Dlaczego rock progresywny?

Foto: JanAdamski.eu

Jestem fanem rocka progresywnego!

Była to moja wielka fascynacja w latach 70-tych ubiegłego wieku i tak już pozostało. W owym czasie, w siermiężnej rzeczywistości PRL-u, dostęp do płyt zespołów z Europy Zachodniej czy Ameryki, był bardzo ograniczony. Bardzo ograniczony był też dostęp do informacji o tym, jakie płyty były tam wydawane. Jedyne ówczesne źródło wiedzy na ten temat, program III Polskiego Radia, ograniczał się w zasadzie do zespołów, których płyty weszły na listy bestsellerów. Czyli mówiąc inaczej – do zespołów najpopularniejszych. A przecież to, co najpopularniejsze, prawie nigdy nie jest najlepsze! Muzyka z list bestsellerów jest co najwyżej kompromisem pomiędzy twórczymi koncepcjami muzyków, a oczekiwaniami wytwórni płytowych, stacji radiowych itp. Tak więc nagrania takich grup jak: Emerson Lake & Palmer, King Crimson, Pink Floyd, Yes, Santana, Jethro Tull – gościły dość często w „Trójce”, nagrania Camel, Caravan, Colosseum, Focus, Ekseption, If – gościły czasami, a nagrania Khan, PFM, Flock, Web, Thors Hammer, Hoelderlin, Skin Alley, Grobschnitt, Out of Focus, Banco, Collegium Musicum, Tonton Macoute i wielu, wielu innych – nie gościły nigdy. Ja sam wiele tych zespołów odkrywałem dopiero w latach 90-tych ubiegłego i pierwszej dekadzie obecnego wieku. O wszystkich tych zespołach chciałbym pisać na moim blogu. Jeśli ktoś, dzięki moim wpisom, odkryje jakiś wspaniały zespół, który dawno temu nagrał jedną genialną płytę i od 40 lat nie istnieje – to będę szczęśliwy.

Foto: rockrarecollectionfetish.blogspot.com

Powyżej: plakat włoskiego zespołu Premiata Forneria Marconi (PFM) z trasy po USA w 1974 roku. Poniżej okładki wybranych płyt winylowych PFM. Do tego zespołu będę często wracał, bowiem to jedno z najciekawszych zjawisk w historii progrocka.

Foto: JanAdamski.eu

Poniżej: Colosseum. W takim składzie zespół wystąpił w Polsce, na Festiwalu Legend Rocka w Dolinie Charlotty, 13 sierpnia 2011 r.

Foto: temple-music.com

W najbliższym czasie zamieszczę obszerny wpis na temat historii i płyt Colosseum.

Foto: programalamhouse.blogspot.com, southwestshows.co.uk

Caravan kiedyś i dziś. Caravan, to moja największa muzyczna miłość od zawsze. Od roku 2005 żartuję, że to miłość skonsumowana, w tym bowiem roku miałem okazję gościć zespół u mnie w domu.

Foto: JanAdamski.eu

O Caravan będą wpisy od czasu do czasu. Poniżej okładki ich wybranych płyt. Niektóre z autografami i dedykacjami.

Foto: JanAdamski.eu

Poniżej kolejny, wielki zespół z Włoch: Banco Del Mutuo Soccorso. Już więcej nie zagrają; charyzmatyczny wokalista, Fracesco Di Giacomo zginął w wypadku samochodowym, w styczniu 2014 roku. Requiescat In Pace – to tytuł jednej z jego piosenek.

Foto: shotsgianlucascernit.it

Poniżej: Santana w Woodstock w 1969 roku i dziś.

Foto: rollingstone.com

I na koniec mała kompilacja.

Foto: archiwum

5 komentarzy

  1. spokojny 02/09/2014
    • Jan Adamski 02/09/2014
  2. Przemek 09/11/2015
    • Jan Adamski 10/11/2015
      • Przemek 10/11/2015

Zostaw komentarz