Poliestrowy garnitur?

Zapewne większość sartorialistów uważa poliestrowy garnitur za modowy obciach porównywalny ze skarpetkami założonymi do sandałów, albo koszulą z krótkim rękawem, z zawiązanym krawatem, założoną do garnituru. Każdy też wymieni podstawowe wady takiego garnituru, które go dyskwalifikują: tandetny wygląd i nieprzyjemny chwyt tkaniny ze sztucznego włókna oraz mały komfort użytkowania garnituru, wynikający z nieprzepuszczalności materiału, uniemożliwiającej właściwą cyrkulację powietrza. Niektórzy wręcz twierdzą, że w takim ‚plastykowym garniturze’ człowiek się poci, jakby był owinięty folią polietylenową. Ale ci sami ludzie, jeśli uprawiają jogging lub jeżdżą na rowerze, chodzą do siłowni itp., to nie nie zakładają koszulek wełnianych czy bawełnianych, lecz specjalne koszulki z włókien sztucznych. Dlaczego? Bo takie koszulki lepiej oddychają niż te z włókien naturalnych, a co najważniejsze, nie nasiąkają potem, lecz odprowadzają wilgoć na zewnątrz. Komfort treningu w takiej koszulce jest bez porównania większy, niż w koszulce bawełnianej. Więc jak to jest? Tkanina z syntetycznego włókna podwyższa komfort w przypadku sportowej koszulki i obniża w przypadku garnituru? Przecież to jest jawna sprzeczność.

Warto też mieć na uwadze, że marynarka garniturowa posiada podszewkę, która jest najczęściej wykonana z poliestru lub wiskozy, czyli włókien sztucznych. Wiem, wiem, powszechnie uważa się wiskozę za włókno naturalne, bo przecież pozyskiwane jest z celulozy, czyli z drzew. Więc tym, którzy tak uważają wyjaśnię, że otrzymuje się ją rzeczywiście z oczyszczonej masy drzewnej, którą to masę poddaje się działaniu ługu sodowego, a następnie dwusiarczku węgla. W efekcie otrzymuje się produkt przejściowy; celulozoksantogenian sodu. Półprodukt ten rozpuszcza się w rozcieńczonym wodnym roztworze zasady sodowej, otrzymując płyn przędzalniczy o konsystencji miodu. Płyn ten jest następnie przetłaczany przez zespół dysz o drobnych otworkach, zanurzonych w roztworze kwasu siarkowego. W roztworze kwasu następuje koagulacja i tworzą się nierozpuszczalne włókna – wiskoza. Jako produkty uboczne powstają siarkowodór oraz siarczan sodu [źródło: wikipedia]. Czy każdy, z ręką na sercu, będzie się upierał, że włókna wiskozowe są naturalne? Naturalność wiskozy jest mniej więcej taka sama jak naturalność poliestru, który powstaje z ropy naftowej – surowca jak najbardziej naturalnego. Wiskoza ma zresztą wiele zalet, dzięki czemu znalazła bardzo szerokie zastosowanie. Podobnie jak poliester.

Zła sława poliestru ciągnie się od wielu lat; pierwsze tkaniny uzyskane z włókien sztucznych były rzeczywiście brzydkie, nieprzepuszczalne i miały nieprzyjemny chwyt. Raziły swoją sztucznością na kilometr. Jeśli ktoś pamięta koszule non-iron – krzyk mody z końca lat 60-tych ubiegłego wieku – lub tkaniny z lat 70-tych o nazwach: kremplina i bistor, to wie o czym mówię; były rzeczywiście jak z koszmarnego snu. Ale to zamierzchłe czasy. Technologia poszła naprzód i dziś tkaniny z poliestru bywają nierozróżnialne od wysokogatunkowej wełny. Mają też bardzo przyjemny chwyt, a ich pochodzenie zdradza dopiero test zapalniczki (włókna sztuczne się topią, a naturalne – palą).

Jeśli sądzicie, że po tym wywodzie będę namawiał do zakupu garniturów z poliestru, to jesteście w błędzie. Moim celem jest jedynie obalenie mitów, które nie mają racjonalnych podstaw, są za to silnie zakorzenione w świadomości. Zachęcam do tego, żeby oceniać garnitury nie wyłącznie po metce, lecz po wyglądzie tkaniny, jej chwycie i ogólnej prezencji, no i po cenie. Dla wielu osób cena jest najważniejszym kryterium i tu przejawia się przewaga garnituru poliestrowego nad garniturem wełnianym. O ie bowiem garnitur uszyty z dobrej jakości wełny, musi kosztować minimum 1000 – 1200 zł, o tyle garnitur poliestrowy możemy znaleźć w cenach 400 – 500 zł. Przy czym mam tu na myśli ceny regularne, przy których producent uzyskuje normalną marżę. Ceny promocyjne oraz wyprzedażowe rządzą się własnymi prawami i jest to zupełnie odrębny temat.

W rozważaniach: garnitur poliestrowy vs. garnitur wełniany jest jeszcze jeden aspekt, którego nie należy lekceważyć. Jest to aspekt psychologiczny. Etykietka modowego obciachu, która przylgnęła do tkanin z włókien syntetycznych powoduje, że każdy woli mieć garnitur uszyty z dobrej jakości wełny (lub letni garnitur z bawełny albo lnu), niż uszyty z tkaniny poliestrowej, a nawet z mieszanki wełny z poliestrem. I jeśli za ten komfort psychiczny ktoś jest w stanie dopłacić 500 – 600 zł, to sprawa jest jasna: powinien się zdecydować na garnitur wełniany. Ale jeśli budżet na zakup garnituru jest skromny, to warto rozważyć opcję zakupu garnituru z poliestru lub z mieszanki wełny z poliestrem. Uważam, że nie ma nic niewłaściwego w noszeniu ubrań z włókien syntetycznych. Warunek: tkanina musi ładnie wyglądać i mieć przyjemny chwyt. Ciekawe, że w modzie damskiej tkaniny syntetyczne znajdują dość powszechne zastosowanie, podczas gdy w modzie męskiej są na cenzurowanym.

Postanowiłem sprawdzić, jak się noszą i jak się prezentują garnitury z tkaniny poliestrowej. Przez pewien czas testowałem dwa garnitury w kratę; jeden w kolorze granatowym, drugi w kolorze szarym – obydwa bardzo ładne. Tak się złożyło, że miało to miejsce w upalne dni, gdy temperatury przekraczały 26°C. Chodzenie w garniturze było oczywiście sporym poświęceniem; było mi po prostu gorąco i się pociłem. Ale moje wrażenia nie odbiegały zasadniczo od tych, jakie mam przy użytkowaniu w podobnych temperaturach, innych moich garniturów, które są uszyte z wełny. Z drugiej strony nie znalazła potwierdzenia teza, która jest często wymieniana jako zaleta garniturów w włókien sztucznych, mianowicie, że się mniej gniotą niż garnitury wełniane. Moje garnitury gniotły się ani mniej, ani więcej niż garnitury wełniane. A jak wyglądały owe garnitury, w kompletnych stylizacjach, możecie ocenić na podstawie poniższych zdjęć.

65 komentarzy

  1. Bartek Jaros 19/09/2016
    • Jan Adamski 19/09/2016
    • TOPRO 19/09/2016
      • Jan Adamski 19/09/2016
        • Bartek Jaros 19/09/2016
          • Jan Adamski 19/09/2016
          • Miro 25/09/2016
          • Jan Adamski 26/09/2016
        • TOPRO 20/09/2016
    • Adam 19/09/2016
  2. Marek 19/09/2016
    • TOPRO 19/09/2016
  3. Skafander 19/09/2016
    • Jan Adamski 19/09/2016
      • O.v.K. 21/09/2016
      • Piotr M. 24/09/2016
  4. dejko 19/09/2016
    • Miro 25/09/2016
      • Bardziej spokojny ;) 27/09/2016
        • Miro 29/09/2016
  5. Bodek 19/09/2016
  6. Szymon 19/09/2016
    • Jan Adamski 19/09/2016
    • dejko 20/09/2016
      • Jan Adamski 20/09/2016
  7. spokojny 19/09/2016
  8. Marek Adamski 19/09/2016
    • dejko 20/09/2016
  9. Simon 19/09/2016
  10. PaniPonura 19/09/2016
  11. Krzysztof 19/09/2016
    • Jan Adamski 19/09/2016
  12. Chris 19/09/2016
  13. Rafał 19/09/2016
    • Jan Adamski 19/09/2016
  14. taxus 19/09/2016
  15. Jakub Anderwald 19/09/2016
    • dejko 20/09/2016
      • Miro 25/09/2016
  16. Jakub Anderwald 19/09/2016
  17. Krzysiek 19/09/2016
    • Jan Adamski 20/09/2016
  18. tomasz_k 20/09/2016
  19. Piotr 20/09/2016
    • Jan Adamski 20/09/2016
  20. Piotr M. 20/09/2016
  21. Zibi 20/09/2016
  22. Krzysztof 20/09/2016
    • Jan Adamski 20/09/2016
  23. Liam 20/09/2016
    • Jan Adamski 21/09/2016
      • Liam 21/09/2016
  24. Wojtek G. 21/09/2016
  25. Tomek 23/09/2016
    • Jan Adamski 23/09/2016
  26. Mad 23/09/2016
    • Jan Adamski 24/09/2016
    • Tomek 28/09/2016
  27. Piotr Waligórski 27/09/2016
  28. Bardziej spokojny ;) 27/09/2016
  29. Janeł 27/09/2016
  30. Stefan 04/10/2016
  31. Bartas 19/10/2016

Zostaw komentarz