Wyzwolenie z pięciu pułapek

Tydzień temu opublikowałem wpis: Dmuchanie propagandowego balonu, w którym pisałem o programie gospodarczym wicepremiera Morawieckiego. Tak jak zapowiadałem, program ten okazał się zbiorem pustych frazesów i pobożnych życzeń, pozostających w całkowitej sprzeczności z decyzjami podejmowanymi przez obecny rząd. Tak jak prognozowałem, ruszyła machina propagandowa, która ma pokazać mniej rozgarniętym członkom naszej populacji, jaką to świetlaną przyszłość mają przed sobą, dzięki dalekosiężnej wizji rządu. Z artykułu w Bankier.pl dowiedziałem się,  że dzięki realizacji programu: ‚polska gospodarka wydostanie się z pięciu pułapek rozwojowych: pułapki średniego dochodu, pułapki braku równowagi pomiędzy kapitałem zagranicznym i krajowym zaangażowanym w gospodarkę, pułapki przeciętnego produktu, pułapki demograficznej oraz pułapki słabości instytucji’. Napuszony język ma przysłonić brak jakiejkolwiek treści. W dodatku dowiadujemy się, że do roku 2020: (1) inwestycje wzrosną do 25% PKB, (2) liczba dużych i średnich przedsiębiorstw wzrośnie do 22 tysięcy (obecnie: 18 tysięcy), (3) PKB na mieszkańca osiągnie 79% średniej unijnej, (4) inwestycje zagraniczne wzrosną o 70%, (5) wzrost produkcji przemysłowej w kolejnych latach będzie wyższy od wzrostu PKB. Szczególnie zabawnie brzmi punkt (2), gdyż wystarczy zmienić definicję dużego lub średniego przedsiębiorstwa, by ich liczba dowolnie wzrosła. Za to zupełnie ponuro brzmi punkt (4), gdyż wmawianie nam, że zwiększaniem podatków, utrudnień w prowadzeniu biznesu i wrogości wobec ‚obcego kapitału’, uda się przyciągnąć nowych inwestorów, jest zwykłą kpiną. Dla mnie najbardziej zastanawiający jest punkt 5, w którym pan wicepremier założył ambitnie, że produkcja przemysłowa będzie rosła w tempie wyższym niż PKB. Zastanawiające jest umieszczenie tego w planie, bo tak właśnie się w Polsce dzieje od bardzo wielu lat. W ostatnich dwudziestu latach, wskaźnik wzrostu w przemyśle ogólem był wyższy od wskaźnika PKB – 15 razy, a w przemyśle przetwórczym (czyli najistotniejszym z punktu widzenia rozwoju) – 18 razy. W rezultacie, o ile PKB zwiększył się w latach 1996-2015 o 105%, o tyle produkcja przemysłowa o 156%, a produkcja w przemyśle przetwórczym aż o 260%. Najwyraźniej pan wicepremier o tym nie wiedział! Umieszczenie w planie czegoś, co od dawna jest zrealizowane, jest zwykłą kompromitacją.

Wydaje się, że analiza rządowego programu, który ma nawet piękną nazwę: Planu na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju, na płaszczyźnie racjonalnej, nie ma żadnego sensu, gdyż jest to plan propagandowy, który ma oddziaływać na emocje. W dodatku nie na emocje wąskiej grupy osób, która cokolwiek rozumie z procesów gospodarczych (chyba, że ma zadanie ich wkurzyć), lecz na emocje gawiedzi, która wprawdzie nic nie rozumie, ale głosuje w wyborach. Pomyślałem sobie, że może być ciekawe zacytowanie kilku komentarzy, spośród tych, jakie pojawiły się pod przywołanym przeze mnie artykułem w Bankier.pl. Oto niektóre z nich:

[pytanie]: Czy ten bajkopisarz może się już w swoich bajkobredniach uspokoić i dać mi spokój?

[Dario]: Pan Morawiecki niczym mi nie imponuje, pozarządzał dużą gotową firmą pod nadzorem kompetentnych ludzi i tyle. Wycisnął kupę kasy no i co z tego. Czy włożył w jakiś biznes swoje pieniądze i ich nie zmarnował, prowadząc go przez 5-10 lat? A teraz zrobił się z niego wielki socjalista i naprawia polskie krzywdy.

[rttyouip]: Reindustrializacja??? A jak oni to sobie wyobrażają? Państwo, jak za dawnych dobrych lat, będzie fabryki budowało? To ja dziękuję za taką industrializację. Pierwszy krok w utrudnianiu inwestowania w naszym pięknym kraju już zrobili, obłożyli podatkiem kredyty, a przecież jeszcze nikt żadnej fabryki bez kredytu nigdzie nie zbudował.

[oko]: Panie ministrze całkowita kompromitacja, wychodzi na to, że pan minister nie ma pojęcia o czym mówi.

[nowi]: Przecież on jeszcze nic nie przedstawił, a tu są sugeracje, jakoby tylko puste słowa. Jak wy sie go czepiacie, to po prostu szok… Dajcie mu czas na przedstawienie konkretów i oceniajcie konkrety. A potem jak wejdą w życie, to oceniajcie efekty, a tak bez sensu bicie piany.

[Volvak]: Mówi już od kilku miesięcy i wciąż konkretów brak, albo rzeczy niespójne. Raz mówi jedno, raz co innego, a ostatnio to coraz to nowe rewelacje + wypowiedzi polityczne i nie na temat, oraz dzielenie ludzi i firm np. na bogatych i biednych, tych co się im należy i tych co się nie należy, tych co już zarobili i tych co jeszcze nie zarobili, etc. Ja już się nasłuchałem i mam dosyć.

Zostaw komentarz