Co nowego w mojej kolekcji?
Każdej wiosny pojawiają się nowości w kolekcji garniturów zaprojektowanych przeze mnie dla eGARNITUR i firmowanych moim nazwiskiem. Nie inaczej będzie także w tym roku a trzy pierwsze garnitury już trafiły do sprzedaży i je pokażę w tym wpisie z detalami. Jednak przede wszystkim chciałbym zwrócić uwagę na zmianę o charakterze fundamentalnym, która na razie obejmie tylko kilka garniturów ale w przypadku pozytywnego przyjęcia przez klientów, znajdzie zastosowanie we wszystkich garniturach jakie będą się pojawiać w przyszłości. Tą zmianą jest nowa konstrukcja spodni (patrz zdjęcie powyżej), która bezpośrednio nawiązuje do klasyki i dość znacznie odbiega od tego do czego są przyzwyczajeni użytkownicy garniturów szytych masowo w przemysłowych szwalniach. Chodzi o spodnie z podwyższonym stanem, zakładkami przy gurcie i bocznymi regulatorami (za to bez szlufek czyli bez możliwości zastosowania paska), szersze w biodrach i udach, z poszerzonym gurtem zapinanym na dwa guziki. A do tego jeszcze z mankietami (manszetami) u dołu!
Używam sformułowania: „nowa konstrukcja” z zastrzeżeniem, że nie jest to konstrukcja nowatorska. Takie spodnie są po prostu klasyczne (żeby nie powiedzieć „normalne”), są cenione przez mężczyzn znających się na rzeczy, wyedukowanych modowo i przedkładających klasykę nad modę. Zawsze też były i są w ofercie sartorialnych butików oraz tradycyjnych pracowni krawieckich. Z oferty dużych marek sieciowych zostały wiele lat temu wyparte wskutek działania tzw. modnych trendów i zastąpione obcisłymi biodrówkami. Ponieważ takie klasyczne spodnie są nie tylko zdecydowanie wygodniejsze od biodrówek/rurek ale także obiektywnie od nich ładniejsze, dlatego wraz z marką Bonus/eGARNITUR doszliśmy do wniosku, że warto spróbować przekonać do nich tzw. masowych klientów. Jeśli nasz plan się powiedzie, takie spodnie zagoszczą na stałe w mojej kolekcji a nie jest wykluczone, że także w innych kolekcjach marki Bonus.
Na początek nowy model spodni znajdzie się w trzech garniturach: dzisiaj prezentowanym garniturze ROGER oraz dwóch garniturach lnianych, które pojawią się w sprzedaży na przełomie kwietnia i maja. To również fakt godny odnotowania: lniane garnitury w mojej kolekcji pojawią się po raz pierwszy. Jak łatwo się domyślić marynarki nie będą miały pełnej podszewki, lecz tzw. półpodszewkę co sprowadza się do tego, że nie będzie jej na plecach. Taki zabieg dość radykalnie poprawi oddychalność całej marynarki co ma niemałe znaczenie w przypadku garnituru na lato.
W okresie od maja do sierpnia do mojej kolekcji wróci smoking jednorzędowy w kolorze czarnym oraz pojawi się pięć kolejnych garniturów jednorzędowych w różnych kolorach. Jeden z nich będzie w kolorze, który można nazwać „nieoczywistym” z uwagi na fakt, że w zasadzie nie spotyka się takich garniturów w standardowych ofertach marek sieciowych. Tym razem będzie to pastelowa, jasna zieleń. Ja uważam, że kolor jest piękny i bardzo ujmujący, ale czy moją opinię podzielą klienci? Zobaczymy.
Prezentując garnitur ROGER muszę jeszcze wspomnieć o fakcie, że jest on uszyty z wełny o ponadprzeciętnej jakości: jest to wełna merynosowa (powszechnie zwana u nas wełną merino) super 150’s. Wełna merino jest bardzo cenioną tkaniną garniturową ze względu na swoje właściwości fizyczne i użytkowe takie jak: miękkość, sprężystość, oddychalność, zdolność termoregulacji, delikatność, zdolność odprowadzania wilgoci. Włókna merino są wyjątkowo cienkie i sprężyste. Dzięki temu uginają się w kontakcie ze skórą, co sprawia, że materiał nie gryzie i jest przyjemny w dotyku. Sprężystość włókien powoduje też, że wszelkie zagniecenia tkaniny szybko znikają samoczynnie co znaczy, że tkanina nie wymaga częstego prasowania. Ale tutaj trzeba zrobić jedno zastrzeżenie: samoczynne znikanie zagnieceń odnosi się też do kantów spodni. Czyli żeby garnitur z wełny merino prezentował się naprawdę efektownie, trzeba pamiętać o częstym odnawianiu kantów w spodniach.
Tajemnicze oznaczenie: super 150’s informuje nas, że przędza jakiej użyto w procesie tkania miała bardzo cienkie włókna. A to przekłada się na niezwykłą delikatność i miękkość tkaniny – ma ona bardzo przyjemny chwyt a części garderoby z niej uszyte pięknie się układają (czasami używa się kolokwializmu: „lejący się materiał”). Wełna merino jest często porównywana z kaszmirem i choć ustępuje mu w kwestii izolacyjności termicznej to przewyższa go w dwóch innych aspektach: nie mechaci się tak łatwo jak kaszmir oraz – dzięki naturalnej zawartości lanoliny – hamuje rozwój bakterii odpowiedzialnych za przykry zapach potu.
W skład mojej stylizacji opartej na garniturze ROGER wchodzą ponadto: koszula, krawat i poszetka Tiestore, szelki Profuomo, buty Conhpol, zegarek Citizen, skarpetki Sunset Suits.
Kolejny garnitur nazywa się IVAN i także jest uszyty z wełny merino, tym razem o oznaczeniu super 130’s. Jego ciemnoszary kolor predestynuje go do bycia zarówno garniturem dziennym, jak i wieczorowym. Właśnie dlatego nie zdecydowałem się na zrobienie manszetów, żeby była możliwość wykorzystania garnituru w obu konfiguracjach (manszety są niedopuszczalne w garniturach wieczorowych). Na poniższych zdjęciach IVAN występuje w roli garnituru dziennego, ale wieczorem w dniu publikacji niniejszego wpisu będę brał udział w uroczystym koncercie jubileuszowym w Filharmonii Narodowej i na tę okazję zamierzam założyć garnitur skonfigurowany w wersji wieczorowej. Dlatego zapowiadam aktualizację wpisu i uzupełnienie go zdjęciami z filharmonii. Będą opublikowane już 10 kwietnia.
W skład stylizacji – poza garniturem IVAN – wchodzą: koszula Emanuel Berg, krawat i poszetka Tiestore, szelki Profuomo, buty Bexley, zegarek Orient, skarpetki Wit Men.
Aktualizacja w dniu 10.04. Zgodnie z zapowiedzią zamieszczam dwa zdjęcia garnituru IVAN w konfiguracji wieczorowej. Jak widać zmiany nie są duże (ciemny krawat, czarne buty, zegarek na czarnym pasku, inaczej złożona poszetka) ale wystarczające żeby zmienić charakter stylizacji. Nowe elementy to: buty Bexley, krawat Graf Longina, zegarek Maurice Lacroix.
Trzeci garnitur (ostatni z dziś prezentowanych) nazywa się BJORN i także jest uszyty z wełny merino super 130’s. Splot tkaniny to tzw. skóra rekina ale tu muszę dodać, że dwa poprzednie garnitury także miały ten splot. Polega on na tym, że nitki wątku i osnowy są w różnych kolorach. Standardowo to kolory czarny i biały i z ich zmieszania powstaje kolor szary, który jednak nie jest jednolity. Obserwowany z bliska wykazuje pewną nierównomierność, która jest właśnie ową skórą rekina. Wygląda to bardzo efektownie.
Dodam jeszcze, że manszety nie występują w standardzie. Zostały zrobione przez moją krawcową a ja w tym celu zamówiłem spodnie na wzrost 194. Dzięki temu nie tylko mogły powstać manszety ale spodnie mają też szersze nogawki u dołu co dla mnie jest dodatkową zaletą.
Garniturowi BJORN towarzyszą: koszula Emanuel Berg, krawat Tiestore, poszetka Radowid, szelki Profuomo, buty Meka, zegarek IWC, skarpetki Wit Men.
Nazwy garniturów to standardowo imiona męskie, jednak staram się zawsze nie wybierać imion na chybił-trafił, lecz trzymać się jakiegoś klucza. Czy domyślacie się jaki klucz został zastosowany tym razem? Ci, którzy od dawna interesują się sportem zapewne od razu się domyślili a dla młodszych mam jeszcze podpowiedź. Otóż dwa garnitury lniane, które zapowiedziałem na przełom kwietnia i maja będą miały nazwy: JANNIK i NOVAK. Wszystko jasne?






























Tim razem nazwy od imion słynnych tenisistów? Roger Federer, Bjorn Borg, Jannik Sinner, Novak Djokovič… Tylko Ivana rozszyfrować nie mogę.
Co do samych garniturów, to skacze z radości, że w końcu są spodnie z wysokim gurtem na 2 guziki, regulatory boczne i guziki na szelki. Już planuję wizytę w Łodzi, przymiarki i zakup.
Klucz do nazw rozszyfrowany 🙂 Ivan Lendl – pochodzący z Czechosłowacji – był najbardziej utytułowanym tenisistą lat 80-tych.
Lendl, to już moje czasy lata 80-te:) Tak jaki Stefan Edberg czy Borys Becker
Wysoki stan w spodniach to świetny krok, mam nadzieję że tego zdania będą też pozostali klienci i koncepcja zostanie na stałe 😀 Czy w tegorocznych nowościach będzie też miejsce na garnitury dwurzędowe? Jeśli tak to czy możemy liczyć na uchylenie rąbka tajemnicy jakich się spodziewać?
Nawiązanie do tenisistów?
Mam nadzieję, że rozwiązania co do spodni przyjmą się i staną sie standardem
Tak, nazwy garniturów nawiązują do znanych tenisistów 🙂
Tym razem Trzy kolory. Szary. Akurat po nazwie Roger myślałem, że odniesienie jest do odtwórcy roli agenta 007. Tym bardziej, że sam garnitur jest podobny do wcześniejszego Jamesa, którego mam i sobie chwalę. Pozostałe nazwy rozwiewają wątpliwości.
Świetny krok ze zmianą spodni. W końcu nie będę musiał dawać do krawca, żeby uzyskać wyższy stan i usuwać szlufki.
Już w ciemno robię rezerwację na smoking i czekam na pozostałe planowane nowości.
Nowinka w eGARNITUR w postaci „nowego” typu spodni to fantastyczna wiadomość. Pytałem o to firmę już ze 2 lata temu.
Moje pytanie, choć oczywiście rozumiem, jeśli nie będzie miał Pan takiej wiedzy, to czy można kupić same spodnie, a jeśli tak, to w jakiej one będą cenie? Potrzebowałbym szarych spodni do marynarek, np. PLACIDO. Kupiłem wcześniej spodnie KEVIN, ale niestety już się przetarły po niecałych dwóch latach.
Mam też powoli problem z garniturami RICK i JAY – ten sam co powyżej, czyli przecieranie się w kroku. Nie wiem jak temu zaradzić, zwłaszcza, że jak rozumiem eGARNITUR nie będzie w stanie dostarczyć spodni do tych modeli, które już nie są w produkcji? Wg mnie same marynarki ze względu na typ i materiał nie będą się dobrze prezentować z innymi kompletami spodni…
Z tego co wiem nie ma możliwości dokupienia samych spodni ale jeśli chodzi o starsze modele to warto pytać w sklepie bo możliwość zamiany spodni z różnych rozmiarów powoduje, że zawsze są jakieś zbędne spodnie i zbędne marynarki.

Jeśli chodzi o garnitur JAY to marynarka świetnie się nadaje do skonfigurowania z innymi spodniami, w tym z dżinsami lub chinosami. Na poniższym zdjęciu: z granatowymi chinosami w kant.
Bardzo dziękuję! Rzeczywiście, na Pana zdjęciu wygląda ona zacnie, więc jest nadzieja w razie czego 🙂
Dziękuję za Twoją pracę. Wydaje mi się, że na stronie eGarnitur brakuje zdjęć odkrywających górę spodni. Przy okazji mam cztery pytania: 1-Czy przy tym rodzaju spodni w ogóle szelki są obowiązkowe dla prawidłowej formalności/klasy? 2-Czy ten rodzaj spodni jest wygodny do tańca? 3-Czy garnitur IVAN Twoim zdaniem nadaje się jako garnitur na wesele dla ojca wesela (oczywiście do tego czarne formalne buty i ciemny krawat)? 4-Jaki rozmiar wybrać korzystniej przy wzroście 173cm – mniejszy 170, czy większy 176 (/100/90)?
Generalnie w sklepie online eGARNITUR rzeczywiście nie pokazują spodni w szczegółach. Ale akurat spodnie GEORGE’a są pokazane. Szelki nie są obwiązujące w tego typu spodniach; można poprzestać na wyregulowaniu w pasie przy pomocy ściągaczy. Spodnie z szerszymi nogawkami (szczególnie w biodrach i udach) są wygodniejsze ogólnie, a więc także do tańca. Garnitur IVAN nadaje się na garnitur wieczorowy, w tym także na garnitur na wesele dla ojca panny młodej lub pana młodego. Ogólne doradzenie w sprawie, o którą pytasz w punkcie 4 – nie jest możliwe. Bo kluczowa jest tu sprawa długości rękawów a proporcje pomiędzy długością rąk a wzrostem są u każdego inne. Więc najlepiej byłoby przymierzyć obie marynarki, co jest nieco kłopotliwe przy kupowaniu online. Jeśli kupisz na wzrost 176 to rękawy będą prawie na pewno wymagały skrócenia. Jeśli kupisz na 170 to prawdopodobnie będą zgodne z moimi zaleceniami (do środka kostki). Problem w tym, ze wiele osób nie jest w stanie zaakceptować rękawów do kostki i zwykle woli dłuższe. Co wygląda gorzej i zasłania mankiet koszuli, ale dla wielu osób rękawy marynarki sięgające poniżej przegubu nadgarstka to jest coś w rodzaju imperatywu kategorycznego.
Fantastyczne garnitury, a jakie szerokie klapy! Mam nadzieję, że zapoczątkuje to jakiś trend wśród również innych marek odzieżowych… Gdyby jeszcze były tylko szersze nogawki!
Całkiem przypominają mi one mój nowy-stary garnitur sprzed kilkudziesięciu lat. Mam pytanie odnośnie niego – czy taki garnitur (ciemnoszary, aczkolwiek w prążki jak z power suit) byłby akceptowalny na wydarzeniach wieczorowych? Wyjąwszy oczywiście jakieś gale o sprecyzowanym dresscode.
Dziękuję 🙂
Prążki to raczej domena garniturów biznesowych i na formalne okazje wieczorowe się nie nadają. Ale nie należy przez to rozumieć, że w ogóle nie można takiego garnituru nosić wieczorem. Owszem, można. Trzeba tylko wyważyć okoliczności. Na wesele – nie, na wieczorne wyjście do restauracji lub klubu – tak.
A czy w filharmonii, bądź teatrze taki ubiór byłby akceptowalny?
Tak, z wyjątkiem uroczystych premier w teatrze i gal w filharmonii.
Panie Janie Kochany!! Po sukcesach z garniturem Karol, zakupiłem Rogera:) Koncepcja całości urzeka, ale pojawiają się pytania: 1 – szelki dopasowujemy kolorem wg jakiego schematu – do butów, do krawata/poszety?, Nawet zakładając, że szelki jak bielizna – zostają pod marynarką, której nie zdejmujemy, jednak miło by było czuć, że jakoś komponują się z pozostałymi elementami. 2 – Jako gość na czerwcowym weselu, zakładam Rogera, brązowe buty, białą koszulę i pytanie o kolorystykę krawata/poszety, stonowanie w niebieskości czy można lekko zaszaleć w kierunku pomarańcz/czerwień? Mam krawat (umownie) w czerwoną kratę burberry – kusi założyć ale czy to nie przesada?
Cieszę się, że garnitur się spodobał 🙂 Bezpośredni, bliski kontakt z tkaniną jeszcze podnosi wrażenie luksusowości – jednak to magiczne „super 150’s” robi swoje 😉
Szelki nie muszą nawiązywać kolorystycznie do innych elementów garderoby ale zawsze warto się pobawić takim dopasowaniem. Nie ma żadnych wytycznych na ten temat ale np. szelki w kolorze krawata (lub wręcz powielające wzór na krawacie) są ciekawą opcją. A gdy na weselu przyjdzie czas na zdjęcie marynarki (a mało kto jest się w stanie temu oprzeć) to można zrobić piorunujące wrażenie na współbiesiadnikach. Ciekawie wyglądają też szelki w kolorze garnituru ale można np. nawiązać do skarpetek, o ile będą one w jakimś odjechanym kolorze.
Myślę, że krawat w kratę burbery może być trochę zbyt mocnym akcentem. Tym bardziej, że ogólnie krawaty w kratę kojarzą się z pewnym politykiem, który wyjątkowo źle się zapisał w naszej najnowszej historii. Jeśli chodzi o kolory to zarówno niebieski jak i pomarańczowy/żółty będą OK w wersji odważnej oraz szarości w wersji stonowanej.
Przed przymierzeniem miałem dużo obiekcji (wysoki stan spodni, brak szlufek do paska, kto to widział:)), po przymiarce wszystko było jasne;) To jeszcze pytanie dodatkowe – skoro w szafie wisi Karol i Roger, to czy możliwe jest złożenie z nich zestawów skoordynowanych? Niewprawnym okiem patrzę i współgrają ze sobą, ale czy na pewno??
Nie da się tego stwierdzić teoretycznie. Trzeba założyć i ocenić subiektywnie. I nie należy się obawiać własnej intuicji. Zawsze też można poprosić kobietę o pomoc. Kobiety mają lepsze od nas wyczucie w zakresie doboru kolorów i łączenia elementów garderoby.
Garnitury prezentują się naprawdę świetnie. Moją uwagę przykuł ten pierwszy jasnoszary Roger, w którym zastosowano tzw. efekt skóry rekina oraz przede wszystkim ze względu na podwyższony stan spodni i regulatory boczne. Po zakupie pierwszej pary takich spodni jestem zdecydowanie ich fanem ze względu na komfort noszenia i wygodę po prostu. Jeżeli będę miał taką możliwość, to na pewno zakupię ten model, gdyż wygląda fantastycznie. Mam również nadzieję, że inni klienci podzielą moją opinię w kwestii spodni i takie modele zagoszczą już na stałe w przyszłych modelach.
Dziękuję 🙂
A gdzie Rafa, Pete, Andre czy Stefan? 🙂 Bardziej poważnie, garnitury piękne, trzeba pamiętać, że garnitur z wełny 150 raczej nie jest do codziennego użytku, to wełna bardzo delikatna. Faktem, że garnitur piękny hak gra Rogera:) Ja wybrałbym Ivana – solidny i wszechstronny jak jego tenis. Jak dla mnie klapy w marynarce są odrobinę za szerokie, wolałbym do połowy ramion, ale rozumiem idee, co do spodni – strzał w jedenastkę, wyglądają świetnie. Z kolei nie jestem fanem mankietów, dlatego wybrałbym spodnie bez nich. Bardzo cieszę się że w sprzedaży masowej można znaleźć garnitury tej klasy, gratulacje raz jeszcze.
Czy w powracającym smokingu także będą dostępne spodnie w nowym kroju? Przed zakupem smokingu w pierwszym wydaniu powstrzymały mnie zbyt wąskie spodnie.
Spodnie będą miały poprzednią konstrukcję. Jeśli, przy wzroście 170, kupuje się spodnie na 194 to zyskuje się 2 dodatkowe centymetry szerokości nogawek u dołu.
Bardzo dobra decyzja z tymi spodniami, oby rynek to przyjął.
Mam pytanie dot. tkanin, bo wcześniej podawaliście producenta (np. VBC), a przy nowych modelach nie podajecie.
Czy tutaj podobnie jak ze szwalniami, musieliście przerzucić się na dostawców tkanin z Chin, by zachować konkurencyjną cenę? Jeśli tak, to jak oceniasz wełny chińskie vs. włoskie?
Niektóre nowe garnitury są z wełen VBC (i wtedy podajemy producenta), a niektóre z wełen pochodzących z innych tkalni. Zawsze są to wełny bardzo dobrej jakości.
Wspaniała wiadomość, że udało się Panu namówić firmę żeby w ogóle spróbować z takimi spodniami! Czekam z niecierpliwością na garnitury lniane bo takiego jeszcze w szafie nie mam. Czy te nowości są w konstrukcji half canvas?
Tak, wszystkie garnitury w mojej kolekcji (od pewnego czasu) mają konstrukcję half canvas. Także garnitury lniane. One dodatkowo są na półpodszewce.
Przy okazji pytanie – czy spodnie poszerzone są też u dołu nogawek? Mam 2 garnitury z Twojej kolekcji i krój nogawek jest dla mnie koszmarny, bo wieszają się nieładnie na moich (de facto szczupłych) łydkach.
PS: ciekawostka – na dzisiaj nie ma żadnego granatowego garnituru z Twojej kolekcji w moim rozmiarze (marynarka 182/104), nawet nowości Roberto 🙂
U dołu mają taką szerokość jak poprzednio. Muszę jednak przyznać, że w niektórych poprzednich partiach zdarzały się spodnie węższe niżby to wynikało z tabeli rozmiarów. To był błąd szwalni i być może na takie spodnie trafiłeś. Jeśli tak to przykro mi z tego powodu. Tym niemniej ja zawsze powtarzam, że można zamówić spodnie szersze i/lub na większy wzrost (te na większy wzrost mają też szersze nogawki). Niezbędne są wtedy poprawki krawieckie ale warto to zrobić by spodnie leżały nienagannie. Jesteśmy trochę uzależnieni od masowych klientów, którzy dotychczas obsesyjnie domagali się wąskich spodni i nawet odrobinę szerszych nie chcieli kupować. Liczę na to, że to się zmieni a przynajmniej zniknie ta obsesja.
Dziękuję za odpowiedź.
Wypatruję zatem granatowego ze spodniami z zaszewkami w moim rozmiarze.
Pozdrawiam i jeszcze raz dziękuję za Twoją pracę 🙂
Szukałem garnituru z takim spodniami w dobrej cenie od dłuższego czasu. Pomysł żeby wprowadzić do oferty takie spodnie to 11/10, od razu pojechałem do sklepu w Skórczu i muszę powiedzieć że garnitur fenomenalnej jakości a spodnie są genialne. Mam nadzieje że ta “nowość” się przyjmie i będzie pojawiała się w kolejnych garniturach. Idealny byłby garnitur dwurzędowy z takim spodniami. Czy są takie w planach na ten sezon ?
Panie Janie, uważam że bardzo dobrym pomysłem byłoby wprowadzenie do sprzedaży osobno takich spodni w różnych kolorach czy to w takiej postaci czy też spodni typu chino, na prawdę ciężko takie kupić a odnoszę wrażenie, że coraz więcej ludzi takich spodni poszukuje i się do nich przekonuje więc miejmy nadzieje, że Pańska nowa kolekcja będzie sprzedawała się rewelacyjnie i będą one w przyszłości łatwiej dostępne.
Jeszcze raz, super decyzja a garnitur ROGER rewelacyjny 🙂
Dziękuję za miłe słowa 🙂
Ja też mam nadzieję, że spodnie się przyjmą a także, że będzie odpowiedni klimat żeby wprowadzić jeszcze jedną modyfikację, mianowicie poszerzyć nogawki u dołu.
Na razie nie ma w planie wprowadzenie nowego garnituru dwurzędowego w mojej kolekcji w tym roku, ale to się może jeszcze zmienić. Natomiast raczej na pewno kolekcja nie powiększy się o produkty inne niż garnitury. Różne spodnie oraz różne marynarki są dostępne w innych kolekcjach Bonus/eGARNITUR ale ja nie mam wpływu na to co się w tych kolekcjach pojawia. Ale warto wiedzieć, że firma przykłada dużą wagę do opinii klientów i bierze je pod uwagę przy planowaniu nowych kolekcji. Dlatego sugeruję wszelkie uwagi i propozycje zgłaszać czy to sprzedawcom w sklepach stacjonarnych, czy to konsultantce w sklepie online, bo wtedy trafiają one do osób decyzyjnych i bywa, że bardzo szybko przekładają się na modyfikację oferty.
Nareszcie garnitur z fajnymi spodniami. Tego najbardziej brakowało.
Czy planowany jest jakiś garnitur biznesowy ze spodniami z zakładkami, np. w kolorze ciemnej szarości albo granatowy/ciemno-szary w prążki?
Na razie ten model spodni znajdzie się w trzech garniturach (w tym dwóch lnianych). Jeśli klienci takie spodnie zaakceptują to zaczną się one pojawiać we wszystkich nowych garniturach kolekcji oraz nowych odszyciach tych garniturów, które są w ciągłej sprzedaży.
Mam nadzieję, że „nowa konstrukcja” się przyjmie i w kolekcji jesiennej będzie w ofercie garnitur z flaneli w nowej odsłonie – chętnie bym taki kupił
Na jesień raczej trudno liczyć 😉 Może ewentualnie pojawić się jakiś nadprogramowy garnitur z nowymi spodniami ale to ciągle jeszcze w ramach testowania rynku. Jeśli pomysł zyska akceptację klientów to pierwszych garniturów można się spodziewać na wiosnę przyszłego roku.
Na spodnie ze szlufkami nie ma co liczyć (lubię paski, mam ich sporą kolekcję)?
Piękne garnitury
Dziękuję 🙂
Panie Janie,
gratuluję przekonania producenta do wprowadzenia klasycznych spodni do garnituru ROGER. Pozostaje mi tylko liczyć, że pomysł się przyjmie i pozostała część Pana kolekcji będzie obszyta w taki sam sposób.
Przy okazji mam sugestię – i BARDZO PROSZĘ nie potraktować tego jak przytyk, tylko radę zatroskanego konsumenta, który chętnie zostawi swoje pieniądze w portfelu polskiego producenta. Już tłumaczę.
Często odwołuje się Pan do „masowego konsumenta”. Jako tenże, mam często problem z „najfajniejszymi” modelami z Pana kolekcji (a przez szersze łydki z zakupem w ogóle). Rzecz w doborze kolorów – albo nie pasują mi do karnacji (jasny blondyn) albo nie są to kolory oczywiste, które trafiają w mój gust i będą służyły mi uniwersalnie. Uważam, że postawienie na klasykę (ciemny granat, prążek power suit granat/antracyt) + konstrukcja garnituru ROGER dałaby firmie hit sprzedażowy w tej cenie. A tak część osób może zrezygnować z zakupu. Sam się waham – i jeżeli zdecyduję się na zakup garnituru ROGER – zrobię to wyłącznie dla prawidłowo uszytych spodni. Garnitur raczej trafi wtedy do szafy i będzie używany sporadycznie. Gdyby kolor był inny np. granat lub granat + prążek – miałbym ideał „woła roboczego”.
Ot taka moja sugestia dla badania preferencji zakupowych masowych klientów – najlepsze konstrukcje łączone z najbardziej uniwersalnymi kolorami. Coś takiego kupi i pan młody, młodzian na studniówkę, student na pierwszy garnitur, a i w biurze można będzie zadać szyku.
Pozdrawiam serdecznie
Masowy Konsument 🙂
Dziękuję 🙂
Wiem, że określenie „masowy klient” jest trochę niefortunne ale nie znajduję innego dla określenia typu klientów, którzy stanowią przytłaczającą większość w przypadku marki Bonus. Chodzi mi o klientów, którzy nie noszą na co dzień garniturów czy marynarek, nie noszą innych butów niż sneakersy i/lub trampki, nie interesują się modą, a o klasycznej elegancji prawdopodobnie nawet nie słyszeli. Jednak zdarzają się w ich życiu takie sytuacje gdy uważają, że muszą wystąpić w garniturze. Prawdopodobnie nie zdają sobie sprawy, że garnitury mogą się od siebie znacznie różnić (tkaniną, krojem i fasonem, jakością itp.) a w decyzjach zakupowych kierują się głównie ceną (a czasami: wyłącznie ceną). Mają jednak pewne ogólne wyobrażenie o tym jak powinien wyglądać garnitur, powstałe na podstawie obserwacji ubiorów różnych celebrytów pojawiających się w telewizji. Jednym z tych wyobrażeń są spodnie-rurki. Były także inne – kuse marynarki sięgające maksimum do połowy pośladków, wąskie klapy, krawaty-śledzie, buty z ozdobnikami – ale te udało nam się przełamać. Spodnie-rurki też przełamiemy a póki co sugeruję świadomym klientom kupowanie spodni w innym rozmiarze i właśnie po to firma Bonus trzyma się zasady dowolnego dobierania spodni. Ja np. wybieram spodnie na wzrost 194 i następnie je skracam. Dzięki temu zabiegowi mam nogawki szersze u dołu o 2 cm (szersze także w udach).
Jak Pan się zapewne domyśla najlepiej sprzedającymi się garniturami są te w kolorze granatowym a tuż za nimi plasują się (tego już się Pan raczej nie domyśla) garnitury czarne. Garniturów granatowych i czarnych jest trochę w mojej kolekcji. Niektóre z nich są sukcesywnie doszywane gdyż staramy się utrzymać je w ciągłej sprzedaży. W swoim czasie spodnie nowej konstrukcji do nich trafią. Niestety to nie jest szybki proces ale jest nieuchronny. Gdy 4 lata temu wprowadzaliśmy marynarki z szerszymi klapami, o większej długości (za to z krótszymi rękawami) i z guzikiem położonym na wysokości talii, byliśmy jedynymi, którzy to robią na masowym rynku. Dziś robi to już wiele marek a nasz standard długości rękawów został przez wiele z nich przejęty.
Fakt, że nazwał się Pan „masowym konsumentem” uważam za żart i pozwolę sobie myśleć o Panu jako o „świadomym konsumencie” lub „kliencie wyedukowanym modowo”. Masowi klienci też czasami piszą komentarze (Ale na Facebooku a nie na blogu) ale to są komentarze w rodzaju: „Ha, ha, szelki jak u ogrodnika” albo „buty się błyszczą jak psu jaja” albo „za krótkie spodnie” albo „babski kolor marynarki” albo „moda dziadkowa” albo „niemodny kolor krawata” itp.
Panie Janie,
dziękuję za Pana odpowiedź.
Preferencje zakupowe warto przełamywać, rozpoczynając od najśmielszych zmian w ofercie od najpopularniejszych kolorów- granat, granat, granat 🙂
Taki produkt – jako uniwersalny – kupi klient świadomy, a dobry doradca klienta jest w stanie przekonać do zakupu właściwego produktu modowego żółtodziba. Jak Pan słusznie zauważył, osób wyedukowanych modowo jest coraz więcej i to te osoby zapewnią znaczną część sprzedaży kolekcji.
Produkt uniwersalny = masowa sprzedaż.
Uważam, że w Pana kolekcji drzemie niewykorzystany do tej pory potencjał. Więcej odwagi we wprowadzaniu zmian krawieckich i… nudy w kolorze. To się zwyczajnie sprzeda! Klasyka zawsze się sprawdzi. W każdych warunkach.
Z szacunkiem
(i z pełnym przekonaniem) Masowy Konsument
Świetne garnitury!
Osobiście czekam na te lniane modele.
Mam nadzieję, że w nowych modelach spodnie będą szersze w udach . Niestety ale w poprzednich modelach spodnie były dosyć wąskie.
Nowe spodnie są w udach wyraźnie szersze od obecnych.
Tych którzy wolą luźniejsze spodnie z nogawkami szerszymi u dołu, przy każdej okazji namawiałem do kupowania spodni na większy wzrost i następnie skracania ich stosownie do swoich wymogów. W ten sposób można uzyskać nawet ponad 2 cm szerokości (ja tak z reguły robię). Drugim sposobem jest kupowanie spodni większego rozmiaru i zwężanie ich w pasie.