystkie firmy odzieżowe po prostu tak szyją i jest to w zasadzie zrozumiałe, gdyż za długie rękawy łatwo można skrócić a gdyby były za krótkie to marynarka nie nadawałyby się do noszenia. Problem w tym, że większość klientów – z niewiedzy lub z lenistwa – rękawów nie skraca i widok mężczyzn z za długimi rękawami marynarek jest równie powszechny jak widok panów z za długimi spodniami. Na domiar złego funkcjonuje ciągle pewien błędny stereotyp sprzed lat mówiący o tym, że rękawy marynarki powinny sięgać do połowy dłoni. To jest oczywisty absurd bo człowiek w marynarce z rękawami sięgającymi do połowy dłoni wygląda tragicznie, ale sam pamiętam gdy w latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku kupowałem garnitur w jakimkolwiek firmowym salonie, to o takiej “zasadzie” słyszałem od sprzedawców.

skracanie rękawów
Czy zwróciliście uwagę na długość rękawów w mundurach galowych, oficerów wojskowych wysokiego szczebla? Czyżby “zasada do połowy dłoni” była ujęta w jakimś regulaminie umundurowania? Cywil w środku też jest zresztą jej zwolennikiem (albo niewolnikiem – jak kto woli).

Jeśli nie do połowy dłoni, to jaka powinna być prawidłowa długość rękawów marynarki? Otóż nie ma tu ścisłych zasad, są natomiast zalecenia. Problem tylko w tym, że w różnych źródłach te zalecenia są różne. W dalszej części napiszę jakie są moje zalecenia, a są one bardzo precyzyjne i jednoznaczne bo bazują na pewnym szczególe anatomicznym. Zanim jednak o tym napiszę muszę przypomnieć coś o czym zapewne wszyscy wiedzą. Mianowicie mężczyzna w marynarce (a szczególnie w garniturze) wygląda elegancko i z klasą jeśli spod rękawa marynarki wystaje mankiet koszuli – na ok. 1,5 cm. Ale ten efekt robi dobre wrażenie tylko wtedy gdy rękawy marynarki i koszuli nie są za długie. Bo rękaw marynarki taki jak u drugiego od lewej oficera na zdjęciu powyżej, plus rękaw koszuli jeszcze o 1,5 cm dłuższy – tak czy inaczej będą wyglądać dramatycznie źle.

A moje zalecenie jest następujące: rękaw koszuli powinien sięgać do przegubu nadgarstka a rękaw marynarki do kostki, która jest zakończeniem kości łokciowej. Żeby nie było wątpliwości w infografice poniżej użyłem zdjęcia rentgenowskiego dłoni.

skracanie rękawów

Łatwo identyfikowalna kostka – czyli ów powyżej wspomniany szczegół anatomiczny – nie pozostawia żadnych wątpliwości co do zalecanej przeze mnie długości rękawa marynarki. Ale tu może się pojawić pewien problem bo nie każdy będzie w stanie zaakceptować taką długość; po prostu część osób może mieć wówczas poczucie za krótkich rękawów. Nie uważam takiego podejścia za racjonalne ale rozumiem wieloletnie przyzwyczajenia i w takiej sytuacji zalecam metodę PLUS1 czyli dodawanie jednego centymetra do przedstawionej poniżej metody wyznaczania wielkości niezbędnego skrócenia. Ale nie więcej niż 1! Bo o ile przy takich rękawach marynarki i koszuli jakie proponuję, całość będzie wyglądać perfekcyjnie a przy powiększonych o 1 cm – akceptowalnie, o tyle przy powiększonych o więcej niż 1 cm – będzie wyglądać źle.

Moja autorska metoda wyznaczania wielkości skrócenia jest prosta a jednocześnie bardzo precyzyjna. Pierwszym etapem jest przygotowanie 7-10 cm odcinka zwykłego plastra aptecznego i narysowanie na nim – długopisem lub flamastrem – kresek co 1 cm. Dla wygody warto je oznaczyć: “0”, “1”, “2” itd. Im dłuższe rękawy chcemy skracać tym tych kresek powinno być więcej – aż do “6” – “7”.

skracanie rękawów

Następnie plaster należy nakleić na rękę w ten sposób żeby kreska “0” wypadła w środku kostki. Trzeba poprosić kogoś o pomoc bo plaster powinien być naklejany gdy ręka jest wyprostowana i swobodnie zwieszona wzdłuż tułowia. Chodzi o to, że skóra się przemieszcza i gdybyśmy naklejali sami plaster na zgiętej ręce to po jej wyprostowaniu kreska “0” niekoniecznie by się pokrywała ze środkiem kostki.

skraczanie rękawów
Na zdjęciu nie widać wystającej kostki ale musicie mi uwierzyć na słowo, że ona jest i że kreska “0” jest dokładnie w jej centrum.

Kolejny krok to założenie marynarki, której rękawy mają być skrócone. Trzeba zapiąć marynarkę, stanąć w pozycji wyprostowanej ze swobodnie zwieszonymi rękami i ponownie poprosić kogoś o stwierdzenie, do którego miejsca sięga rękaw. Jeśli do kreski “1” to rękaw należy skrócić o 1 cm, jeśli do kreski “2” to skrócić trzeba o 2 cm itd.

skracanie rękawów
Ten rękaw wymagał skrócenia o nieco ponad 1 cm.
skracanie rękawów
Rękaw po skróceniu.
skracanie rękawów
Po odpowiednim skróceniu rękawów marynarki, garnitur prezentuje się perfekcyjnie.

Tę samą metodę należy zastosować przy wyznaczaniu wielkości skrócenia rękawów koszuli. Oczywiście należy je skracać do długości rękawów marynarki plus 1,5 – 2 cm. Ale uwaga! Nie należy tak skracać rękawów nowej koszuli (prosto ze sklepu) bo po kilku praniach tkanina koszuli się kurczy i rękawy ulegają samoczynnemu skróceniu. W jednych koszulach o kilka milimetrów, w innych nawet o 1 – 2 cm. Dlatego skracać rękawy koszuli zalecam dopiero po kilku praniach.

Jeśli moja metoda się Wam spodobała i już zamierzacie wcielić ją w życie, to proszę o jeszcze chwilę cierpliwości bo zamierzam sprawę nieco skomplikować. Otóż w samej metodzie nic się nie zmienia tyle tylko, że zalecam zastosowanie jej niezależnie – do lewej i prawej ręki. Bo każdy człowiek ma inną długość ręki lewej i prawej na co w najlepszym przypadku nie zwraca uwagi, a w najgorszym – zupełnie nie zdaje sobie z tego sprawy. Pół biedy gdy różnica w długości rąk wynosi kilka milimetrów – wtedy rzeczywiście nie warto zawracać nią sobie głowy. Ale bardzo często wynosi 1,5 – 2 cm i wówczas koniecznie trzeba dostosowywać długość rękawów koszul, marynarek i płaszczy, do zróżnicowanej długości rąk. Pamiętam, że jakiś czas temu gdy byłem z wizytą w sklepie Bonus MG w Skórczu, pewien klient (kupował garnitur na ślub) poprosił mnie o jakąś poradę ale niezwiązaną z długością rękawów. Porady udzieliłem ale przy okazji rzuciła mi się w oczy duża różnica w długości jego rąk. Powiedziałem mu o tym i dokonaliśmy pomiarów: okazało się, że jego lewa ręka była krótsza od prawej o około 2,7 cm. To była największa różnica z jaką ja się zetknąłem. Ale mój znajomy krawiec z Poznania opowiadał mi o swoim kliencie, który miał lewą rękę krótszą od prawej o 4 cm (sic!). Na pewno warto znać tę różnicę u siebie i odpowiednio skracać rękawy. Moja metoda pozwala wychwycić różnicę nawet kilkumilimetrową. U mnie ta różnica wynosi 1 cm (czyli sporo) i zawsze odpowiednio skracam rękawy. A jeśli szyję na miarę to oczywiście krawiec kroi marynarkę uwzględniając niesymetryczność sylwetki. Co nie znaczy wcale, że rękaw lewy jest wtedy krótszy od prawego o 1 cm. Czasami rękawy są równe bo ten 1 cm różnicy jest już uwzględniony w kroju w barkach, wszyciu rękawów itp.

skracanie rękawów
Jeden z garniturów z mojej kolekcji: przed skróceniem rękawów (L) i po skróceniu prawego rękawa o 1 cm i lewego o 2 cm (P).

Trzeba mieć świadomość, że ceną za nierówne skracanie rękawów jest inna odległość guzików od krawędzi marynarki w lewym i prawym rękawie. To jest oczywiście wada ale jest niemal niedostrzegalna więc można przymknąć na nią oko. Ale w niektórych sytuacjach pojawia się problem trudny do przezwyciężenia. Występuje wtedy, gdy rękaw trzeba skrócić znacząco (np. o 3 lub 4 cm) a guziki są usytuowane blisko krawędzi ( najczęściej w marynarkach/garniturach RTW z sieciówek ta odległość wynosi 3 – 4 cm). Jeśli guziki są rozpinane to problem jest nie do przezwyciężenia i pozostaje wyłącznie korygowanie wszycia rękawów u góry, co jednak jest trudne i ryzykowne. Ale jeśli guziki nie są rozpinane o “obrębienia dziurek” to tylko atrapy, można z tego łatwo wybrnąć. Należy odpruć ostatni guzik (albo 2 lub 3 ostatnie) i wypruć nitki udające obrębienia. I wtedy można skracać rękaw dowolnie ale oczywiście marynarka zostanie z trzema, dwoma lub jednym guzikiem przy rękawie. Należy pamiętać, że mniej niż 4 guziki to nie jest błąd w marynarce nieformalnej (byłby to błąd w garniturze wieczorowym i smokingu). Ale gdyby miał pozostać tylko jeden guzik to należałoby go zamienić na guzik o takiej średnicy jak główne guziki marynarki (czyli większy).

skracanie rękawów
Po nierównym skróceniu rękawów marynarki inna jest odległość guzików od krawędzi rękawa.
skracanie rękawów
Marynarka z wyprutym ostatnim guzikiem przy rękawie, przygotowana do skrócenia rękawa.
skracanie rękawów
W jednej z moich marynarek bespoke zdecydowałem się na jeden guzik przy każdym rękawie czyli poszedłem w ślady Jamesa Bonda z filmu Żyj i pozwól umrzeć. Dziurka ręcznie obrębiana.
Udostępnij wpis

Podobne wpisy

4.9 7 głosów
Ocena arykułu
guest
12 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najczęściej oceniane
Maciej
Maciej
1 miesiąc temu

Dzień dobry, a do kogo w Wwie poleca Pan się udać, aby skrócić rękaw marynarki. Akurat mam potrzebę dokonania takiej przeróbki.

Jarek
Jarek
1 miesiąc temu

Do tego tricku z kostką na przegubie też doszedłem korygując u krawcowej kilka sztuk odzieży.
Jest to też przydatne przy kupowaniu koszul, bo wiem +/- czy koszula nie bedzie miala za dlugich rekawów ( przydatne np. w UK, gdzie mozna kupić koszule o różnych dlugosciach rękawów)
Pozdrawiam Pana gorąco.

Maciejek
Maciejek
1 miesiąc temu

Bardzo wpis artykuł, Janie. W punkt.
Jako że moja żona szyje m.in. garnitury i stroje do teatru – więc zna rynek – dodam, że niezwykle trudno jest wytłumaczyć klientowi to, że skrócenie rękawa od wszycia to dość skomplikowana operacja (czyt.: pracochłonna i kosztowna).
Po wtóre, przesunięcie guzika działa – jak słusznie zauważyłeś – tylko z “atrapami” dziurek. A i tak na ogół ładne wyprucie nitki zostawia ślad… Co prawda prawie niewidoczny, ale… klient często uważa że widoczny, zwłaszcza przy dobrej, gęsto i ciasno tkanej wełnie.
Po trzecie, czasem, choć niezbyt często, trzeba pomyśleć o szerokości rękawa, bo troszkę może dojść do zwiększenia obwodu. Kształt rękawa (łokieć) w zasadzie to drobiazg pomijalny…
Uff, ale się rozpisałem…
Pozdrawiam,
Maciej

Maciejek
Maciejek
1 miesiąc temu

… i jeszcze pochwalę się pracą mojej Żony sprzed 16 lat mniej więcej…
Wszystko uszyte “bespoke” dla mnie i naszego Syna.

suits
Maciejek
Maciejek
1 miesiąc temu
Odpowiedz do  Jan Adamski

Dziękuję w imieniu Żony. 🙂

Jakub
Jakub
1 miesiąc temu

Dzień dobry Panie Janie.

Czy według Pana można zastosować koszulę z pojedynczym mankietem na spinki do garnituru, czy taki mankiet powinien się znaleźć tylko w koszuli frakowej? Znalazłem zdjęcie Roberta Kennediego i muszę przyznać, że moim zdaniem wygląda to nieźle.

Bartosz
Bartosz
1 miesiąc temu
Odpowiedz do  Jakub

Szkoda, że takich koszul jest tak mało na rynku. Taki mankiet w moim odczuciu jest ekstra ponieważ daje możliwość zabawy dodatkiem jakim jest spinka, a jednocześnie nie jest tak formalny jak mankiet francuski.

Jerzy
Jerzy
1 miesiąc temu
Odpowiedz do  Bartosz

Dzień dobry Panie Bartoszu!
Wszystkie mankiety koszul marki Eton dają taką możliwość.Guziki lub spinki do wyboru.
Serdecznie pozdrawiam – Jerzy.

Jakub
Jakub
13 dni temu
Odpowiedz do  Bartosz

Naprawdę jest mniej formalny? Myślałem, że to ten sam poziom formalności, wręcz planowałem kupić białą koszulę z pojedynczym i maklerkę z francuskim.