Różne dzięcioły w moim karmniku
Mój karmnik, który skonstruowałem z myślą o dzięciołach, cieszy się dużym wzięciem i każdego roku jest odwiedzany przez wiele dzięciołów, ale wyłącznie przez przedstawicieli dwóch gatunków: dzięcioła dużego i dzięcioła białoszyjego. Co ciekawe o ile dzięcioł duży to najliczniejszy z polskich dzięciołów o tyle dzięcioł białoszyi należy do najrzadszych. Populację dzięcioła dużego w Polsce szacuje się na ponad 2 miliony par z trendem wzrostowym, natomiast populacja dzięcioła białoszyjego to około 4 tysiące par z trendem spadkowym. Jednak rzadkość występowania dzięcioła białoszyjego najwyraźniej nie dotyczy miejsca mojego zamieszkania (Warszawa, dzielnica Ursus) gdzie widuję wręcz dziesiątki osobników tego gatunku. Widuję także regularnie młode dzięcioły białoszyje w okresie przed uzyskaniem samodzielności. To znaczy w okresie pierwszych dwóch tygodni po opuszczeniu dziupli, gdy nie potrafią jeszcze samodzielnie zdobywać pożywienia i są dokarmiane przez rodziców. Więcej informacji i zdjęć na ten temat znajdziecie we wpisie: Rodzina dzięciołów białoszyich w moim ogródku.
Dzięcioł duży i dzięcioł białoszyi są do siebie bardzo podobne i niewprawny obserwator łatwo może je ze sobą pomylić. Okazuje się jednak, że nie tylko człowiek może się pomylić w identyfikacji, ale może się to zdarzyć także samym dzięciołom (sic!). Powstają pary mieszane, które dochowują się potomstwa, ale to potomstwo jest już później bezpłodne. Poniżej zamieszczam infografikę, która powinna ułatwić identyfikację dzięciołów.

Zarówno wśród dzięciołów dużych jak i białoszyich występuje dymorfizm płciowy co znaczy, że samce i samice różnią się wyglądem. Różnica nie jest duża ale jest nie do przegapienia: samice mają czarny pas na głowie ciągnący się aż do pleców podczas gdy samce mają na ciemieniu czerwoną wstawkę. Gdy obserwuję dzięcioły korzystające z mojego karmnika, mogę łatwo odróżnić dzięcioły białoszyje od dużych i samce od samic. Czyli mogę z całą pewnością stwierdzić, że z karmnika korzystają co najmniej cztery osobniki. W rzeczywistości jest ich znacznie więcej ale odróżnienie od siebie kilku samców tego samego gatunku lub kilku samic, jest trudne. Czasami jednak mi się to udaje (dostrzegam różnice w upierzeniu lub zachowaniu) a czasami zdarza się i tak, że mam w polu widzenia dwa dzięcioły tej samej płci i tego samego gatunku – pozornie nierozróżnialne. Natomiast nie zdarza się żeby dwa dzięcioły korzystały na raz z karmnika. Tu muszę wyjaśnić, że zdjęcie główne jest fotomontażem sklejonym z dwóch zdjęć. Widzimy na nim samca dzięcioła dużego (po lewej) i samca dzięcioła białoszyjego (po prawej).
Oceniam, że mój karmnik jest regularnie odwiedzany przez kilkanaście osobników dzięciołów. Przypuszczam też, że trójka dzięciołów białoszyich (dwie samice i samiec) to rodzeństwo. Sądzę tak na podstawie obserwacji z przełomu wiosny i lata gdy obserwowałem dorosłego dzięcioła białoszyjego dokarmiającego trójkę młodych. Płci tej trójki nie byłem w stanie określić bo młode dzięcioły mają inne upierzenie niż dorosłe i upierzenie młodych samic nie różni się od upierzenia młodych samców – obie płcie mają czerwony wierzch głowy. Później następuje proces pierzenia i dopiero wtedy ujawniają się różnice, o których wspomniałem powyżej. Po usamodzielnieniu się trójki młodych dzięciołów białoszyich nie odleciały one w poszukiwaniu własnych rewirów lecz przez całe lato i jesień trzymały się razem i przebywały w bezpośredniej bliskości mojego ogródka. Słyszałem je codziennie, a od czasu do czasu także – przelotnie – widywałem. I teraz mam okazję gościć je w moim karmniku. Przynajmniej tak przypuszczam bo pewności mieć oczywiście nie mogę.

















