Kupowanie spodni. Na co zwracać uwagę?

spodnie

Kupowanie spodni garniturowych RTW czyli gotowych do noszenia (ready to wear) wydaje się czynnością łatwą i banalną. A jednak większość mężczyzn popełnia przy tej okazji kardynalne błędy, które skutkują tym, że kupione spodnie nie tylko źle leżą ale są też niewygodne. W dalszej części wpisu wyjaśnię na czym te błędy polegają oraz poradzę jak ich unikać. Na wstępie muszę jeszcze dodać, że sytuacja się znacznie komplikuje gdy kupuje się garnitur. Często się bowiem zdarza, że jeden z elementów garnituru leży dobrze a drugi źle. Zwykle w takiej sytuacji stawia się na marynarkę jako element bardziej widoczny i godzi z tym, że spodnie pozostawiają sporo do życzenia. Na szczęście są takie marki (choć bardzo nieliczne), które oferują możliwość kupienia marynarki i spodni z innych rozmiarów. To znacznie ułatwia kupienie zestawu idealnie leżącego ale pod warunkiem, że się wie na co zwracać uwagę przy wyborze spodni. No i wracamy do punktu wyjścia.

Systemy rozmiarów odzieży męskiej (rozmiarówki) można podzielić z grubsza na trzy rodzaje: uproszczony, pełny i rozszerzony. System uproszczony polega na tym, że szyje się ubrania w rozmiarach: 44, 46, 48, 50 itd. System nie uwzględnia wzrostu przyjmując założenie, że osoba bardzo szczupła ma też niski wzrost a centymetrów w pasie i klatce piersiowej przybywa równomiernie wraz z powiększaniem się wzrostu. To się oczywiście nie zawsze sprawdza dlatego ten system jest niekorzystny z punktu widzenia klientów (niscy/korpulentni oraz wysocy/chudzi są bez szans), ale jest dziś powszechnie stosowany przez większość marek bowiem pozwala obniżyć koszty. Taka marka oferuje odzież w 5 – 15 rozmiarach. Jeśli ktoś ma standardową sylwetkę i „wstrzeli się” w rozmiarówkę, to jest w stanie wybrać coś dla siebie. Część klientów (może nawet większość) musi jednak szukać gdzie indziej.

System pełny zakłada szycie ubrań w kilkudziesięciu rozmiarach bowiem rozmiarówka jest podzielona na przedziały wzrostowe. Te przedziały są najczęściej oznaczone: 164, 170, 176, 182 itd. Drugim parametrem jest obszerność odzieży, co jest komunikowane albo przez podanie numeru rozmiaru (46, 48, 50 itd.), albo obwodu klatki piersiowej i pasa. Oznaczenie 182/108/96 równoważne oznaczeniu 182/54 informuje nas, że ubranie (np. garnitur) jest uszyty na osobę o wzroście w okolicach 182 cm, obwodzie klatki piersiowej ok. 108 i obwodzie pasa ok. 96. Ale osoba o tym wzroście – jeśli jest szczupła – to ma do wyboru inne rozmiary: 182/104/92 (czyli 182/52), 182/100/90 (czyli 182/50) itd. A jeśli jest masywnej budowy to ma do wyboru rozmiary większe: 182/112/100 (czyli 182/56), 182/116/102 (czyli 182/58) itd. Ten system jest bardzo wygodny dla klientów – przytłaczająca większość jest w stanie dobrać rozmiar dla siebie – ale jest bardzo kosztogenny dla marki odzieżowej, która musi szyć ubrania w ok. 60 – 70 rozmiarach, a niekiedy nawet w 100 i więcej.

System rozszerzony (dziś w zasadzie niespotykany) polega na tym, że każdy z rozmiarów systemu pełnego występuje w dwóch wersjach (bywało w przeszłości, że i w trzech) dostosowanych do typu sylwetki: A, B lub C.

Jeśli ograniczymy się tylko do spodni – które są przedmiotem zainteresowania w tym wpisie – to oznaczenie pełnej rozmiarówki będzie nas informowało o wzroście i obwodzie pasa: 182/92, 182/96, 182/100 itd. Moje dalsze rozważania dotyczą właśnie rozmiarówki pełnej, gdzie – z punktu widzenia klienta – istnieje duże pole manewru, czyli jest z czego wybierać. Pozostaje tylko odpowiedzieć sobie na pytanie: jak mądrze wybierać?

Większość mężczyzn, wybierając spodnie, zwraca uwagę na dwa parametry: długość i obwód pasa. Czyli wybiera takie spodnie, które mają właściwą długość i w pasie są w sam raz – nie ściskają i nie są za luźne (nazwijmy te parametry: D/S). I to jest właśnie kardynalny błąd, o którym wspomniałem na wstępie. Bo o tym jak spodnie wyglądają, jak leżą i jak są wygodne decydują jeszcze: obszerność w udach i łydkach, głębokość czyli wysokość stanu i szerokość nogawek u dołu (nazwijmy te parametry: O/G). Tyle tylko, że parametry D/S są bardzo łatwe do zmiany w wyniku prostych i tanich poprawek krawieckich, natomiast parametry O/G są trudne – a czasami niemożliwe – do zmiany. Dlatego kupując spodnie należy w głównej mierze kierować się parametrami O/G a nie D/S. Te drugie – jeśli okażą się niewłaściwe, a tak zapewne będzie – należy skorygować u krawcowej. OK: wiem, że na razie brzmi to niezbyt przejrzyście ale zachowajcie spokój: wszystko wyjaśnię.

Panująca obecnie moda na kusość powoduje, że spodnie dostępne w sklepach mają wąskie nogawki i niski stan. Czyli mężczyzna, który wybierze spodnie odpowiednie dla siebie pod względem długości i obwodu pasa, z całą pewnością otrzyma spodnie opinające biodra i uda, z pasem na biodrach (biodrówki). O ile ten efekt obcisłości może być tolerowany (a nawet pożądany) w przypadku dżinsów lub chinosów, to w przypadku spodni garniturowych jest całkowicie nieakceptowalny. Powtórzę jeszcze raz to o czym wielokrotnie pisałem: spodnie garniturowe muszą mieć tzw. spad, czyli zdolność do samorzutnego opadania nogawek gdy zmieni się pozycję z siedzącej na stojącą. Nogawki nie mogą się blokować na udach i łydkach. Poza tym spodnie garniturowe ciasno opinające uda – wyglądają nieestetycznie, żeby nie powiedzieć: obrzydliwie.

Ładne garnitury, ale model po lewej ma spodnie za wąskie w udach. Wygląda to źle.

Wyobraźmy sobie, że przymierzamy w sklepie spodnie np. 182/92 i są one w sam raz w pasie ale czujemy, że opinają uda i przylegają do łydek. Nie wolno kupować takich spodni! Należy przymierzyć 182/94 ewentualnie 182/100 lub nawet większe i – nie zwracając uwagi na ich za dużą szerokość w pasie – ocenić jak leżą na udach i łydkach i czy są dostatecznie luźne w biodrach. Wybrać te, które będą dawały poczucie swobody ruchów, będą miały spad i będą wyglądać jak spodnie garniturowe a nie jak legginsy. Takie przymierzanie będzie psychologicznym wyzwaniem, bowiem zbyt duża szerokość w pasie będzie przeszkadzać i irytować; spodnie trzeba będzie przytrzymywać rękami albo w nienaturalny sposób ścisnąć paskiem. Trzeba przez to przejść. Po kupieniu, spodnie trzeba będzie natychmiast zanieść do krawcowej, która zwęzi w pasie i będzie OK.

Pamiętajmy też o tym, że im większy będzie obwód spodni w pasie, tym większa będzie szerokość nogawek u dołu. Ponieważ obecnie spodnie garniturowe mają na ogół zbyt wąskie nogawki, uzyskanie w ten sposób dodatkowego centymetra lub półtora – będzie ze wszech miar pożądane. Więcej o tym problemie przeczytacie we wpisie: Jedno załamanie? Do obcasa? Zakryte skarpetki? Jak to jest z tą długością spodni.

Kolejną sprawą, na którą trzeba zwrócić uwagę wybierając spodnie garniturowe, jest ich głębokość – czyli odległość od kroku do pasa. Jeśli ten parametr jest mały to spodnie są tzw. biodrówkami, które jako spodnie garniturowe nie mają racji bytu. Trudno sobie wyobrazić większą wtopę garniturową niż sytuacja gdy pomiędzy połami zapiętej marynarki (przykrótkiej i z za wysoko położonym guzikiem) widać koszulę i pasek spodni-biodrówek.

Za krótka marynarka, z guzikiem położonym zbyt wysoko, połączona z biodrówkami. Katastrofa!

Gdy spodnie są uszyte jako biodrówki to trudno z tym coś zrobić, ale jest jeden sposób na polepszenie sytuacji. Mianowicie trzeba kupić spodnie na dużo większy wzrost. Takie spodnie będą oczywiście sporo za długie ale po pierwsze uzyskujemy wówczas możliwość zrobienia mankietów, a po drugie głębokość takich spodni może być nawet o 2 cm większa niż głębokość spodni na nasz wzrost. A to na tyle dużo, że biodrówki potrafią się przemienić w całkiem normalne spodnie. Tą samą metodą można zamienić spodnie z normalnym stanem – na spodnie ze stanem podwyższonym. Jeśli ktoś lubi podwyższony stan spodni, to koniecznie powinien sprawdzić ten sposób postępowania.

W każdym razie gdy kupuje się spodnie, to ich długość powinna być ostatnim na co zwraca się uwagę. Przede wszystkim powinno się zwracać uwagę na głębokość, oraz oczywiście na obszerność, o czym pisałem w poprzednich akapitach. Nawet jednak najlepiej dobrane spodnie nie będą dobrze wyglądać, jeśli nie będzie się ich nosić we właściwy sposób. Ale to już jest zupełnie odrębny temat, szczegółowo opisany we wpisie: Jak nosić spodnie garniturowe.

39 komentarzy

  1. Łukasz 06/01/2024
    • Agata 30/01/2024
      • Tomasz 01/03/2024
  2. Łukasz 06/01/2024
  3. Adam 06/01/2024
    • Jan Adamski 06/01/2024
      • Adam 06/01/2024
        • Jan Adamski 06/01/2024
      • Piotr 25/03/2024
  4. Marek 06/01/2024
  5. Michał 06/01/2024
    • Jan Adamski 06/01/2024
      • Agata 30/01/2024
        • Jan Adamski 31/01/2024
          • Agata 03/02/2024
          • Jan Adamski 04/02/2024
  6. kubaba5 06/01/2024
    • Jan Adamski 06/01/2024
  7. Jarosław 06/01/2024
    • Jan Adamski 06/01/2024
    • Gisch 06/01/2024
  8. Hubert 06/01/2024
  9. Filip Jakub Ulatowski 13/01/2024
    • Jerzy 13/01/2024
      • Filip Jakub Ulatowski 14/01/2024
    • Andrzej 19/01/2024
      • Filip Jakub Ulatowski 29/01/2024
  10. Ł 25/01/2024
    • Jan Adamski 25/01/2024
      • Ł 25/01/2024
      • Roman 11/02/2024
        • Jan Adamski 12/02/2024
    • Andrzej 29/04/2024
  11. Kamil 18/02/2024
    • Jan Adamski 18/02/2024
  12. Piotr 25/03/2024
    • Jan Adamski 25/03/2024
  13. Piotr 04/04/2024
    • Filip Jakub Ulatowski 12/04/2024

Dodaj komentarz