Moda i styl: pytania i odpowiedzi vol.22

moda i styl

Hasło Moda i styl: pytania i odpowiedzi, pojawia się jako tytuł wpisu blogowego, trzy razy w ciągu roku. Pytania od czytelników otrzymuję niemal codziennie i odpowiadam na nie, na bieżąco. Ale niektóre z pytań (te o charakterze ogólnym), wraz z moimi odpowiedziami, zapisuję w specjalnym folderze, żeby je później opublikować we wspomnianym wpisie. Dziś nadeszła pora na kolejną porcję.

Muszę tu wyjaśnić czytelnikom, że każdego dnia dostaję łącznie (komentarze na blogu, Facebooku i Instagramie, wiadomości mailowe i messengerowe) kilkaset wiadomości. Bywały takie dni, że miałem ich około tysiąca. Wszystkie czytam i staram się odpowiadać na te, które zawierają jakieś pytania, prośby o poradę itp. Ale oczywiście nie jestem w stanie odpowiedzieć na wszystkie. Z reguły nie reaguję na wiadomości typu: „hello”, „hi”, „how are you”, „cześć” itp. Wśród wiadomości, które dostaję sporo jest też ofert cudownego rozmnożenia moich fanów, followersów czy czytelników, prób naciągnięcia, czy… propozycji matrymonialnych. Te ostatnie – od płci obojga. Z żadnych ze wspomnianych ofert nie korzystam i udało mi się dotąd unikać prób naciągnięcia. Dodam, że próby te bywają niekiedy tak prymitywne, że aż śmieszne (np. bogata, samotna osoba z USA umiera na raka i postanowiła zapisać mi swój majątek), ale bywają też takie, które są misternie skonstruowane i dość wiarygodne. Skoro ciągle się pojawiają to znaczy, że trafiają się jednak ludzie, którzy dają się na nie nabrać.

Pytania i prośby o poradę są najciekawsze i odpowiadam na nie z przyjemnością. Poruszają czasami bardzo ciekawe sprawy, które nierzadko stają się dla mnie inspiracją do kolejnych wpisów. Np. ostatnio jeden z czytelników poprosił mnie o wpis na temat drape suits i sack suits.  Odpowiedziałem mu, że to ciekawe przyczynki do historii garnituru, jednak z dzisiejszymi garniturami mają niewiele wspólnego. Dlatego nie sądzę, żeby naszła mnie kiedyś chęć stworzenia wpisu na ich temat i bardzo wątpię by grono osób zainteresowanych tematem wykraczało poza kilkanaście osób.

Tyle tytułem wstępu, zatem zapraszam do zapoznania się z pytaniami czytelników (zapisane są niebieską kursywą) i moimi odpowiedziami (zwykła czcionka).

Szanowny Panie Janie, mam wątpliwość i chciałbym poznać Pana opinię na poniższy temat. Czy artysta sceniczny (śpiewak operowy, pianista itp.) występujący o godzinie 15, 16 lub 17 chcący być ubranym w strój formalny powinien postawić na frak, czy na żakiet? Z jednej strony wydaje się, że odpowiedni będzie żakiet, gdyż frak powinno się zakładać po godzinie 18. Z drugiej strony jest to sytuacja sceniczna i jednak ze sceną kojarzą się bardziej stroje wieczorowe oraz wykonawca występuje w świetle sztucznym (co też przy stroju o kolorze czarnym jest nie bez znaczenia). Co Pan uważa na ten temat? Oskar.

Sprawa jest dość oczywista: artyści, którzy używają strojów formalnych, w ciągu dnia powinni występować w żakietach. Jeśli zaś koncert nie ma jakiejś szczególnie dużej rangi, to dopuszczalne są też strollery. Wystarczy przypomnieć sobie słynne noworoczne koncerty Filharmoników Wiedeńskich (które odbywają się przed południem): dyrygenci i członkowie orkiestry występują przeważnie w żakietach, ale niektórzy w strollerach. Żakiety ma też na sobie spora część męskiej publiczności. Przy okazji warto wspomnieć, że jeden z Polaków – członków orkiestry Wienner Philhamoniker – kontrabasista Jerzy Dybał, występuje podczas noworocznych koncertów w absolutnie klasycznym żakiecie, zgodnym z kanonami we wszystkich szczegółach.
Niestety proza życia jest taka, że o ile członkowie orkiestr (a także dyrygenci lub soliści) mają na ogół fraki, o tyle nie mają żakietów. Zatem jeśli wypadnie im jakiś przedpołudniowy koncert – występują na nim we frakach.

Chciałbym się poradzić czy ma Pan może jakieś doświadczenie w usuwaniu zapachów z ubrań. Skusiłem się na wełniano-bawełnianą marynarkę Suitsupply z Vinted, niestety okazało się, że przesiąknięta jest bardzo ostrym zapachem stęchlizny. Czy da się to usunąć w pralni chemicznej czy należy już spisać produkt na straty? Reklamowanie produktu nic nie da, bo zapachu nie jestem w stanie udowodnić w żaden sposób. Pozdrawiam, Łukasz.

Po praniu chemicznym wszelkie zapachy powinny zniknąć. Można też próbować wywietrzyć marynarkę wieszając ją na zewnątrz w słoneczny, wietrzny dzień. Ale wszelkie części garderoby kupowane z drugiej ręki należy odświeżyć w pralni (np. marynarki) lub piorąc w pralce (np. koszule). Natomiast buty należy poddać ozonowaniu.

Panie Janie, a co Pan sądzi na temat jasnych garniturów na śluby wczesnym popołudniem (15.00) w sierpniu?

moda i styl

Wiem, że bardzo wielu panów młodych wybiera takie garnitury lub garnitury w „nieoczywistych” kolorach; zielonym, bordowym itp. Jeśli ślub i wesele mają charakter tradycyjny to takie stroje nie bardzo pasują. Ale z drugiej strony dzisiaj modne są śluby w jakimś stylu – np. boho, rustykalnym itp. – i wtedy ubiór pana młodego może (a nawet powinien) do wybranego stylu nawiązywać. Coraz częściej zdarzają się też śluby w nietypowych miejscach; np. w leśniczówce, górskim schronisku itp. a kiedyś doradzałem wybór stroju czytelnikowi planującemu ślub na plaży w jednym z krajów Ameryki Środkowej. To oczywiste, że w takich sytuacjach stroje powinny mieć charakter specjalny.

Jak najszybciej rozpoznać w sklepie multibrandowym half canvas, jeśli na metce nie ma o tym informacji? Artur.

Trzeba najpierw chwycić w palce tkaninę na rękawie lub plecach uważając, żeby nie chwycić jej razem z podszewką. Poruszać palcami wyczuwając miękkość i sprężystość tkaniny. Następnie w taki sam sposób próbować chwycić tkaninę na przodzie marynarki. Jeśli jest to marynarka na płótnie to wrażenie będzie takie samo jak przy chwytaniu rękawa lub pleców (bo waterunek czyli płótno usztywniające nie jest zespolone z tkaniną i będzie się zachowywać podobnie jak podszewka w rękawach czy na plecach). Jeśli marynarka jest klejona to tkanina na przodzie będzie się opierać próbie chwytania w palce a jeśli już się to uda, to będzie sprawiała wrażenie grubej i sztywnej (bo ma podklejoną flizelinę).

Panie Janie, czy jest szansa by garnitury z Pana kolekcji pojawiły się w rozmiarze 42? Dla osób bardzo szczupłych, o drobnej budowie to praktycznie jedyna możliwość poza szyciem na miarę by stać się posiadaczem klasycznego, wełnianego garnituru z sartorialnymi smaczkami. Przy wzroście 175 cm ważę 55kg i znalezienie garnituru (czy nawet samej marynarki) graniczy z cudem. Kilka lat temu udało mi się w rozmiarze 42 kupić 100% wełniany garnitur od Albione. Leży naprawdę dobrze, ma klasyczne szerokie klapy, ale przyznam się szczerze , że nie jestem przekonany co do jego jakości (brak informacji z jakiej wełny uszyty). Choć teraz, po regularnej lekturze Pana bloga, dochodzę do wniosku, że marynarka mogłaby być 2cm dłuższa a guzik odrobinę niżej położny. A w Pana kolekcji o takie rzeczy nie musiałbym się martwić. Pozostaje mi chyba jedynie Suitsupply, który ma w swojej ofercie rozmiar 42.

Rozmiaru 42 raczej nie będzie. Marka eGARNITUR i tak oferuje garnitury w 50 rozmiarach (a niektóre nawet w 78) i jest pod tym względem rekordzistą na rynku. Dziś większość firm – ze względu na niższe koszty – stosuje zawężoną rozmiarówkę bez podziału na przedziały wzrostowe. Wspomniany przez Pana Suit Supply oferuje standardowo 15 rozmiarów a wyjątkowo do 27. Jeśli ktoś ma taką sylwetkę, że się „wstrzeli” w dany rozmiar (czyli jego relacja wzrostu do wagi mieści się w standardzie przyjętym przez markę) to znajdzie rozmiar dla siebie. Jednak spora grupa (np. niskich i korpulentnych oraz wysokich i chudych) odejdzie z kwitkiem i musi się ratować w takich firmach jak eGARNITUR albo szyć na miarę.

Szanowny Janie, mam gorącą prośbę o odpowiedź na trapiące mnie pytanie dotyczące formalności i zastosowania garnituru w kolorze klasycznym niebieskim. Czy poza wykorzystaniem go do codziennego chodzenia do pracy (co u mnie akurat odpada) czy na rozmowę kwalifikacyjną, garnitur w takim kolorze nadaje się na okazje/uroczystości typu gość na weselu, komunii czy chrzcinach?
We wszystkich blogach męskich jako najbardziej uniwersalny i polecany jest garnitur granatowy, ale rozumiem, że chodzi tutaj o garnitur w odcieniu ciemnego granatu? Czy garnitur w kolorze klasycznym niebieskim (jasnogranatowy?) nie jest aż tak formalny i uniwersalny? W mojej szafie posiadam wełniany garnitur w kolorze klasycznym niebieskim i zastanawiam się nad kupnem kolejnego garnituru bardziej formalnego, czy lepszym rozwiązaniem będzie ciemny granat czy może pójście w stronę ciemniejszych odcieni szarości? Pozdrawiam, Wojtek.

Rzeczywiście jest nieskończona liczba odcieni granatu i trudno zdefiniować kiedy garnitur jest jeszcze niebieski a kiedy – już granatowy. Można tylko ogólnie powiedzieć, że na wszystkie okazje w ciągu dnia, jasnogranatowy garnitur jest właściwy. Na wymienione przez Ciebie rodzinne uroczystości (poza weselem) można nawet założyć garnitur niebieski w pełnym znaczeniu tego słowa (a nie jasnogranatowy). Im bardziej formalny charakter ma uroczystość i im późniejsza jest jej pora, tym właściwsze są: ciemny granat, grafit lub czerń. Czarny garnitur prezentuje się najbardziej elegancko na wieczorowych imprezach – w sztucznym oświetleniu. Ale ma tę wadę, że fatalnie wypada w ciągu dnia, a w słońcu – wypada tragicznie. Ale z jednym wyjątkiem: czarny garnitur jest najwłaściwszy na pogrzeb – nawet latem w środku słonecznego dnia.
Garnitur w kolorze ciemnoszarym (grafitowym) może – podobnie jak granatowy – znaleźć zastosowanie zarówno w ciągu dnia, jak i wieczorem. Jednak garnitury granatowe są znacznie popularniejsze od grafitowych co prawdopodobnie wynika z subiektywnego wrażenia, że w granatowym – mężczyzna wygląda bardziej poważnie i dostojnie.

Prośba o Pana zdanie na temat zakupu spodni do zestawów koordynowanych. Wersja letnia czyli tropik/fresco i całoroczna z wełny. Oczywiście kolory szare, grafit i odcienie. Na tzw. żelazny zestaw zawsze pasujący wybrałby Pan spodnie typu gurkha czy jednak klasyczny model? Czy w Pana opinii gurkha – jakkolwiek bardzo zanurzone w tradycji – to dziś kwestia mody czy też zawsze będą klasyczne i nie będą z upływem czasu i zmiana mody wyglądać demode czy retro? Pozdrawiam, Michał.

Do zestawów koordynowanych najlepsze wydają mi się spodnie ze standardowej wełny garniturowej lub z flaneli. Te ostatnie nie nadają się jednak na bardzo ciepłą, letnią pogodę. Spodnie z wełny tropik też mogą być, ale one z kolei mają szersze ograniczenia niż spodnie flanelowe – tyle, że leżące na drugim biegunie pogodowym.
Klasyczne spodnie powinny mieć nieco wyższy stan, ale nie jest to niezbędne. Wystarczy jeśli nie będą biodrówkami. Także kwestia zakładek przy gurcie (v.s. płaski przód) nie jest kluczowa: mogą być z zakładkami lub bez. Zaś szeroki gurt i dodatkowy element sciągający z regulacją zapięcia (czyli wyróżniki gurkha), to już elementy dla hobbystów. Jeśli ktoś lubi, to dlaczego nie? Ja akurat nie przepadam.

moda i styl

Szanowny Panie Janie, z Pana wpisów wynika, że bycie sobą determinuje szacunek dla klasycznego stylu ubioru oraz wypracowanych kanonów. Wydaje mi się, że nie jest to słuszne podejście i pewnie historia mody pełna jest przykładów zbuntowanych prekursorów późniejszego, klasycznego stylu. Czy mam rację? Marcin.

Moda męska ukształtowała się w postać jaką dzisiaj znamy właśnie dlatego, że znajdowały się osoby wnoszące do niej coś nowego – poczynając od Beau Brummella, który np. wymyślił długie spodnie i tym samym wyeliminował pończochy, które były przez wiele lat oczywistym atrybutem mężczyzny. Po drodze było mnóstwo nieudanych pomysłów, które znikały po chwilowym zachłyśnięciu się nimi. To co dziś uważamy za klasykę ukształtowało się poprzez wprowadzanie zmian, które miały pozytywny wpływ na postrzeganie męskiej sylwetki i odrzucanie tych, które miały wpływ negatywny. Dlatego dziś klasyczna męska elegancja wydaje się (i zapewne jest) ideałem. Ścisłe trzymanie się jej zasad bez wątpienia zapewnia dobry wygląd. Modne obecnie „zrywanie z nudną klasyką” przynosi na ogół skutki godne pożałowania, ale to zrywanie jest i zawsze będzie kultywowane przez różnych projektantów, którym marzy się przejście do historii na miarę wspomnianego Beau Brummella. Nie można oczywiście wykluczyć, że któremuś to się w końcu uda i np. mężczyźni gremialnie porzucą spodnie i zaczną nosić spódnice. Na razie klasyka broni się dość skutecznie i ma wielu zagorzałych fanów, do których i ja się zaliczam.

Panie Janie, mam pytanie odnośnie smokingu a także żakietu/jaskółki (morning dress) bo nikt na to pytanie nie potrafi odpowiedzieć w pełni. Najbardziej adekwatnym strojem na ślub w ciągu dnia przed 18/19 właśnie jest żakiet, później natomiast już na imprezie, chyba jaskółka nie pasuje. Jak to wygląda wg. zasad savoir vivre? Jak ten problem dawniej rozwiązywała np. rodzina królewska W. Brytanii. Czy może należy się przebrać w smoking? Jak Pan to widzi. Chciałbym poznać pana zdanie na ten temat, i generalnie jak to wyglądało w kręgach arystokratycznych (bo obecnie nie są one już tak rygorystyczne). Pozdrawiam.

Zasada jest bardzo prosta i stosowana do dziś np. w Belgii, gdzie żakiet jest dość powszechnym strojem ślubnym. Mianowicie jeśli przyjęcie weselne zaczyna się bezpośrednio po ślubie, to żakiet obowiązuje do jego zakończenia. Czyli nierzadko przez całą noc. Znam przypadki w Polsce gdy pan młody występował na ślubie w żakiecie, a wieczorem (w trakcie wesela) przebierał się w smoking. To błąd i afront wobec gości. Bo gdyby goście też byli w żakietach to po przebraniu się pana młodego nie pozostawałoby im nic innego jak opuścić przyjęcie. Ewentualnie też się przebrać, co jednak mogłoby być niewykonalne.
W rodzinie królewskiej w Wielkiej Brytanii nie ma tego problemu bo śluby i wesela są rozdzielone: ślub rano, przyjęcie weselne wieczorem. Zatem na ślubie obowiązuje żakiet a na weselu frak. Obecnie zresztą zastąpiony przez smoking.

Co to są klapy otwarte? Agata.

Klapy otwarte to takie, które występują w przytłaczającej większości marynarek jednorzędowych. Można by o nich powiedzieć: zwyczajne. W marynarkach dwurzędowych (a ostatnio coraz częściej także w marynarkach jednorzędowych) występują klapy zamknięte, zwane też frakowymi, ostrymi lub „w szpic”. Klapy w marynarkach łączą się z kołnierzem i to połączenie nazywa się kozerką. Ale bywają też klapy stanowiące jedną całość z kołnierzem. Mówi się wówczas o kołnierzu szalowym a występuje on wyłącznie w smokingach.

Janie co sądzisz o takich opaskach, aby doregulować długość rękawów w koszuli? Podobno noszono takie w okresie przedwojennym. Sławomir.

moda i styl

Opaski na rękawy koszul miały kiedyś sens gdyż osoba pracująca przy biurku – na czas pracy – podciągała rękawy koszuli, które chowały się w rękawach marynarki i w ten sposób mankiety były chronione przed zabrudzeniem. Koszulę można było rzadziej prać, co wówczas miało pewne uzasadnienie ze względu na uciążliwość procesu ręcznego prania. Dziś – w dobie pralek automatycznych – taki zabieg nie ma sensu bo koszula po jednym dniu użytkowania i tak trafia do prania.
Pozostaje druga kwestia czyli przy zbyt długich rękawach koszuli, takie ich podciągnięcie, żeby mankiet wystawał spod rękawa marynarki nie więcej niż 1 – 2 cm. Takie podejście uważam za niegodne dżentelmena, bo jeśli rękawy koszuli są za długie to należy je skrócić, a nie stosować półśrodki w postaci gumek podtrzymujących.

Czy dwurzędowy garnitur jest tak samo uniwersalny jak garnitur jednorzędowy w takim samym – granatowym – kolorze? Muszę przyznać, że jestem urzeczony granatowym garniturem dwurzędowym z Pana kolekcji, jednak trochę odstrasza mnie przekonanie, że w dwurzędówce można wyglądać dobrze tylko jeśli się jest w miarę szczupłym. Pozdrawiam Dawid.

Garnitur dwurzędowy w kolorze granatowym nadaje się równie dobrze na wszystkie okazje, na które właściwy jest granatowy garnitur jednorzędowy. Ale po pierwsze jest powszechnie postrzegany jako bardziej formalny od jednorzędowego (niesłusznie), a po drugie ma swoje ograniczenia wynikające m.in. z nierozpinania marynarki. Jest więc mniej wygodny na wszystkie wydarzenia, na których się głównie siedzi i można mieć poważne wątpliwości czy w ogóle nadaje się do pracy.
Mit o tym, że dwurzędówka nadaje się tylko dla mężczyzn o nienagannej sylwetce, nie ma racjonalnego uzasadnienia. Owszem, mężczyzna o takiej sylwetce prezentuje się ogólnie korzystniej niż mężczyzna korpulentny, nie mówiąc już o takim z pokaźną nadwagą. Dotyczy to wszelkich strojów i garnitur dwurzędowy nie ma tu specjalnej pozycji. Moim zdaniem mężczyzna z wyraźnie zarysowanym brzuszkiem wygląda lepiej w zapiętej marynarce dwurzędowej niż w rozpiętej jednorzędowej. Rzecz jasna rozmiar marynarki musi być dobrze dobrany, w szczególności nie może ona być za ciasna.

Mam pytanie związane z długością krawatów, w związku z tym, że jestem fanem dwurzędówek (mam m.in. Herkulesa i Jay’a). Jaka długość krawata jest wymagana do tego typu garnituru? Chodzi o to, że marynarka ma być, co do zasady, cały czas zapięta, co nie pozwala ocenić długości krawata. Niektóre z moich krawatów znacznie lepiej wyglądają, gdy mają większą szerokość pod węzłem, szczególnie w zestawieniu z szerokimi klapami dwurzędówki, a powoduje to często znaczne skrócenie długości, niesięgające paska. Czy taki zabieg jest akceptowalny (i tak nie widać długości), czy jednak mimo wszystko wiązać krawat zgodnie z zasadami? Zaznaczam, że mam nieco dłuższy tułów, co jeszcze dodatkowo wydłuża krawat i zwęża szerokość pod węzłem. Dziękuję za wszelkie rady, Maciek.

Krawat nie powinien kończyć się wyżej niż na wysokości paska. Oczywiście gdy czegoś nie widać to niby można patrzeć przez palce na zasady i np. nosić dziurawe skarpetki. Ale przecież może się tak niespodziewanie zdarzyć, że trzeba będzie zdjąć buty. I byłemu szefowi Banku Światowego, Paulowi Wolfovitzowi się kiedyś zdarzyło. Zdjęcie jego dziurawych skarpetek obiegło cały świat.
Tym niemniej muszę przyznać, że sam stosuję czasami taryfę ulgową gdy mam na sobie marynarkę dwurzędową. Mianowicie krawat o takiej długości, która kwalifikuje go wyłącznie do węzła podwójnego, wiążę węzłem pojedynczym. I pozwalam cienkiej końcówce wystawać znacznie spod szerokiej. No bo przecież i tak tego nie widać. Myślę jednak, że to uchybienie niewielkie i nawet widoczne – nie stanowiłoby obciachu. Natomiast na takie zawiązanie krawata, żeby się kończył znacznie powyżej paska, nigdy bym się nie poważył.

Co Pan sądzi o tych gołych kostkach? Czy to jest eleganckie? Maciej.

Akceptacja dla gołych kostek jest największa w Europie południowo-zachodniej i maleje wraz z posuwaniem się w kierunku północno-wschodnim. W Polsce jest skrajnie mała, a u wielu osób wywołuje wręcz obrzydzenie (czego już nie rozumiem). Rezygnacja z długich skarpetek czasami jest konieczna (sandały, espadryle), czasami opcjonalna (buty żeglarskie, mokasyny, loafersy), a czasami nieuzasadniona (wiedenki, lotniki, angielki, monki). Wiem jednak, że jeśli komuś opcja bez skarpetek się nie podoba, to żadne racjonalne argumenty nie są go w stanie przekonać.

Czy brązowe szkoty (wolę to określenie, niż brogsy) z otwartą przyszwą będą dużym nietaktem dla gościa weselnego? Garnitur ciemnogranatowy gładki, biała koszula z kołnierzem półwłoskim, krawat niebieski w drobne kwiatki, poszetka błękitna, ułożona w równy pasek. Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za wspaniałe wpisy na blogu. Grzegorz.

Kolorystycznie brązowe buty będą bardzo pasować do granatowego garnituru, ale zestaw straci walor ubioru wieczorowego. Czy jednak musi taki być na weselu? Kilka lat temu powiedziałbym, że tak, ale dzisiaj nie podchodzę już do sprawy tak ortodoksyjnie. Zwyczaje się zmieniają i dziś nawet panowie młodzi występują w garniturach w jasnych kolorach i w stosownym do tego obuwiu. Plusem jest to, że ciągle jeszcze w garniturach, co też może się jednak zmienić w ciągu najbliższych lat.
Nie będzie nietaktem założenie na wesele brązowych butów. Jestem pewien, że i tak będzie Pan jednym z najlepiej ubranych gości.

Czy podwójne kanty (jak na załączonym zdjęciu) zwiększają czy zmniejszają formalność spodni? A może to tylko kwestia preferencji bez znaczenia? Planuję kupić garnitur wizytowy. Chciałbym jednak, żeby był jak najbardziej uniwersalny. Marcin.

moda i styl

Spodnie z zakładkami przy gurcie (i przy okazji nieco szersze w udach) to klasyczne spodnie do garnituru. Spodnie z płaskimi przodami (a przy okazji dopasowane w biodrach i wąskie w udach) to efekt ulegania tzw. modnym trendom. Takie trendy występują naprzemiennie z powrotami do klasyki. Obecnie obowiązuje trend kusości czyli spodnie nie tylko mają płaskie przody i są wąskie w udach, ale dodatkowo mają obniżony stan, czyli są tzw. biodrówkami. Obcisłe biodrówki nie są spodniami, które by pasowały do eleganckiego garnituru, niestety dominują niemal we wszystkich sieciówkach. Jeśli ktoś chce mieć klasyczny, elegancki garnitur, to powinien szukać takiego, którego spodnie mają przynajmniej normalny stan (czyli ich pas wypada nie niżej niż ok. 1 – 2 cm poniżej pępka) i nie są zbyt obcisłe. Jeśli mają zakładki i stan sięgający do pępka lub nawet nieco powyżej – to bardzo dobrze. Najgorszy widok mężczyzny w garniturze jaki można sobie wyobrazić, to gdy ma kusą marynarkę z wysoko położonym guzikiem i obcisłe spodnie biodrówki; wtedy spomiędzy pół zapiętej marynarki wyziera koszula i klamra paska położonego nienaturalnie nisko. Okropność!

moda i styl

Dzień dobry Panu! Mam pytanie odnośnie materiałów białych koszul. Czy biała koszula, z grubszego materiału, coś jakby tkana w ,,skos”/,,krzyż”/etc. i trochę jakby błyszcząca – jest przeznaczona do grubszych garniturów? Czy takie koszule można stosować również do garniturów wieczorowych w okresie wiosna – jesień? Pozdrawiam, Arek.

Na oddychalność tkaniny wpływa głównie rodzaj splotu, zaś grubość tkaniny też ma wpływ ale mniejszy. Najczęściej spotykane typy tkanin koszulowych to: popelina, twill, oxford, royal oxford, pika i żakard. Na eleganckie koszule do strojów wieczorowych przeważnie stosuje się trzy ostatnie typy, które są grubsze od trzech pierwszych. Ale to nie implikuje podziału sezonowego; nie ma koszul garniturowych letnich czy zimowych. Mowa oczywiście o tkaninach bawełnianych, ale trzeba jeszcze dodać, że bardzo popularne są też koszule lniane. Nie są typowymi koszulami garniturowymi, ale też nie ma zakazu ich zakładania do garnituru i wiązania krawata. Koszule lniane są bardziej przewiewne od bawełnianych i lepiej wchłaniają pot, ale też łatwiej wysychają. Stosowane są głównie latem.
Tkanina, którą Pan opisał to prawdopodobnie royal oxford (charakteryzuje się właśnie lekkim połyskiem). Jest właściwa do garniturów wieczorowych niezależnie od pory roku. Więcej informacji na ten temat można znaleźć we wpisie: Bawełna koszulowa – cztery podstawowe typy, które warto znać.

Dzień dobry Panie Janie! Pozdrowienia ze słonecznego Żnina. Ostatnio zakupiłem granatowe zamszowe loafersy i w związku z tym mam pytanie. Jakie do takich butów zakładać skarpety? Latem do jasnego garnituru można nosić takie buty bez skarpet? Z góry dziękuję za podpowiedź. Jeszcze raz pozdrawiam. Robert.

Do letnich stylizacji w jasnych kolorach i zamszowych loafersów, polecam krótkie akarpetki, tzw. stópki. Ale jeśli woli Pan jednak długie skarpetki to też będą właściwe. Najlepiej jeśli będą w kolorze zbliżonym do spodni, mogą być w odcieniu nieco ciemniejszym. Jeśli elementem stylizacji są szorty zamiast długich spodni, to zdecydowanie lepiej wypadną stópki niż długie skarpetki.

Panie Janie, czy w zestawie klubowym, który miał Pan na sobie na Pitti Uomo, obszycie kapelusza w taki sam wzór jak krawat było wykonane na zamówienie czy jest to po prostu sprytne użycie drugiego krawata? Pozdrawiam, Kacper.

Ja zwykłem zmieniać otoki kapeluszy, dostosowując je do pozostałych elementów stylizacji, ale jestem w tym odosobniony. Na Pitti Uomo zdarzyło mi się nawet zmieniać je w trakcie dnia: gdy byłem w płaszczu – miałem otok pasujący kolorystycznie do płaszcza, a gdy zdjąłem płaszcz i zostawiłem go w szatni (bo w środku dnia zrobiło się bardzo ciepło), to zmieniłem otok na pasujący do krawata i poszetki. Czym zresztą wywołałem zdumienie pań szatniarek, które przecież na Pitti Uomo niejedno już widziały – ale wymiany otoka w kapeluszu, nie widziały.
W przypadku, o który Pan pyta, kupiłem dwa krawaty (w Republic of Ties) i z jednego zrobiłem otok. Podobny manewr zastosowałem pierwszego dnia tyle tylko, że otok zrobiłem z poszetki, którą kiedyś dostałem w prezencie w komplecie z krawatem (Duchamp London), a której i tak nigdy nie nosiłem.

moda i styl

Zacząłem czytać Pański blog dawno temu, mając 16 lat i mimo, że gdzieś tam w rodzinie wiedza na temat savoir-vivre i mody męskiej przetrwała, głównie ze względu na pochodzenie szlacheckie i obracanie się w kręgach ziemiańskich/intelektualnych dwudziestolecia międzywojennego i nieszczęsnego PRL, gdzie tradycja ta była kultywowana głównie przez mojego dziadka. Tym niemniej jednak dopiero dzięki Panu, tak naprawdę zrozumiałem i pokochałem modę męską. Teraz mając 22 lata (czyli może wcale nie tak dużo czasu minęło haha), muszę jasno stwierdzić, że ta wiedza naprawdę mi się przydała i serdecznie Panu za to dziękuję, a co więcej staram się ją przekazywać jak tylko mogę przyjaciołom i reszcie rodziny. Bo to piękna tradycja i nasza europejska kultura. I jak zawsze powtarzam, lepiej stawiać elegancję ponad wygodę. Dziękuję jeszcze raz za ten ogrom przekazanej wiedzy. Z wyrazami szacunku, Piotr.

Bardzo się cieszę, że mam tak wiernego czytelnika. To dla mnie wielka satysfakcja gdy dowiaduję się, że miałem wpływ na ukształtowanie się modowej postawy. Życzę dalszego rozwoju i czerpania satysfakcji z kolejnych udanych stylizacji.

28 komentarzy

  1. Elegant z Mosiny 31/08/2023
    • Jan Adamski 31/08/2023
  2. Roniu 31/08/2023
  3. Elegant z Mosiny 31/08/2023
  4. Kle 02/09/2023
    • Jan Adamski 02/09/2023
  5. Jacek 03/09/2023
    • Jan Adamski 03/09/2023
    • Elegant z Mosiny 05/09/2023
      • Jan Adamski 05/09/2023
  6. Strzalkas 04/09/2023
    • Jan Adamski 04/09/2023
      • Strzalkas 04/09/2023
        • Jan Adamski 04/09/2023
  7. Maciej 20/09/2023
    • Jan Adamski 21/09/2023
      • Maciej 22/09/2023
        • Jan Adamski 22/09/2023
          • Maciej 24/09/2023
          • Jan Adamski 24/09/2023
  8. Jerzy 22/09/2023
    • Jan Adamski 22/09/2023
  9. Maciej 22/09/2023
    • Jan Adamski 22/09/2023
      • Maciej 28/09/2023
        • Jan Adamski 29/09/2023
          • Filip 27/01/2024
          • Jan Adamski 27/01/2024

Dodaj komentarz