Inni szatani znów będą czynni?

inni szatani

Dziwacznie brzmiące słowa: inni szatani byli tam czynni wypowiedziane przez Jarosława Kaczyńskiego 13 lat temu, były doskonałą ilustracją jego sposobu postrzegania rzeczywistości. W czerwcu 2007 roku, gdy premierem był właśnie Jarosław Kaczyński, w całym kraju doszło do gwałtownych protestów pielęgniarek. Pod Urzędem Rady Ministrów powstało tzw. białe miasteczko, w którym koczowało kilkaset osób. Jednocześnie kilka pielęgniarek rozpoczęło protest głodowy w Kancelarii Premiera. Wszystkie wydarzenia z tym związane były bardzo szeroko omawiane we wszystkich mediach i miały bardzo negatywny wpływ na wizerunek rządu. Sam Jarosław Kaczyński uważał, że protest został zorganizowany przez niemieckie służby specjalne, których celem było obalenie jego rządu. Kaczyński, o tej swojej hipotezie, nie powiedział wprawdzie wprost, ale jednak dość jednoznacznie. Odpowiadając na pytanie dziennikarza o podłoże protestu pielęgniarek, zacytował fragment pieśni Józefa Nikorowicza do słów Kornela Ujejskiego pt. Z dymem pożarów. Niemieckie służby specjalne wystąpiły w wypowiedzi Kaczyńskiego jako inni szatani. Żeby to wyjaśnić muszę zrobić małą dygresję.

Przejmująca i niezwykle sugestywna pieśń Z dymem pożarów (tekst można przeczytać tutaj) powstała w połowie XIX wieku i przez długi czas pełniła rolę polskiego hymnu narodowego. Była m.in. pieśnią powstańców styczniowych w 1863 roku. Autor, Kornel Ujejski nawiązuje tam do tzw. rzezi galicyjskiej, czyli najbardziej krwawego, najbardziej okrutnego i najbardziej bezsensownego powstania na ziemiach polskich. Jego przywódcą był Jakub Szela, a zorganizowane zostało przy dużym udziale austriackich służb specjalnych (sam Szela był agentem tych służb). Autor Z dymem pożarów nawiązuje do tego faktu i niejako rozgrzesza powstańców, a całą winę kładzie na barki innych szatanów, czyli służb austriackich.

O, Panie! Panie! ze zgrozą świata,
Okropne dzieje przyniósł nam czas;
Syn zabił ojca, brat zabił brata,
Mnóstwo Kainów jest w pośród nas.
Ależ o Panie! oni niewinni,
Choć naszą przyszłość cofnęli wstecz,
Inni szatani byli tam czynni;
O! karaj rękę, nie ślepy miecz!

Przypominam o wydarzeniach sprzed 13 lat dlatego, że wątek mieszania się Niemiec w wybory prezydenckie w Polsce, był bardzo mocno eksploatowany przez sztab Andrzeja Dudy (i jego samego) w końcówce kampanii. Obecnie zaś mamy do czynienia z rozlewającą się falą protestów środowisk lewicowych i LGBT, brutalnie pacyfikowanych przez policję. Czy znów usłyszymy o innych szatanach? A może przekaz będzie bardziej jednoznaczny? Bo szyfru z użyciem cytatu z pieśni Kornela Ujejskiego, elektorat partii rządzącej raczej nie zrozumie. Zresztą tak było też 13 lat temu kiedy właściwie nikt nie zrozumiał, o co chodziło Kaczyńskiemu, gdy mówił o innych szatanach: kpiono z jego obsesji, gdyż sądzono, że miał na myśli udział sił nadprzyrodzonych. Zresztą teza, że niemieckie służby specjalne organizowały protesty pielęgniarek, wydawała się równie absurdalna i oderwana od rzeczywistości, jak teza o udziale sił nadprzyrodzonych.

Pamiętam, że w roku 2007 bardzo mnie dziwiło, że wypowiedź Jarosława Kaczyńskiego spotkała się z tak powszechnym niezrozumieniem. Gdy ja sam ją usłyszałem (i też nie zrozumiałem), to po prostu wpisałem frazę inni szatani byli tam czynni do Googla i po chwili wszystko było już dla mnie jasne. Muszę jednak dodać, że jeszcze zanim premier użył tych słów publicznie, krążyły plotki o jego przekonaniu co do zaangażowania niemieckich służb w nasze wewnętrzne sprawy. Inni szatani byli tylko tych plotek potwierdzeniem. Przed drugą turą wyborów prezydenckich nie bawiono się już w niuanse, lecz walono jak cepem, łącznie z wzywaniem na dywanik w MSZ Chargé d’affaires ambasady Niemiec. Jak będzie teraz?

2 komentarze

  1. Rafael 18/10/2017
  2. Kle 12/08/2020

Dodaj komentarz