Ośnieżona elegancja
Bardzo lubię zdjęcia w padającym śniegu, niestety rzadko zdarza się ku temu okazja. Zimy mamy jakie mamy; śniegu tyle co na lekarstwo, a jeśli już zdarzą się opady to albo nocą – co wyklucza robienie zdjęć – albo są na tyle krótkotrwałe, że nie sposób zdążyć z przywdzianiem odpowiedniego stroju i udaniem się na miejsce sesji fotograficznej. No ale czasami się jednak udaje, co można zobaczyć w dzisiejszym wpisie. Bez wątpienia pomocny jest fakt, że zdjęcia do bloga robi moja żona. Zatem gdy jesteśmy w domu a pogoda wskazuje na to, że lada chwila można się spodziewać opadów, zakładam odpowiedni strój i jeśli rzeczywiście zaczyna padać – wychodzimy do pobliskiego parku i robimy zdjęcia.
A jak wygląda kwestia elegancji w tych nietypowych warunkach? Oczywiście podstawą jest płaszcz, który żeby wpisywał się w kanon elegancji, nie może być zbyt krótki. Najbardziej harmonijnie prezentuje się męska sylwetka gdy płaszcz sięga od kilku do kilkunastu centymetrów poniżej kolan. Długość do kolan (lub 2 – 3 cm powyżej) też jest OK ale proporcje nie są już wtedy tak miłe dla oka. To rzecz jasna nie znaczy, że krótsze płaszcze się do niczego nie nadają; nadają się – ale trzeba mieć świadomość, że są zdecydowanie mniej eleganckie niż płaszcze dłuższe. Jednak np. w sytuacjach gdy dużo jeździ się samochodem, płaszcze do połowy uda mają swoje dobre strony.

Jak wiadomo jest wiele typów płaszczy (więcej na ten temat we wpisie: Najpopularniejsze typy męskich płaszczy na zimę) przy czym jedne uchodzą za bardziej formalne – a zatem także bardziej eleganckie – a inne za bardziej każualowe. Do pierwszej grupy należą m.in.: dyplomatka, ulster, raglan, polo, do drugiej: budrysówka i bosmanka. Jednak dzisiaj w sklepach dominują płaszcze, które łączą w sobie cechy charakterystyczne różnych typów, czyli płaszcze eklektyczne. Z moich obserwacji wynika, że najpopularniejszym mieszańcem jest dyplomatka z dodanym z tyłu paskiem ściągającym czyli dragonem – najczęściej zapinanym na guziki.
Drugim po płaszczu elementem stylizacji decydującym o stopniu elegancji jest nakrycie głowy. Niewzruszenie stoję na stanowisku, że naprawdę elegancki wygląd uzyskuje się wyłącznie wtedy gdy tym nakryciem głowy jest kapelusz. Zresztą gama nakryć głowy pasujących do eleganckiego płaszcza jest bardzo wąska; właściwie w grę wchodzi jeszcze tylko kaszkiet. Odważni mogą wprawdzie eksperymentować z maciejówką i deerstalkerem (czapką Sherlocka Holmesa), ale uzyskany efekt może być różny. Natomiast popularne w ostatnim czasie łączenie płaszcza z dokerką czy bejsbolówką uważam za nieporozumienie.

Jeśli chodzi o buty to w warunkach padającego śniegu najwłaściwsze wydają się buty typowo zimowe; trzewiki, sztyblety, dżodhpury, balmorale lub botki (więcej na temat we wpisie: Buty na zimę. Pięć klasycznych typów, które warto znać). Jednak półbutów nie należy wykluczać, szczególnie wtedy gdy używa się kaloszy.

Po tych wstępnych uwagach czas przejść do meritum czyli do ośnieżonej elegancji. W padającym śniegu prezentują się kolejno płaszcze: Próchnik, Herse, Bonus MG, ponownie Próchnik i Pewien Pan. Ten ostatni – zielony raglan – został wprawdzie sfotografowany przy pięknej, słonecznej pogodzie ale to był właśnie przypadek wspomniany powyżej: obfite opady miały miejsce nocą a ranek powitał nas piękną pogodą. Nie mieliśmy szansy zrobić zdjęcia w padającym śniegu co nie zmienia faktu, że zdjęcie w otoczeniu nieskazitelnej bieli świeżego śniegu jest urocze i jest miłym akcentem na koniec wpisu o ośnieżonej elegancji.
Kapelusze w kolejnych stylizacjach pochodzą z firm: Polkap (granatowy i pomarańczowy) i Witleather (szary). Buty we wszystkich przypadkach (także w tych gdy są niewidoczne na zdjęciach) były te same: dżodhpury Meka.
Gdzie trzymasz te wszystkie ciuchy? Masz jakiś magazyn typu self storage, lochy pod domem, czy coś? Pytam pół żartem, pół serio. Kilka garniturów bodajże cztery płaszcze i trzy kurtki zajmują mi pół garderoby.
Po pierwsze mam w domu sporo miejsca bo oprócz dwóch garderób i kilku szaf mam jeszcze do dyspozycji strych i piwnicę (ale taką dość luksusowo wykończoną i urządzoną). A po drugie nie mam tych rzeczy aż tak bardzo dużo jak mogłoby się wydawać. Dość szybko i bez żalu rozstaję się ze starymi rzeczami, których używam sporadycznie albo wcale. Spośród 9 płaszczy pokazanych we wpisie obecnie mam tylko 3. Co nie znaczy, że mam w ogóle tylko 3 płaszcze bo też inne, które we wpisie się nie pojawiają 😉
A męskie toczki też chyba pasują do płaszcza!?
Tak ale jest to na tyle rzadkie nakrycie głowy – podobnie jak np. uszanka – że obydwa pominąłem.
Subiektywna opinia dotycząca drugiego zdjęcia. Bordowy płaszcz po lewej stronie bardzo ładny, natomiast raglan…. Według mnie porażka. Dlaczego? Wystarczy porównać, jak płaszcz po lewej modeluje sylwetkę, szczególnie linię barków, a także wygląda dostojnie oraz elegancko. Raglan natomiast powoduje, że barki oraz klatka wizualnie wydają się zapadnięte oraz mniejsze. To moim zdaniem nie wygląda dobrze. No i ten pasek, jak od szlafroka…
Wie ktoś może, dlaczego od kilku dni nie działa forum na http://www.butwbutonierce.pl?
Może się w końcu pozagryzali. Albo wygasła umowa na domenę.
Ma ktoś jakieś info, na forum nie można wejść od ponad tygodnia.
Dobry wieczór!
Umowa na domenę wygasła prawdopodobnie nie została opłacona!
Pozdrawiam – Jerzy.
https://www.facebook.com/story.php?story_fbid=641949221711444&id=100076891140641
Mam nadzieję, że link działa. Nie korzystam z FB, a strona (co mnie zaskoczyło) nie pozwala skopiować treści.
Link działa i dziękuję za jego podesłanie.