Mankiety koszuli.
Trzy podstawowe typy, które warto znać

mankiety koszuli

O charakterze koszuli (w tym o jej formalności) decydują w głównej mierze dwa elementy: kołnierzyk i mankiety. O kołnierzykach pisałem obszernie we wpisie Kołnierzyki koszuli: od cesarskiego do włoskiego. Dziś chcę się skupić na mankietach i tu sprawa jest prostsza, bowiem typów mankietów jest zdecydowanie mniej niż typów kołnierzyków. Jednak w obrębie jednego typu występują podtypy co powoduje, że temat staje się ciekawy i pojawia się pytanie w jakich okolicznościach poszczególne podtypy mają zastosowanie. O razu na wstępie wyjaśnię, że w większości przypadków podtyp mankietu jest zupełnie bez znaczenia, ale w jednym przypadku ma znaczenie fundamentalne.

Na zdjęciu głównym widzimy trzy typy mankietów (od prawej): pojedynczy zapinany na guzik, podwójny zapinany na spinkę (zwany francuskim) i podwójny zapinany na guziki (zwany koktajlowym, Jamesa Bonda lub dr No).

Mankiet pojedynczy zapinany na guzik jest najczęściej spotykany i stosuje się go w niemal wszystkich koszulach z wyjątkiem smokingowej i frakowej. Ale też w obrębie tego typu występuje największa różnorodność wynikająca z kształtu zakończenia mankietu oraz liczby zastosowanych guzików. Tę różnorodność częściowo pokazuje zdjęcie poniżej, na którym widzimy różne mankiety stosowane w koszulach Charles Tyrwhitt. Częściowo, bowiem widoczne tam mankiety mają różne kształty zakończenia ale wszystkie są dwuguzikowe – taka specyfika marki. Bo jednak częściej spotyka się mankiety jednoguzikowe. Ale zdarzają się także mankiety trzy- a nawet czteroguzikowe. Te pierwsze – ekstremalnie rzadko, te drugie – absolutnie wyjątkowo.

mankiety koszuli

Różne mankiety koszul marki Charles Tyrwhitt.

Tu muszę wyjaśnić, że pisząc o liczbie guzików mam na myśli guziki położone jeden nad drugim. Bo w mankietach jednoguzikowych też bardzo często są przyszyte dwa guziki. Są one jednak położone obok siebie (w odległości około 2 – 3 cm) i umożliwiają ciaśniejsze lub luźniejsze zapięcie mankietu. W koszulach dwu- i trzyguzikowych zwielokrotnienie pary/trójki guzików – nie zdarza się.

guziki koszuli

Jedno- i dwuguzikowe mankiety w koszulach marki Emanuel Berg.

Mankiety na guziki są powszechnie stosowane w większości koszul a koszule w nie wyposażone nadają się do wszelkiego rodzaju garniturów, ale nie nadają się do fraka i smokingu – o czym dalej. Kształt zakończenia mankietu oraz liczba guzików są zupełnie bez znaczenia – przy wyborze kierować się należy własnym gustem. Spotkałem się wprawdzie z opinią, że im bardziej zaokrąglony jest mankiet tym koszula jest mniej formalna, ale jej nie podzielam.

Nie ulega natomiast wątpliwości, że mankiety na spinki podnoszą formalność koszuli. M.in. z tego powodu mankiety takie występują najczęściej w koszulach białych. Jednak nic nie stoi na przeszkodzie, żeby w mankiety na spinki były wyposażone koszule kolorowe: gładkie lub w paski, a nawet w kratę lub we wzór drukowany. Dość często się zdarza, że mankiety francuskie spotyka się w koszulach winchester – czyli kolorowych z białym kołnierzykiem i mankietami.

Koszule z mankietami francuskimi znajdują zastosowanie w stylizacjach na specjalne okazje (takie jak np. ślub) a także są obowiązkowym wyposażeniem koszul smokingowych. Warto jednak wiedzieć, że mankiety na spinki mogą być dwojakiego rodzaju: pojedyncze lub podwójne. Przeważnie mamy do czynienia z podwójnymi, gdzie mankiet jest wywijany a spinka przechodzi przez cztery warstwy mankietu. Pojedyncze mankiety na spinki spotyka się rzadko bo w zasadzie stosuje się je wyłącznie w koszulach do fraka. Taka koszula frakowa ma obowiązkowo kołnierzyk łamany (wing collar) i często jest uszyta z piki – czyli bawełny tkanej w bardzo specyficzny sposób; posiadającej nie płaską i gładką, lecz przestrzenną fakturę. Pisałem o tym we wpisie: Koszule: garniturowa, smokingowa, frakowa. Skąd tak powszechne mylenie konwencji?

mankiety koszuli

Mankiety podwójne na spinki.

mankiety koszuli

Pojedynczy mankiet na spinki w koszuli frakowej uszytej z bawełnianej piki. Fot. Gentleman’s Gazette.

Pisząc o mankietach na spinki muszę poruszyć jeszcze jeden aspekt, z którego mało kto zdaje sobie sprawę, a który może być powodem istnych utrapień. Chodzi o to, że szerokość takich mankietów bywa niekiedy większa od szerokości rękawów marynarki co powoduje, że rękaw blokuje się na mankiecie i wymaga nieustannego poprawiania. Ci którzy zetknęli się z tym problemem wiedzą jak bardzo irytujący potrafi on być.

mankiety koszuli

Rękaw marynarki blokujący się na mankiecie francuskim koszuli potrafi być prawdziwym koszmarem.

Jak jest przyczyna tego stanu rzeczy? Otóż standard szerokości mankietów został ustalony bardzo dawno temu i w zasadzie wszyscy producenci koszul się go trzymają. Warto tu dodać, że szerokość mankietu jest zmienna i uzależniona od rozmiaru kołnierzyka: im większy rozmiar kołnierzyka tym szerszy mankiet. I wszystko byłoby OK gdyby nie fakt, że około 10 lat temu nastała moda na kusość, która trwa do dziś. W ramach tej mody rękawy marynarek uległy znacznemu zwężeniu, ale nikt nie wpadł na to, żeby w ślad za tym zwęzić mankiety koszul. No i mamy to co mamy. Na szczęście osoby noszące koszule z kołnierzykiem 36 – 38, raczej nie powinny mieć problemu ze zbyt szerokimi mankietami, ale już od rozmiaru 40 problem może się pojawić. Może – ale to nie znaczy, że musi. Bo trzeba pamiętać, że duży obwód szyi mają na ogół osoby o potężnej posturze, które noszą garnitury w rozmiarach od 56 wzwyż. A marynarki o takich rozmiarach mają też szersze rękawy. Tym niemniej problem blokowania się rękawa występuje dość często i w zasadzie nie ma jak przed nim uciec a jedynym pewnym rozwiązaniem jest uszycie koszuli na miarę, z odpowiednimi – indywidualnie dobranymi – mankietami. Jest też rozwiązanie pośrednie polegające na wymianie mankietów w kupionej w sklepie koszuli RTW. Ale znalezienie pracowni krawieckiej gotowej się tego podjąć nie będzie łatwe. Ja znam jedną taką w Warszawie: Tiestore.

Mankiety koktajlowe uważam za najbardziej stylowy rodzaj mankietów i swego czasu poświęciłem im nawet obszerny wpis na blogu. Pod względem formalności plasują się pomiędzy zwykłymi mankietami na guziki a mankietami francuskimi na spinki. Gdy wystają spod rękawa marynarki w eleganckiej stylizacji, prezentują się bez wątpienia ładniej niż zwykłe mankiety a jednocześnie nie sprawiają wrażenia odświętności – co jest mimowolnym efektem związanym z mankietami na spinki. Z tego by wynikało, że wszyscy mężczyźni powinni chcieć nosić koszule z takimi mankietami. A jednak nie chcą! Koszule z mankietami koktajlowymi pojawiają się w sklepach zupełnie sporadycznie; czemu zresztą nie należy się dziwić bo jeśli już gdzieś się pojawią to ich sprzedaż jest śladowa. To mnie dziwi, ale przyjmuję do wiadomości, że reakcje tzw. masowych klientów bywają przeważnie oparte na prostej zasadzie: jeśli coś nie jest w masowym użyciu, to wolą się trzymać od tego z daleka. Nie działa na nich tłumaczenie, że przecież klasyka, stylowość, James Bond itp. Jeśli żaden celebryta widywany na co dzień w telewizorze nie nosi koszul z takimi mankietami, to musi znaczyć, że są one passé.

Ale ta niechęć masowych klientów do mankietów koktajlowych to bardzo dobra wiadomość dla prawdziwych miłośników klasyki i koneserów stylu. Bo nosząc koszule z mankietami koktajlowymi na pewno się wyróżnią i pokażą klasę. Zatem pozostaje mi tylko zaapelować: pokochajcie mankiety koktajlowe!

mankiety koszuli

Chyba żaden inny element męskiej garderoby nie ma tylu nazw co podwójne mankiety koszuli zapinane na guziki. Oto niektóre z nich: mediolańskie, neapolitańskie, Portofino, koktajlowe, kasynowe, Jamesa Bonda, dr No.

mankiety koszuli

Koszula z oferty marki Turnbull & Asser, która niegdyś szyła koszule na potrzeby filmów z bondowskiej serii. Mankiety nazywają się Dr No ale w opisie użyto też nazwy cocktail cuffs. Koszula jest ponoć dokładną kopią tej, którą miał na sobie Sean Connery w filmie Dr No (1962), który był pierwszym filmem serii.

mankiety koszuli

Jestem zdecydowanym fanem koszul z mankietami koktajlowymi.

Na zakończenie wpisu o mankietach koszuli, nie mogę nie wspomnieć o kwestii, o której i tak wszyscy zapewne wiedzą ale nie wszyscy potrafią ją skutecznie zastosować w swoich eleganckich stylizacjach. Mam mianowicie na myśli wystawanie mankietów spod rękawów marynarki na około 1,5 – 2 cm. Muszę zaznaczyć, że nie jest błędem (ani tym bardziej blamażem czy wstydem) jeśli mankiet koszuli jednak nie wystaje. Ale za to jeśli wystaje to postrzeganie stylizacji skacze na skali elegancji o kilka stopni. Warto zatem dołożyć starań, żeby taki efekt uzyskać. Trzeba jednak pamiętać, że uzyskanie go metodą nadmiernie długich rękawów koszuli – nie tylko nie przynosi dobrego efektu, ale wręcz przynosi efekt obciachu. Już lepiej, żeby mankiety koszuli nie wystawały niżby miały wystawać spod za długich rękawów marynarki. Dlatego przypominam infografikę, która wyjaśnia jak powinny wyglądać relacje długości rękawa marynarki i rękawa koszuli. Dla uniknięcia jakichkolwiek nieporozumień dodam, że rękaw marynarki powinien sięgać do wystającej kostki, która jest zakończeniem kości łokciowej a rękaw koszuli powinien sięgać do przegubu nadgarstka.

mankiety koszuli

Optymalna długość rękawa marynarki i koszuli.

mankiety koszuli

Wystawanie mankietu koszuli spod rękawa marynarki ma szczególnie duże znaczenie w stylizacjach wieczorowych i biznesowych.

mankiety koszuli

Ale także w letnich stylizacjach dziennych warto starać się o osiągnięcie takiego efektu.

9 komentarzy

  1. Marek 27/11/2023
    • Jan Adamski 28/11/2023
  2. D2 28/11/2023
  3. D2 29/11/2023
    • Jan Adamski 29/11/2023
  4. Bartosz 29/11/2023
    • Jan Adamski 29/11/2023
  5. @WarsawDapper 30/11/2023
    • Jan Adamski 30/11/2023

Dodaj komentarz