Czy można ubrać się elegancko i stylowo, a przy tym niedrogo?
Pytanie postawione w tytule powinno tak naprawdę brzmieć: czy można ubrać się elegancko, stylowo i wyłącznie w naturalne tkaniny, a przy tym niedrogo? Jednak szablon mojego bloga nie pozwala na tak długi tytuł, zatem musiałem go skrócić. Tymczasem naturalność tkanin jest tu niezwykle ważna (szczególnie latem) o czym pisałem we wpisie: Przewiewne tkaniny kluczem do letniego komfortu, zaś jak powszechnie wiadomo naturalne i dobrej jakości tkaniny są wyraźnie droższe od syntetycznych: poliestru, poliamidu itp. Jest więc całkowicie zrozumiałe, że ubrania z tkanin naturalnych muszą być droższe od tych z tkanin syntetycznych. No właśnie! Czy rzeczywiście muszą? O tym w dalszej części wpisu.
Kolejną kwestią, która jest co najmniej niejednoznaczna jest pytanie; co znaczy niedrogo? Bo każdy przecież wie, że wszystko jest albo za drogie, albo dużo za drogie. Kultowe pytanie: ile to kosztuje i dlaczego tak drogo? jest tylko częściowo żartem a częściowo odzwierciedla realne i dość powszechne przekonanie o zawyżonych cenach wszystkiego. W dodatku rynek odzieży jest dziś oparty na nieustannych promocjach, przecenach, czyszczeniu magazynów itp. Może się więc zdarzyć, że komuś wpadnie w oko jakaś niezwykle okazyjna cena, którą uzna za właściwą i ją zapamięta, by później zareagować zdziwieniem i oburzeniem, gdy przyjdzie mu kupić podobny produkt i pozna jego rzeczywistą cenę. Ja przyjąłem założenie, że produkt można nazwać niedrogim wtedy gdy kosztuje mniej niż średnia cena na na rynku na podobny produkt. Oczywiście średnia cena przed przecenami.
W dzisiejszym wpisie chciałbym zaprezentować kilka ubiorów, które spełniają tytułowe warunki: są eleganckie, stylowe, uszyte z naturalnych tkanin – i niedrogie. Pokusiłem się także o przeprowadzenie analizy cen marynarek uszytych z poliestru (lub mieszanek z dominującym udziałem poliestru) i z poliestrowymi podszewkami, czterech spośród największych polskich producentów eleganckiej odzieży męskiej i porównałem je z cenami marynarek tu prezentowanych: lniano-bawełnianych, z bawełnianymi półpodszewkami. Wnioski są zaskakujące, o czym dalej.
Zanim jednak przejdę do cen, chciałbym przedstawić kilka zestawów: marynarka+spodnie+koszula wybranych z oferty eGARNITUR – ale spoza mojej kolekcji. Wybrałem trzy marynarki i trzy pary spodni z mieszanek bawełny i lnu w różnych proporcjach i z jednoprocentowym dodatkiem elastanu. Niektóre spodnie i marynarki są szyte z tej samej tkaniny, można zatem zestawić z nich bardzo udane letnie garnitury. Jakby tego było mało dostępne są też kamizelki z tych samych tkanin co umożliwia zestawienie garniturów trzyczęściowych. To bardzo ciekawa a rzadko spotykana możliwość.
Prezentację zaczynam od zestawu, który najbardziej przypadł mi do gustu i ma najbardziej letni charakter ze względu na bardzo jasny kolor marynarki. Marynarka nazywa się CYPR i jest uszyta z mieszanki: bawełna 70% plus len 30% (bez dodatku elastanu) tkanej we wzór jodełki. Wzór jest bardzo dyskretny i dostrzegalny tylko z bardzo bliskiej odległości. Półpodszewka (a właściwie ćwierćpodszewka) jest bawełniana. Tkanina marynarki jest dość gruba ale tkana luźno, dzięki czemu marynarka jest bardzo przewiewna. Jedyną przeróbką jakiej musiałem poddać marynarkę było skrócenie rękawów. Ale na tyle znaczne, że bardzo zbliżało się do strefy guzików. Dlatego zdecydowałem się na usunięcie najniższego guzika i wyprucie obrębienia atrapy dziurki. Po wyprutym obrębieniu nie pozostał najmniejszy ślad, za to marynarka została z trzema guzikami. To jest moim zdaniem ekstra premia, bo jest bardzo wskazane żeby każualowa marynarka miała trzy, dwa lub jeden guzik przy rękawie (a nie cztery). Wygląda wtedy bardzo sartorialnie. Z trzech marynarek bespoke, które uszyłem sobie w ostatnich dwóch latach dwie mają po trzy guziki a jedna – jeden. Spodnie to model SANTORINI (podkreślę, że z zakładkami – bo występuje model o tej samej nazwie ale bez zakładek) uszyty z mieszanki: bawełna 85%, len 14%, elastan 1%. Spodnie są oryginalnie wykończone wąziutkimi manszetami. Zamówiłem te na większy wzrost, żeby mieć możliwość wykonania manszetów o takiej szerokości jaką uważam za właściwą, a przy okazji uzyskałem większą szerokość nogawek u dołu. Lniana koszula jest też produktem eGARNITUR ale obecnie jest niedostępna
Kolejny zestaw to bawełniano-lniany (70/29/1) garnitur w pepitkę. Składa się z marynarki DELOS i spodni, które występują pod tą samą nazwą: DELOS. Standardowo spodnie zamówiłem na większy wzrost i wykonałem w nich manszety. A także zaprasowałem w kant bo oryginalnie występowały bez kantu. Marynarka ma identyczny krój jak ta omawiana poprzednio i podobnie bawełnianą ćwierćpodszewkę. Operacja z rękawami była taka sama jak w marynarce powyżej. Moim zdaniem garnitur jako całość prezentuje się znakomicie a połączenie marynarki ze spodniami zaprezentowanymi powyżej, też jest bardzo udane.
Kolejny lniano-bawełniany (55/45) garnitur w biało-niebieską pepitkę, zestawiony z marynarki i chinosów. Marynarka ITAKA – podobnie jak poprzednio prezentowane – ma bawełnianą ćwierćpodszewkę i także ona została poddana operacji skrócenia rękawów. Chinosy ITAKA nie zaprasowałem tym razem w kant przez co cały garnitur ma charakter wybitnie każualowy. Wewnętrzna strona marynarki (podobnie jak ma to miejsce w przypadku wszystkich prezentowanych tu marynarek) ma bardzo staranne wykończenie co jest o tyle warte podkreślenia, że w przypadku cięcia kosztów zawsze na pierwszy ogień idą detale wykończenia. Tutaj nie tylko nie ma wrażenia cięcia kosztów ale wręcz przeciwnie: jest wrażenie luksusu. Może ktoś powiedzieć, że wnętrze marynarki i tak jest niewidoczne dla postronnego obserwatora, ergo: nie ma znaczenia. Otóż będę się upierał, że jednak ma znaczenie! Bo oczywiście ważne jest to co pokazujemy ale ważne jest także to co jest widoczne tylko dla nas. Noszenie takiej marynarki jest miłe nie tylko dlatego, że jest piękna, ale także dlatego, że jest doskonała w każdym detalu.
Kolejny zestaw to wariant mieszany: zarówno marynarka (CYPR) jak i chinosy (ITAKA) były prezentowane powyżej ale w nowej konfiguracji i z inną koszulą, prezentują się nieco inaczej. Koszula jest lniana i pochodzi z oferty eGARNITUR.
Kolejny zestaw występuje niejako poza konkursem. A to dlatego, że spodnie nie w pełni odpowiadają zasadzie naturalnych tkanin, bo w ich składzie znajdziemy poliester. Spodnie KRETA mają skład: bawełna 50%, len 30%, poliester 13%, wiskoza 6%, elastan 1%. Dla ortodoksyjnych wyznawców naturalności tkanin rzecz nie do przyjęcia, dla przeciętnych użytkowników po prostu fajne spodnie na lato w dobrej cenie. W zestawie użyłem marynarki ITAKA.
Na koniec zostawiłem kwestię cen od której przecież zależy czy prezentowane składniki garderoby można uznać za niedrogie, czy nie. Zaprezentowane marynarki kosztują w sklepie eGARNITUR 499 zł (każda, a nie wszystkie razem) a spodnie 199 zł. I teraz każdy musi sam rozstrzygnąć czy jest to: drogo, niedrogo czy tanio. Uwzględniając oczywiście niebagatelną sprawę naturalności tkanin. Wspomniałem na wstępie, że dokonałem analizy cen marynarek w sklepach czterech spośród dziesiątki największych w Polsce producentów eleganckiej odzieży męskiej. Brałem pod uwagę wyłącznie marynarki z tkanin zawierających w składzie nie mniej niż 50% poliestru i z podszewką całkowicie poliestrową. Pierwszy z analizowanych producentów miał na wszystkie marynarki stałą cenę: 999 zł. Typowy skład tkanin: poliester 63%, wiskoza 35%, elastan 2%. Drugi również miał dość jednolite ceny – przeważnie 899 zł – i typowy skład: poliester 84%, wiskoza 12%, elastan 4%. Kolejny producent miał ceny: 999,99 zł ale za to ciekawy skład podany z aptekarską dokładnością, np. taki: poliester 65,4%, wiskoza 23%, nylon 5,9%, elastan 5,7%. Najtańszy z analizowanych producentów oferował marynarki w cenach od 599 zł do 799 zł uszyte z tkanin o zróżnicowanych składach. Jeden z przykładowych składów: poliester 60%, bawełna 38%, elastan 2%.
Muszę powiedzieć, że ceny poliestrowych marynarek nie tyle mnie zaskoczyły, co zaszokowały. Teza, którą postawiłem w pierwszym akapicie, że ceny ubrań z naturalnych tkanin muszą być wyższe od tych z tkanin syntetycznych, okazała się chybiona. Bo cała tajemnica cen tkwi nie tyle w kosztach produkcji (które wszyscy mają mniej więcej podobne), ile w wysokości marż. A te są w odzieżówce bardzo wysokie z dwóch powodów. Po pierwsze dominujący model biznesowy, polegający na posiadaniu rozbudowanej sieci własnych salonów sprzedaży (głównie w centrach handlowych gdzie czynsze są bardzo wysokie), generuje gigantyczne koszty stałe. A po drugie obowiązuje doktryna, że żeby coś sprzedać trzeba ogłaszać nieustanne promocje, przeceny, wyprzedaże itp. Ceny wyjściowe są dla tzw. jeleni, których zresztą musi być całkiem sporo. Gdy już owi jelenie zapewnią producentowi oczekiwaną stopę zwrotu, to może wtedy zaszaleć z promocjami i naprawdę zarobić.
Myślę, że moi czytelnicy zgodzą się ze mną, że zaprezentowane powyżej zestawy są eleganckie, stylowe i niedrogie. A gdyby ktoś chciał dorzucić lnianą koszulę to w sklepie eGARNITUR zapłaci za nią 199 zł, za lniano-bawełnianą 179 zł a za bawełnianą 179 zł lub 199 zł.

























Czy te marynarki z eGrarnitur przypadkiem nie mają podszewki z rękawach z poliestru? Wydaje mi się, że jedną kiedyś kupiłem i rękawy były właśnie z poliestru, mimo że na stronie nie ma o tym ani słowa…