Lista przebojów z TikToka. Notowanie pierwsze

lista przebojów z TikToka

Niespełna rok temu zdecydowałem się założyć konto na TikToku do czego skłoniły mnie wyjątkowo perfidne praktyki stosowane przez spółkę Meta (Instagram i Facebook) wobec swoich użytkowników – odgórne ograniczanie zasięgów, sztuczne blokowanie postów, kasowanie obserwatorów. Swoją aktywność na Instagramie zdecydowanie ograniczyłem, a z czasem zamierzam jej całkowicie zaniechać. W tej sytuacji kontynuowanie blogowego cyklu wpisów Lista przebojów z Instagrama przestało mieć sens. Z kolei nieoczekiwanie duże zainteresowanie moimi postami na TikToku skłoniło mnie do pokazania na łamach bloga tych spośród nich, które zyskały największe uznanie w oczach tiktokowej społeczności. I tak zrodził się pomysł Listy przebojów z TikToka.

Rzecz jasna powstało pytanie jak mierzyć owo uznanie tiktokowej społeczności żeby móc wyselekcjonować posty najpopularniejsze. Spośród czterech parametrów jakie wchodziły w grę – liczba wyświetleń, liczba lajków, liczba komentarzy, liczba udostępnień – zdecydowałem się na ten pierwszy, czyli liczbę wyświetleń. Muszę tu dodać, że wahania liczby wyświetleń poszczególnych postów są znaczne (od tysiąca do ponad stu tysięcy) co w głównej mierze wynika z logiki mediów społecznościowych. Powstaje mianowicie coś w rodzaju samonapędzającego się mechanizmu: gdy jakiś post jest oglądany w krótkim czasie przez dużą liczbę użytkowników TikToka to algorytmy podbijają jego pozycjonowanie. To oczywiście skutkuje jeszcze większą liczbą oglądających, pociągając za sobą reakcję algorytmów czyli jeszcze wyższe pozycjonowanie. I tak to idzie.

W przypadku mojego konta granicą liczby wyświetleń poza którą nie udało mi się na razie wyjść, jest 144 tysiące (tyle właśnie odnotował post znajdujący się na pierwszy miejscu listy przebojów) ale myślę, że wszystko przede mną i w niedalekiej przyszłości liczę na przekroczenie magicznej liczby miliona wyświetleń. Akurat liczby wyświetleń nie widać na prezentowanych poniżej ikonkach postów, widać natomiast inne parametry, na które też warto zwrócić uwagę: liczbę polubień, liczbę komentarzy i liczbę udostępnień. Bez wątpienia największe wrażenie robi na moim koncie liczba komentarzy, która o rząd wielkości odbiega od średniej liczby komentarzy na kontach o podobnej do mojego liczbie obserwatorów (12 tys.). Jak można zauważyć poniżej, lider listy przebojów ma aż 4.829 komentarzy, co uważam za rzecz niesłychaną. Bo przecież TikTok uchodzi za super-szybkie medium, po którym przemyka się lotem błyskawicy! A tu nagle taka niespodzianka. Komentarz, choćby najprostszy, wymaga jednak chwilowego zatrzymania się i refleksji.

Przy okazji komentarzy warto zwrócić uwagę na fakt, że prawie wszystkie są pisane w języku piszącego. Przy dzisiejszych możliwościach nie jest to oczywiście problemem: wystarczy kilka kliknięć by mieć tłumaczenie. Językami najczęściej używanymi przez komentujących moje posty są: hiszpański, portugalski (komentarze z Brazylii), angielski, ukraiński, rosyjski, arabski i oczywiście polski. Nieco rzadziej: wietnamski, rumuński, czeski, słowacki, słoweński, niemiecki, francuski, włoski, turecki. Odpowiadam najczęściej słowem „dziękuję”, które opanowałem w kilkunastu językach. Ale czasami komentarz bywa bardziej rozbudowany i wymaga też nieco dłuższej (czasami kilkuzdaniowej) odpowiedzi. Wtedy piszę po prostu po polsku. No i tu zaskakująca niespodzianka. Bo zwykle otrzymuję wtedy odpowiedź (w języku piszącego): Nie rozumiem! Pisz do mnie w moim języku. Tak jakby interlokutor nie wiedział, że może to sobie przetłumaczyć kilkoma kliknięciami. Pomijam już fakt, że taką jego odpowiedź należy uznać za niegrzeczną.

Bardzo dużo pojawia się na moim koncie komentarzy pochodzących z Ameryki Południowej, a wśród nich niemało jest ofert od pań, które najwyraźniej poszukują życiowego partnera (zagadką jest dlaczego szukają go aż tak daleko). Za najbardziej intrygujący komentarz tego typu uznałem następujący (z Brazylii): Jeśli szukasz młodej kobiety, to ja jestem zainteresowana. Mam 65 lat 🙂 Co zaskakujące, wśród tiktokowych komentarzy oraz wiadomości bezpośrednich mało jest takich, które wyglądają na próbę wplątania w oszustwo – w przeciwieństwie do Instagrama gdzie tego typu wiadomości miewałem dużo. Pisząc o próbie oszustwa mam na myśli pewien wyrafinowany sposób kradzieży, który zaczyna się od nawiązanie kontaktu, przejścia do jego intymnej fazy, po czym następuje namawianie do inwestycji w kryptowaluty z obietnicą ogromnych zysków. A gdy ofiara połknie haczyk – podsuwanie fałszywych kont firm udających giełdy kryptowalutowe. Podobno zaskakująco dużo ludzi daje się na to nabrać i czasami tracą w ten sposób całe swoje oszczędności. Wiem o tym nie dlatego, że sam padłem ofiarą takiego oszustwa ale dlatego, że kiedyś przeczytałem artykuł na ten temat na wyborcza.pl. I wydaje mi się, że obecnie bezbłędnie demaskuję wczesne symptomy procesu zmierzającego do oszustwa. Może jednak jestem przewrażliwiony i bezpodstawnie podejrzewam wiele bogu ducha winnych osób? Nawet jeśli tak to nic nie tracę bo zupełnie nie jestem zainteresowany nawiązywaniem internetowych kontaktów. A już szczególnie takich o charakterze intymnym.

Czas już chyba przejść do prezentacji całej listy przebojów, do której zakwalifikowałem 15 postów. Lider ma 144 tys. wyświetleń, posty z kolejnych miejsc: 133 tys., 71 tys., 48 tys. Trzy ostatnie posty mają: 25 tys., 23 tys. i 22 tys. Sumaryczna liczba wyświetleń całej piętnastki: 726 tys.

0 0 głosów
Ocena arykułu
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najczęściej oceniane
0
Chętnie poznam Twoje przemyślenia, skomentuj.x