Czy można ubrać się elegancko i stylowo, a przy tym niedrogo?

elegancko i stylowo

Pytanie postawione w tytule powinno tak naprawdę brzmieć: czy można ubrać się elegancko, stylowo i wyłącznie w naturalne tkaniny, a przy tym niedrogo? Jednak szablon mojego bloga nie pozwala na tak długi tytuł, zatem musiałem go skrócić. Tymczasem naturalność tkanin jest tu niezwykle ważna (szczególnie latem) o czym pisałem we wpisie: Przewiewne tkaniny kluczem do letniego komfortu, zaś jak powszechnie wiadomo naturalne i dobrej jakości tkaniny są wyraźnie droższe od syntetycznych: poliestru, poliamidu itp. Jest więc całkowicie zrozumiałe, że ubrania z tkanin naturalnych muszą być droższe od tych z tkanin syntetycznych. No właśnie! Czy rzeczywiście muszą? O tym w dalszej części wpisu.

Kolejną kwestią, która jest co najmniej niejednoznaczna jest pytanie; co znaczy niedrogo? Bo każdy przecież wie, że wszystko jest albo za drogie, albo dużo za drogie. Kultowe pytanie: ile to kosztuje i dlaczego tak drogo? jest tylko częściowo żartem a częściowo odzwierciedla realne i dość powszechne przekonanie o zawyżonych cenach wszystkiego. W dodatku rynek odzieży jest dziś oparty na nieustannych promocjach, przecenach, czyszczeniu magazynów itp. Może się więc zdarzyć, że komuś wpadnie w oko jakaś niezwykle okazyjna cena, którą uzna za właściwą i ją zapamięta, by później zareagować zdziwieniem i oburzeniem, gdy przyjdzie mu kupić podobny produkt i pozna jego rzeczywistą cenę. Ja przyjąłem założenie, że produkt można nazwać niedrogim wtedy gdy kosztuje mniej niż średnia cena na na rynku na podobny produkt. Oczywiście średnia cena przed przecenami.

W dzisiejszym wpisie chciałbym zaprezentować kilka ubiorów, które spełniają tytułowe warunki: są eleganckie, stylowe, uszyte z naturalnych tkanin – i niedrogie. Pokusiłem się także o przeprowadzenie analizy cen marynarek uszytych z poliestru (lub mieszanek z dominującym udziałem poliestru) i z poliestrowymi podszewkami, czterech spośród największych polskich producentów eleganckiej odzieży męskiej i porównałem je z cenami marynarek tu prezentowanych: lniano-bawełnianych, z bawełnianymi półpodszewkami. Wnioski są zaskakujące, o czym dalej.

Zanim jednak przejdę do cen, chciałbym przedstawić kilka zestawów: marynarka+spodnie+koszula wybranych z oferty eGARNITUR – ale spoza mojej kolekcji. Wybrałem trzy marynarki i trzy pary spodni z mieszanek bawełny i lnu w różnych proporcjach i z jednoprocentowym dodatkiem elastanu. Niektóre spodnie i marynarki są szyte z tej samej tkaniny, można zatem zestawić z nich bardzo udane letnie garnitury. Jakby tego było mało dostępne są też kamizelki z tych samych tkanin co umożliwia zestawienie garniturów trzyczęściowych. To bardzo ciekawa a rzadko spotykana możliwość.

Prezentację zaczynam od zestawu, który najbardziej przypadł mi do gustu i ma najbardziej letni charakter ze względu na bardzo jasny kolor marynarki. Marynarka nazywa się CYPR i jest uszyta z mieszanki: bawełna 70% plus len 30% (bez dodatku elastanu) tkanej we wzór jodełki. Wzór jest bardzo dyskretny i dostrzegalny tylko z bardzo bliskiej odległości. Półpodszewka (a właściwie ćwierćpodszewka) jest bawełniana. Tkanina marynarki jest dość gruba ale tkana luźno, dzięki czemu marynarka jest bardzo przewiewna. Jedyną przeróbką jakiej musiałem poddać marynarkę było skrócenie rękawów. Ale na tyle znaczne, że bardzo zbliżało się do strefy guzików. Dlatego zdecydowałem się na usunięcie najniższego guzika i wyprucie obrębienia atrapy dziurki. Po wyprutym obrębieniu nie pozostał najmniejszy ślad, za to marynarka została z trzema guzikami. To jest moim zdaniem ekstra premia, bo jest bardzo wskazane żeby każualowa marynarka miała trzy, dwa lub jeden guzik przy rękawie (a nie cztery). Wygląda wtedy bardzo sartorialnie. Z trzech marynarek bespoke, które uszyłem sobie w ostatnich dwóch latach dwie mają po trzy guziki a jedna – jeden. Spodnie to model SANTORINI (podkreślę, że z zakładkami – bo występuje model o tej samej nazwie ale bez zakładek) uszyty z mieszanki: bawełna 85%, len 14%, elastan 1%. Spodnie są oryginalnie wykończone wąziutkimi manszetami. Zamówiłem te na większy wzrost, żeby mieć możliwość wykonania manszetów o takiej szerokości jaką uważam za właściwą, a przy okazji uzyskałem większą szerokość nogawek u dołu. Lniana koszula jest też produktem eGARNITUR ale obecnie jest niedostępna

elegancko i stylowo

elegancko i stylowo

elegancko i stylowo elegancko i stylowo

Kolejny zestaw to bawełniano-lniany (70/29/1) garnitur w pepitkę. Składa się z marynarki DELOS i spodni, które występują pod tą samą nazwą: DELOS. Standardowo spodnie zamówiłem na większy wzrost i wykonałem w nich manszety. A także zaprasowałem w kant bo oryginalnie występowały bez kantu. Marynarka ma identyczny krój jak ta omawiana poprzednio i podobnie bawełnianą ćwierćpodszewkę. Operacja z rękawami była taka sama jak w marynarce powyżej. Moim zdaniem garnitur jako całość prezentuje się znakomicie a połączenie marynarki ze spodniami zaprezentowanymi powyżej, też jest bardzo udane.

elegancko i stylowo elegancko i stylowo elegancko i stylowo elegancko i stylowo elegancko i stylowo elegancko i stylowo

Kolejny lniano-bawełniany (55/45) garnitur w biało-niebieską pepitkę, zestawiony z marynarki i chinosów. Marynarka ITAKA – podobnie jak poprzednio prezentowane – ma bawełnianą ćwierćpodszewkę i także ona została poddana operacji skrócenia rękawów. Chinosy ITAKA nie zaprasowałem tym razem w kant przez co cały garnitur ma charakter wybitnie każualowy. Wewnętrzna strona marynarki (podobnie jak ma to miejsce w przypadku wszystkich prezentowanych tu marynarek) ma bardzo staranne wykończenie co jest o tyle warte podkreślenia, że w przypadku cięcia kosztów zawsze na pierwszy ogień idą detale wykończenia. Tutaj nie tylko nie ma wrażenia cięcia kosztów ale wręcz przeciwnie: jest wrażenie luksusu. Może ktoś powiedzieć, że wnętrze marynarki i tak jest niewidoczne dla postronnego obserwatora, ergo: nie ma znaczenia. Otóż będę się upierał, że jednak ma znaczenie! Bo oczywiście ważne jest to co pokazujemy ale ważne jest także to co jest widoczne tylko dla nas. Noszenie takiej marynarki jest miłe nie tylko dlatego, że jest piękna, ale także dlatego, że jest doskonała w każdym detalu.

elegancko i stylowo elegancko i stylowo elegancko i stylowo elegancko i stylowo

Kolejny zestaw to wariant mieszany: zarówno marynarka (CYPR) jak i chinosy (ITAKA) były prezentowane powyżej ale w nowej konfiguracji i z inną koszulą, prezentują się nieco inaczej. Koszula jest lniana i pochodzi z oferty eGARNITUR.

elegancko i stylowo elegancko i stylowo elegancko i stylowo elegancko i stylowo elegancko i stylowo

Kolejny zestaw występuje niejako poza konkursem. A to dlatego, że spodnie nie w pełni odpowiadają zasadzie naturalnych tkanin, bo w ich składzie znajdziemy poliester. Spodnie KRETA mają skład: bawełna 50%, len 30%, poliester 13%, wiskoza 6%, elastan 1%. Dla ortodoksyjnych wyznawców naturalności tkanin rzecz nie do przyjęcia, dla przeciętnych użytkowników po prostu fajne spodnie na lato w dobrej cenie. W zestawie użyłem marynarki ITAKA.

elegancko i stylowo elegancko i stylowo elegancko i stylowo

Na koniec zostawiłem kwestię cen od której przecież zależy czy prezentowane składniki garderoby można uznać za niedrogie, czy nie. Zaprezentowane marynarki kosztują w sklepie eGARNITUR 499 zł (każda, a nie wszystkie razem) a spodnie 199 zł. I teraz każdy musi sam rozstrzygnąć czy jest to: drogo, niedrogo czy tanio. Uwzględniając oczywiście niebagatelną sprawę naturalności tkanin. Wspomniałem na wstępie, że dokonałem analizy cen marynarek w sklepach czterech spośród dziesiątki największych w Polsce producentów eleganckiej odzieży męskiej. Brałem pod uwagę wyłącznie marynarki z tkanin zawierających w składzie nie mniej niż 50% poliestru i z podszewką całkowicie poliestrową. Pierwszy z analizowanych producentów miał na wszystkie marynarki stałą cenę: 999 zł. Typowy skład tkanin:  poliester 63%, wiskoza 35%, elastan 2%. Drugi również miał dość jednolite ceny – przeważnie 899 zł – i typowy skład: poliester 84%, wiskoza 12%, elastan 4%. Kolejny producent miał ceny: 999,99 zł ale za to ciekawy skład podany z aptekarską dokładnością, np. taki: poliester 65,4%, wiskoza 23%, nylon 5,9%, elastan 5,7%. Najtańszy z analizowanych producentów oferował marynarki w cenach od 599 zł do 799 zł uszyte z tkanin o zróżnicowanych składach. Jeden z przykładowych składów: poliester 60%, bawełna 38%, elastan 2%.

Muszę powiedzieć, że ceny poliestrowych marynarek nie tyle mnie zaskoczyły, co zaszokowały. Teza, którą postawiłem w pierwszym akapicie, że ceny ubrań z naturalnych tkanin muszą być wyższe od tych z tkanin syntetycznych, okazała się chybiona. Bo cała tajemnica cen tkwi nie tyle w kosztach produkcji (które wszyscy mają mniej więcej podobne), ile w wysokości marż. A te są w odzieżówce bardzo wysokie z dwóch powodów. Po pierwsze dominujący model biznesowy, polegający na posiadaniu rozbudowanej sieci własnych salonów sprzedaży (głównie w centrach handlowych gdzie czynsze są bardzo wysokie), generuje gigantyczne koszty stałe. A po drugie obowiązuje doktryna, że żeby coś sprzedać trzeba ogłaszać nieustanne promocje, przeceny, wyprzedaże itp. Ceny wyjściowe są dla tzw. jeleni, których zresztą musi być całkiem sporo. Gdy już owi jelenie zapewnią producentowi oczekiwaną stopę zwrotu, to może wtedy zaszaleć z promocjami i naprawdę zarobić.

Myślę, że moi czytelnicy zgodzą się ze mną, że zaprezentowane powyżej zestawy są eleganckie, stylowe i niedrogie. A gdyby ktoś chciał dorzucić lnianą koszulę to w sklepie eGARNITUR zapłaci za nią 199 zł, za lniano-bawełnianą 179 zł a za bawełnianą 179 zł lub 199 zł.

Udostępnij wpis

Podobne wpisy

5 2 głosów
Ocena arykułu
guest
29 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najczęściej oceniane
Przemek
Przemek
1 miesiąc temu

Czy te marynarki z eGrarnitur przypadkiem nie mają podszewki z rękawach z poliestru? Wydaje mi się, że jedną kiedyś kupiłem i rękawy były właśnie z poliestru, mimo że na stronie nie ma o tym ani słowa…

Paweł
Paweł
1 miesiąc temu

Przykro mi, ale mnie te stylizacje kompletnie nie przekonują.
Komplet z lekko żółtawą marynarką: poczynając od niej kompletnie nie pasuje ona do spodni. Całość wygląda blado i bez charakteru. Gołe stopy do tego eleganckiego ubioru również nie odpowiednie, fasob butów dla mnie nieakceptowalny. Plus za dobranie zegarka i okularów – te elementy akurat doskonale współgrają z butami, a raczej ich kolorem.
Stylizacja druga. Jest lepiej, ale nadal blado. Brak paska sprawia wrażenie, jakby nie skończył się Pan ubierać. Apaszka stanowi niezrozumiały element.
Stylizacja trzecia. Jest pasek, dobrany do butów – OK. Apaszka? Nie rozumiem. Nadal blado ale można to zaakceptować skoro cały komplet ma taką barwę. Buty i gołe stopy ponownie – nieakceptowalne w tym wydaniu.
Stylizacja czwarta. Tu już jest miks wszystkiego ze wszystkim. Koszula gryzie się i z marynarką i spodniami, a ściślej – byłoby dobrze, ale bez marynarki. I jeszcze ta poszetka w kolejnym kolorze. Ubiór próbuje być dość eleganski i znów błąd – buty z jachtu i gołe stopy do tego.
Stylizacja piąta (ostatnia). Bardzo dobrze. Jeden błąd – znów gołe stopy. Doa marynarki, eleganckich spodni, koszuli i paska.
Proszę nie brać tego personalnie i nie reagować emocjonalnie. To moja prywatna opinia, nie chodzi chyba o to aby ciągle zbierać brawa?

Paweł
Paweł
1 miesiąc temu
Odpowiedz do  Jan Adamski

Doceniam Pana złośliwość spowodowaną urazą, którą Pan poczuł ale odniosę się jeszcze trochę do Pana uwag.
1. Na większości zdjęć nawet nie widać, że założył Pan szelki, więc proszę nie szydzić, że nie wiem o czym piszę.
2. Również Pana dobór kolorów jest w tych przypadkach mdły i basta. 3. Rozumiem dlaczego buty żeglarskie nosi się bez skarpetek – rzecz to oczywista. Natomiast ja nie o tym pisałem. Pisałem o błędnym zakładaniu ich do marynarki i garniturowych spodni. To błąd, ponieważ buty żeglarskie są bardzo nieformalnym elementem stroju, dosłownie rodem z żaglówki, nie wiem więc jak wpadł Pan na pomysł łączenia ich z elegancką górą. Do takich butów jedynie polo lub lekka, wakacyjna koszula.
4. Proszę darować sobie uszczypliwości, złośliwości i wspominki o rzekomej mojej obsesji. To jak podchodzi Pan do odmiennego zdania i swoich błędów świadczy o Pana kulturze w praktyce, a nie ilość wykonanych zdjęć w stylu gentlemana i uśmiechy do aparatu.

Jarosław
Jarosław
1 miesiąc temu
Odpowiedz do  Paweł

Wpis i te stylizację miały motyw przewodni tanio jakościowo i dobrze , czyli że idziemy na kompromis i tenze kompromis jest wymienionym motywem przewodnim
Nie ma to się absolutnie prawa podobać wszystkim zresztą jak zawsze i do mnie też przemawia średnio, ale poza tym że do mnie też to nie przemawia to nie zgadzam się z żadnym pana argumentem

Maciej
Maciej
1 miesiąc temu

Taki cytat z polskiego filmu sprzed kilkunastu lat:
– Ubiera się Pani schludnie
– Staram się być elegancka
– Elegancja proszę Pani zaczyna się od 10 tysięcy wzwyż

I coś w tym jest. Elegancja to nie pospolitość, to coś wyszukanego, indywidualnego, a nie pospolitego i dostępnego dla wszystkich. Na pewno nie czułabym się elegancko i komfortowo gdyby na przyjęciu było 5 facetów w takich samych marynarkach.

Maciej Stary
Maciej Stary
1 miesiąc temu
Odpowiedz do  Maciej

Macieju, nie czułabyś się?

Dawid
Dawid
1 miesiąc temu
Odpowiedz do  Maciej Stary

Maciej tak się nie komfortowo poczuł że 5 kolegów przyszło w tych samych marynarkach…
stał się niewiastą

Maciejek
Maciejek
1 miesiąc temu
Odpowiedz do  Dawid

Proponuję nie kpić, może kobieta pisze z nickiem swojego męża/chłopaka/faceta/mężczyzny – niepotrzebne skreślić.

A sama treść wpisu – jak najbardziej na tak.

Adam
Adam
15 dni temu
Odpowiedz do  Maciej

Obawa, że na letnią imprezę przyjdzie 5 facetów w takich samych marynarkach jest więcej niż przesadzona-najpewniej żaden pan nie pojawi się w jakiejkolwiek marynarce:). Jeśli już obawiałbym się 55 panów w koszulach z krótkim rękawem;)

Loslau
Loslau
1 miesiąc temu

Fajny wpis, ponieważ ze strony e-garnitur sam ciężko miałbym zebrać te produkty razem przez internet, bo monitor nie zawsze oddaje rzeczywistość, i ma się wrażenie, że nie pasują do siebie. Szkoda ze wszystkie marynarki, które oferują osobno z naturalnych tkanin są w jasnych kolorach. Brak mi granatowej i szarej takiej codziennej do pracy czy to letniej czy na okres zimowy.
Pozdrawiam.

MCZ
MCZ
1 miesiąc temu
Odpowiedz do  Loslau

Podobnie, jak przedmówca również dziękuję za selekcję i wizualne przedstawienie wybranych modeli.

Mnie z kolei w tych prezentowanych marynarkach przeszkadzają kieszenie z patkami. Samo w sobie to nic złego. Problem wynika z mojego indywidualnego podejścia, że lenia marynarka powinna mieć wiecej luzu lekkości, mniej formalności. Nakładane kieszenie aż się proszą.

Poza tym bardzo przyjemne stylizacje i jak zwykle doceniam dobór obuwia.

Janie, czy inne elementy garderoby do zakupu w promowanym sklepie (nie z kolekcji JA) mają klasyczne proporcje (położenie guzika, długość marynarki, szerokość nogawki, itp.)?

Maciejek
Maciejek
1 miesiąc temu
Odpowiedz do  MCZ

Dobór obuwia? Naprawdę?

To tylko pokazuje, jak pięknie można się różnić w ocenie. Jak dla mnie – wszystkie dobrane tutaj buty (no, może oprócz zwykłych brązowych półbutów) są wręcz niedobrane. I w mojej opinii nie wygląda to dobrze.

– – – –

Za to bardzo podoba mi się ten cieniutki citizen Ecodrive. 🙂

Adr
Adr
1 miesiąc temu
Odpowiedz do  Loslau

Zgadzam się, bardzo udana selekcja. Zdjęcia biją na głowę te dostępne na ich stornie internetowej, które odstraszają od robienia zakupów.

J.Ty.
J.Ty.
1 miesiąc temu

Po przeczytaniu tytułu w pierwszej chwili pomyślałem, że będziesz opisywał Vinted albo inne źródło stylowych ubiorów używanych – jak kiedyś.

Maciejek
Maciejek
1 miesiąc temu

Janie, najsłabsze stylizacje od długiego czasu… To tak trochę na siłę wymuszanie elegancji, ale nie do końca.
Mniejsza o zasady, może i są zachowane, ale impresje mam takie:

1. Ten wpis to IMHO doskonały przykład (choć negatywny..) że pasek czasem jest kropką nad “i”. Szelki co prawda, są, ale bez paska wygląda to słabo. Tak sądzę.
2. Buty żeglarskie. Mam wrażenie, że do tej stylizacji kompletnie nie pasują, Oprócz tego ich kolor jest, delikatnie mówiąc, dość, hmmm, nieprzekonywujący. A wprost: cieniutki… To są buty do białych spodni lub szortów, granatowej koszuli z podwiniętymi rękawami, granatowego polo lub T-shirtu. Choć ja bym je czym prędzej sprzedał, nawet ze stratą… 🙂
3. Fular (albo apaszka, trudno dostrzec, ale to dla mnie teraz bez różnicy) dodaje Ci, lekko licząc, tak z 10 lat. No, chyba że taka była intencja… 🙂
4. Buty z chwostem bez skarpet i w tym kolorze i w tym zestawieniu mogłyby (choć niekoniecznie) dobrze wyglądać na dwudziestoparolatku, gdzieś na południu Europy albo na Karaibach. Normalne, letnie półbuty i jasne skarpety byłyby (znów IMHO) znaaaacznie lepsze.
4. Last but not least – tak naprawdę to te trzy stylizacje to… jedna stylizacja, różniąca się dla patrzącego drobiazgami.

… Całość robi wrażenie, jakby starszy pan poczuł drugą młodość i poszedł do baru poznać kogoś w wieku swojej wnuczki. Wybacz, ale skojarzyło mi się z taką reklamą firmy Replay.

Pozdrawiam,
M

Wojtek
Wojtek
1 miesiąc temu
Odpowiedz do  Maciejek

Mnie z kolei po przeczytaniu Twojego ostatniego zdania naszło skojarzenie, że jakich byś butów nie założył, wystająca z nich słoma popsuje cały efekt.. Istnieje cienka granica między byciem krytycznym, a po prostu chamskim i wydaje mi się, że ją przekroczyłeś.
Tak jeżeli już jesteśmy przy wyrażaniu swoich opinii. Można mieć krytyczne zdanie na temat doboru kolorów, dodatków, obuwia, ale takie wycieczki i komentarze są trochę poniżej poziomu.

Maciejek
Maciejek
1 miesiąc temu
Odpowiedz do  Wojtek

To ostatnie zdanie, ze słowem “wybacz” na początku tak Cię poruszyło?
Nie mam krytycznego zdania o żadnym z dodatków, ja po prostu podzieliłem się przemyśleniami o stylizacjach i skojarzeniu (ewidentnym) z pewną reklamą. Ot, wszystko.
Poczułeś się urażony?

Nie znamy się, nie wiemy o sobie nic, również tego w którym pokoleniu ten drugi nosi krawat, a nie barchany. Zatem samo pisanie o słomie i butach chyba również nie jest przejawem kindersztuby, miałeś taką refleksję?
Pozdrawiam (mimo wszystko… 🙂)
Maciej

Jakub
Jakub
1 miesiąc temu

Jak już jesteśmy przy niedrogim, czy wie ktoś może z Państwa albo Pan Panie Janie jak wygląda sprawa marynarek (w tym przypadku half-canvas) w Vistuli?

Chodzi mi o to, czy VRG dalej robi potworki z bardzo niską pachą, w których wystarczy podnieść lekko rękę, aby uniosła się praktycznie cała marynarka czy może to poprawili? Ostatnio kupiłem bardzo udane spodnie z Vistuli (myślę, że można to nazwać wysokim stanem i jeszcze made in Poland :o) i z chęcią wymieniłbym też swój garnitur z wąskimi klapami. Przeglądałem Pana kolekcję na BonusMG i kupiłbym jeden z nich, ale ostatnio staram się unikać ubrań wyprodukowanych poza UE – o ile oczywiście ma to sens.

Normalnie pojechałbym sam i sprawdził, niestety jestem w tej chwili uziemiony z powodu kontuzji.

Jerzy
Jerzy
1 miesiąc temu

Moim zdaniem wszystkie stylizacje są bardzo udane, rzeczywiście świetne na lato. Nie nałożyłbym butów żeglarskich (bo nie lubię ich nosić) ani spodni z poliestrem (jestem wrogiem syntetyków, chyba, że minimalna domieszka pełni jakąś funkcję), ale na zdjęciach powyżej wszystko wygląda świeżo i lekko. Jedynie w wariantach bez fulara dodałbym coś na szyję, np. lniany krawat.
Jak i jednego z przedmówców cieszy mnie lepsza prezentacja (garstki) ubrań dostępnych na eGARNITUR z naturalnych tkanin. Zdjęcia na ich stronie są wyjątkowo niekorzystne.

Ostatnio edytowane 1 miesiąc temu przez Jerzy
Bartek
Bartek
1 miesiąc temu

Przy odrobinie wysiłku można się dziś ubrać elegancko, stylowo i wyłącznie w naturalne tkaniny, a przy tym niedrogo i w nowe produkty wyprodukowane w Polsce. Ale syntetyki są wszechobecne i wcale nie takie tanie. Gdyby dziś kręcili Ziemię Obiecaną, padłyby słowa: “To poliester. Poliamid i reszta siedzą spokojnie”.

Elegant z Mosiny
Elegant z Mosiny
1 miesiąc temu

Wszystko fajnie, ale “tani” jest pojęciem względnym. O ile lniana marynarka za 500 zł jest tania w stosunku do lnianej marynarki za 2000 zł, ale za to jest droga w stosunku do lnianej marynarki za 200 zł. Zwłaszcza w ujęciu nominalnym.

Maciejek
Maciejek
1 miesiąc temu
Odpowiedz do  Jan Adamski

Hmmm… A ja uważam, że nawet dla najbardziej zagorzałego i zapiekłego zwolennika zakupów budżetowych, to marynarka za 20 PLN będzie ekstremalnie tania. Tak tania, że cena powinna wzbudzić podejrzenie zawsze i wszędzie, nawet w second-hand’zie. (rym nie był zamierzony…) 🙂
M

Elegant z Mosiny
Elegant z Mosiny
1 miesiąc temu
Odpowiedz do  Jan Adamski

Kontynuując wątek sprowadzania dysputy do absurdu, ośmielę się stwierdzić, że 20 zł to horrendalnie dużo w przypadku, gdy “za darmo, to uczciwa cena”. A najlepiej w kieszeni darmowej marynarki znaleźć 200 zł. Albo chociaż 20 zł.

Marynarka za 500 zł może być nieosiągalna dla kogoś pracującego za wynagrodzeniem “na styk”, że o minimalnej przez grzeczność nie wspomnę.

Tomasz
Tomasz
29 dni temu

Panie Janie, jak rozmiar spodni DELOS jest widoczny na zdjęciu? Miałem okazję przymierzać rozmiary 88/182 oraz 92/182 i oba były zbyt ciasne w udach. Pisze Pan że są to spodnie na wyższy wzrost czyli zakładam że są na wzrost “182/188” (większy rozmiar z dwóch dostępnych rozmiarów jeśli chodzi o wzrost). Czy wziął Pan spodnie szersze i poza zrobieniem mankietów zwężał je Pan również w pasie?

Adam
Adam
15 dni temu

Oceń stylizacji tyle ilu oceniających. Mi podoba się tylko stylizacja nr 4 (zwłaszcza ze względu na buty żeglarskie, które uważam, za prawie idealne:), ze względu na walory praktyczne (wygoda, bezpieczna podeszwa, możliwość noszenia z widocznymi skarpetami lub bez). Piękna faktura marynarki. Założenie z tytułu i rozwinięcia wpisu jak widać jest możliwe. Jeszcze taniej i lepiej w oparciu o odzież z drugiej ręki ale wymaga to z kolei nakładu czasu na skompletowanie garderoby na wszystkie pory roku.