Co nowego w mojej kolekcji?

co nowego w mojej kolekcji

Każdej wiosny pojawiają się nowości w kolekcji garniturów zaprojektowanych przeze mnie dla eGARNITUR i firmowanych moim nazwiskiem. Nie inaczej będzie także w tym roku a trzy pierwsze garnitury już trafiły do sprzedaży i je pokażę w tym wpisie z detalami. Jednak przede wszystkim chciałbym zwrócić uwagę na zmianę o charakterze fundamentalnym, która na razie obejmie tylko kilka garniturów ale w przypadku pozytywnego przyjęcia przez klientów, znajdzie zastosowanie we wszystkich garniturach jakie będą się pojawiać w przyszłości. Tą zmianą jest nowa konstrukcja spodni (patrz zdjęcie powyżej), która bezpośrednio nawiązuje do klasyki i dość znacznie odbiega od tego do czego są przyzwyczajeni użytkownicy garniturów szytych masowo w przemysłowych szwalniach. Chodzi o spodnie z podwyższonym stanem, zakładkami przy gurcie i bocznymi regulatorami (za to bez szlufek czyli bez możliwości zastosowania paska), szersze w biodrach i udach, z poszerzonym gurtem zapinanym na dwa guziki. A do tego jeszcze z mankietami (manszetami) u dołu!

Używam sformułowania: „nowa konstrukcja” z zastrzeżeniem, że nie jest to konstrukcja nowatorska. Takie spodnie są po prostu klasyczne (żeby nie powiedzieć „normalne”), są cenione przez mężczyzn znających się na rzeczy, wyedukowanych modowo i przedkładających klasykę nad modę. Zawsze też były i są w ofercie sartorialnych butików oraz tradycyjnych pracowni krawieckich. Z oferty dużych marek sieciowych zostały wiele lat temu wyparte wskutek działania tzw. modnych trendów i zastąpione obcisłymi biodrówkami. Ponieważ takie klasyczne spodnie są nie tylko zdecydowanie wygodniejsze od biodrówek/rurek ale także obiektywnie od nich ładniejsze, dlatego wraz z marką Bonus/eGARNITUR doszliśmy do wniosku, że warto spróbować przekonać do nich tzw. masowych klientów. Jeśli nasz plan się powiedzie, takie spodnie zagoszczą na stałe w mojej kolekcji a nie jest wykluczone, że także w innych kolekcjach marki Bonus.

Na początek nowy model spodni znajdzie się w trzech garniturach: dzisiaj prezentowanym garniturze ROGER oraz dwóch garniturach lnianych, które pojawią się w sprzedaży na przełomie kwietnia i maja. To również fakt godny odnotowania: lniane garnitury w mojej kolekcji pojawią się po raz pierwszy. Jak łatwo się domyślić marynarki nie będą miały pełnej podszewki, lecz tzw. półpodszewkę co sprowadza się do tego, że nie będzie jej na plecach. Taki zabieg dość radykalnie poprawi oddychalność całej marynarki co ma niemałe znaczenie w przypadku garnituru na lato.

W okresie od maja do sierpnia do mojej kolekcji wróci smoking jednorzędowy w kolorze czarnym oraz pojawi się pięć kolejnych garniturów jednorzędowych w różnych kolorach. Jeden z nich będzie w kolorze, który można nazwać „nieoczywistym” z uwagi na fakt, że w zasadzie nie spotyka się takich garniturów w standardowych ofertach marek sieciowych. Tym razem będzie to pastelowa, jasna zieleń. Ja uważam, że kolor jest piękny i bardzo ujmujący, ale czy moją opinię podzielą klienci? Zobaczymy.

Prezentując garnitur ROGER muszę jeszcze wspomnieć o fakcie, że jest on uszyty z wełny o ponadprzeciętnej jakości: jest to wełna merynosowa (powszechnie zwana u nas wełną merino) super 150’s. Wełna merino jest bardzo cenioną tkaniną garniturową ze względu na swoje właściwości fizyczne i użytkowe takie jak: miękkość, sprężystość, oddychalność, zdolność termoregulacji, delikatność, zdolność odprowadzania wilgoci. Włókna merino są wyjątkowo cienkie i sprężyste. Dzięki temu uginają się w kontakcie ze skórą, co sprawia, że materiał nie gryzie i jest przyjemny w dotyku. Sprężystość włókien powoduje też, że wszelkie zagniecenia tkaniny szybko znikają samoczynnie co znaczy, że tkanina nie wymaga częstego prasowania. Ale tutaj trzeba zrobić jedno zastrzeżenie: samoczynne znikanie zagnieceń odnosi się też do kantów spodni. Czyli żeby garnitur z wełny merino prezentował się naprawdę efektownie, trzeba pamiętać o częstym odnawianiu kantów w spodniach.

Tajemnicze oznaczenie: super 150’s informuje nas, że przędza jakiej użyto w procesie tkania miała bardzo cienkie włókna. A to przekłada się na niezwykłą delikatność i miękkość tkaniny – ma ona bardzo przyjemny chwyt a części garderoby z niej uszyte pięknie się układają (czasami używa się kolokwializmu: „lejący się materiał”). Wełna merino jest często porównywana z kaszmirem i choć ustępuje mu w kwestii izolacyjności termicznej to przewyższa go w dwóch innych aspektach: nie mechaci się tak łatwo jak kaszmir oraz – dzięki naturalnej zawartości lanoliny – hamuje rozwój bakterii odpowiedzialnych za przykry zapach potu.

W skład mojej stylizacji opartej na garniturze ROGER wchodzą ponadto: koszula, krawat i poszetka Tiestore, szelki Profuomo, buty Conhpol, zegarek Citizen, skarpetki Sunset Suits.

co nowego w mojej kolekcji co nowego w mojej kolekcji co nowego w mojej kolekcji co nowego w mojej kolekcji co nowego w mojej kolekcji co nowego w mojej kolekcji co nowego w mojej kolekcji co nowego w mojej kolekcji

Kolejny garnitur nazywa się IVAN i także jest uszyty z wełny merino, tym razem o oznaczeniu super 130’s. Jego ciemnoszary kolor predestynuje go do bycia zarówno garniturem dziennym, jak i wieczorowym. Właśnie dlatego nie zdecydowałem się na zrobienie manszetów, żeby była możliwość wykorzystania garnituru w obu konfiguracjach (manszety są niedopuszczalne w garniturach wieczorowych). Na poniższych zdjęciach IVAN występuje w roli garnituru dziennego, ale wieczorem w dniu publikacji niniejszego wpisu będę brał udział w uroczystym koncercie jubileuszowym w Filharmonii Narodowej i na tę okazję zamierzam założyć garnitur skonfigurowany w wersji wieczorowej. Dlatego zapowiadam aktualizację wpisu i uzupełnienie go zdjęciami z filharmonii. Będą opublikowane już 10 kwietnia.

W skład stylizacji – poza garniturem IVAN – wchodzą: koszula Emanuel Berg, krawat i poszetka Tiestore, szelki Profuomo, buty Bexley, zegarek Orient, skarpetki Wit Men.

co nowego w mojej kolekcji co nowego w mojej kolekcji co nowego w mojej kolekcji co nowego w mojej kolekcji co nowego w mojej kolekcji co nowego w mojej kolekcji co nowego w mojej kolekcji co nowego w mojej kolekcji

Aktualizacja w dniu 10.04. Zgodnie z zapowiedzią zamieszczam dwa zdjęcia garnituru IVAN w konfiguracji wieczorowej. Jak widać zmiany nie są duże (ciemny krawat, czarne buty, zegarek na czarnym pasku, inaczej złożona poszetka) ale wystarczające żeby zmienić charakter stylizacji. Nowe elementy to: buty Bexley, krawat Graf Longina, zegarek Maurice Lacroix.

co nowego w mojej kolekcji co nowego w mojej kolekcji

Trzeci garnitur (ostatni z dziś prezentowanych) nazywa się BJORN i także jest uszyty z wełny merino super 130’s. Splot tkaniny to tzw. skóra rekina ale tu muszę dodać, że dwa poprzednie garnitury także miały ten splot. Polega on na tym, że nitki wątku i osnowy są w różnych kolorach. Standardowo to kolory czarny i biały i z ich zmieszania powstaje kolor szary, który jednak nie jest jednolity. Obserwowany z bliska wykazuje pewną nierównomierność, która jest właśnie ową skórą rekina. Wygląda to bardzo efektownie.

Dodam jeszcze, że manszety nie występują w standardzie. Zostały zrobione przez moją krawcową a ja w tym celu zamówiłem spodnie na wzrost 194. Dzięki temu nie tylko mogły powstać manszety ale spodnie mają też szersze nogawki u dołu co dla mnie jest dodatkową zaletą.

Garniturowi BJORN towarzyszą: koszula Emanuel Berg, krawat Tiestore, poszetka Radowid, szelki Profuomo, buty Meka, zegarek IWC, skarpetki Wit Men.

co nowego w mojej kolekcji co nowego w mojej kolekcji co nowego w mojej kolekcji co nowego w mojej kolekcji co nowego w mojej kolekcji co nowego w mojej kolekcji co nowego w mojej kolekcji co nowego w mojej kolekcji co nowego w mojej kolekcji co nowego w mojej kolekcji co nowego w mojej kolekcji

Nazwy garniturów to standardowo imiona męskie, jednak staram się zawsze nie wybierać imion na chybił-trafił, lecz trzymać się jakiegoś klucza. Czy domyślacie się jaki klucz został zastosowany tym razem? Ci, którzy od dawna interesują się sportem zapewne od razu się domyślili a dla młodszych mam jeszcze podpowiedź. Otóż dwa garnitury lniane, które zapowiedziałem na przełom kwietnia i maja będą miały nazwy: JANNIK i NOVAK. Wszystko jasne?