Zdjęcie sprzed stu lat

zdjęcie

Postanowiłem zaproponować dziś czytelnikom nietypowy wpis. Jego tematem jest jedno zdjęcie sprzed stu lat, a właściwie związane z nim ciekawe wydarzenie, które stało się moim udziałem. Mianowicie Muzeum Etnograficzne w Krakowie zwróciło się do mnie z prośbą o konsultację dotyczącą pewnych aspektów związanych ze starą fotografią, która widnieje jako zdjęcie główne wpisu. Muzeum posiada dużą kolekcję szklanych klisz fotograficznych z przełomu lat dwudziestych i trzydziestych ubiegłego wieku i postanowiło kolekcję tę udostępnić w galerii internetowej. Postawiło sobie jednak bardzo ambitny cel, możliwie szczegółowego opisania każdego zdjęcia, co wymaga ogromnej pracy dotarcia do różnych osób, które mogą mieć jakąś wiedzę na temat miejsc lub postaci utrwalonych na kliszach, lub mogą w ciekawy sposób skomentować to co widać w kadrze. I w ten właśnie sposób zostałem konsultantem: moja rola miała się sprowadzić do komentarza dotyczącego ubiorów mężczyzn widniejących na fotografii oraz próby odpowiedzi na kilka pytań, na które nie potrafiły odpowiedzieć osoby dotychczas analizujące zdjęcie.

Zadanie wydało mi się bardzo ciekawe, dlatego chętnie zgodziłem się na pełnienie roli konsultanta, zaś moje spostrzeżenia i komentarze postanowiłem przedstawić nie tylko Muzeum Etnograficznemu w Krakowie, ale także czytelnikom bloga. Pierwsze co rzuciło mi się w oczy to fakt, że widoczni na zdjęciu panowie musieli posiadać wysoki status społeczny. Świadczą o tym ich bardzo porządne ubrania i buty, jak również rower jednego z nich: wygląda na taki z wyższej półki. Choć z drugiej strony brak w nim błotników, ale to prawdopodobnie świadczy o jego sportowym charakterze, a nie o mniejszej wartości. Zresztą ubiór pana z rowerem ma właśnie charakter sportowy. Oczywiście sportowy – w rozumieniu standardów sprzed stu lat. Trzyczęściowy, tweedowy garnitur z marynarką norfolk oraz pumpami (ang. knickerbockers) można uznać za sportowy strój dżentelmena. Do jazdy na rowerze wprost idealny. Pumpy to spodnie, które swoje złote lata przeżywały na przełomie wieków XIX i XX. W takich spodniach można było np. widywać króla Edwarda VII, który w swoich czasach uchodził za największą ikonę mody męskiej i stylu. W modzie męskiej pumpy przetrwały mniej więcej do drugiej wojny światowej, a w Polsce noszone były jeszcze w latach pięćdziesiątych ubiegłego wieku.

zdjęcie

Brytyjski monarcha Edward VII z pumpach i płaszczu inverness. Fot. Lafayette 1905, ze zbiorów Royal Collection Trust.

Warto jeszcze zwrócić uwagę na kołnierzyk koszuli pana z rowerem. Jest to kołnierzyk ze szpilką, który w latach dwudziestych i trzydziestych ubiegłego wieku był bardzo popularny. Później niemal zupełnie zniknął, by triumfalnie powrócić w XXI wieku. Wąski i cienki (bez wkładów wewnętrznych) krawat z ciasno zawiązanym węzłem, jest bardzo typowy dla tamtych czasów. Prawdopodobnie ma kolor czarny, zaś tweedowy garnitur jest prawdopodobnie w kolorze zbliżonym do brązowego, co tworzy niezbyt zgrany duet. Ale na temat kolorów można co najwyżej spekulować, bo zdjęcie jest czarno białe.

Mężczyzna w środku, ma na sobie ubiór najbardziej intrygujący, głównie za sprawą sztuczkowych spodni (szaro czarne paski). Takie spodnie to element stroju formalnego i półformalnego dziennego (żakietu i strollera). Marynarka nie jest zbyt dobrze widoczna, ale na pewno nie jest to marynarka żakietowa. Zatem można przyjąć założenie, że pan ten ma sobie stroller. Ostre klapy marynarki, kamizelka, biała koszula z kołnierzykiem HRH, poszetka w brustaszy i trzewiki z zamkniętą przyszwą potwierdzają tę tezę. Do strollera zwykle zakłada się krawat, ale muszka nie jest błędem, zatem wszystko się zgadza.

Mężczyzna z lewej strony zdjęcia jest jedynym, który ma płaszcz narzucony na ramiona. Jest to krótki płaszcz wzorowany na wojskowym płaszczu motocyklowym. Motocyklowym – czyli takim, który był pomyślany dla żołnierza na motocyklu. Świadczą o tym pionowe kieszenie motocyklowe usytuowane w nietypowym miejscu – po bokach, na wysokości klatki piersiowej. Tak dziwne usytuowanie kieszeni wynika z faktu, że nie miały one służyć noszącemu płaszcz (włożenie do nich rąk jest możliwe, ale niezbyt wygodne), lecz pasażerowi motocykla, który obejmował kierowcę i wkładał ręce do kieszeni jego płaszcza (sic!). Oryginalny płaszcz wojskowy miałby guziki metalowe, ten ze zdjęcia ma guziki pokryte skórą. Płaszcz jest dwurzędowy, co nie było bez znaczenia dla kierowcy motocykla (podwójna warstwa chroniąca przed wiatrem), a w zastosowaniu cywilnym ma charakter tylko ozdobny. Dwurzędowe są także marynarka i kamizelka garnituru. Właściwie ze zdjęcia trudno wywnioskować czy pan z lewej ma na sobie garnitur, czy może zestaw koordynowany. Spodnie wyglądają na jaśniejsze od marynarki, ale może jest to tylko złudzenie wynikające z oświetlenia. Jednak niezależnie od tego czy jest to garnitur, czy zestaw koordynowany, jego właściciel prezentuje się bardzo elegancko. Warto jeszcze zwrócić uwagę na kołnierzyk koszuli, który jest skrzyżowaniem kołnierzyka button down i tab collar. Obecnie takich kołnierzyków się nie spotyka.

Gdy moje spostrzeżenia przesłałem do muzeum, otrzymałem jeszcze pytanie czy byłbym w stanie pomóc w rozstrzygnięciu kolejnej kwestii. Chodziło o odznaki przypięte do klap marynarek. O ile panowie po zewnętrznych stronach mają jakieś tradycyjne odznaki (choć niemożliwe do identyfikacji), o tyle pan w środku “ma coś bardzo dziwnego”. Czy da się zidentyfikować co to może być?

Odpowiedziałem, iż nie mam wątpliwości, że odznaki panów ze zdjęcia określają ich przynależność do jakichś stowarzyszeń, organizacji lub klubów. Zakładam, że taka przynależność musiała być bardzo nobilitująca. Nie wiadomo jednak członkami jakich organizacji byli panowie z lewej i z prawej – ich odznaki są zupełnie nieczytelne. Wbrew pozorom najłatwiejsza okazała się identyfikacja “czegoś bardzo dziwnego” w klapie środkowego pana. Zidentyfikowałem to jako Gapę – odznakę z wizerunkiem orła w locie, trzymającego w dziobie wieniec laurowy. Odznaka taka była odznaką pilotów wojskowych oraz personelu latającego w II Rzeczpospolitej (i jest także dzisiaj). U pana ze zdjęcia, ze szponów orła wychodzą błyskawice, zatem jest to na pewno odznaka nawigatora, zaprojektowana przez rzeźbiarza i medaliera Władysława Gruberskiego. Została ustanowiona w roku 1919, rozkazem Ministra Spraw Wojskowych. Przyznawana była dożywotnio.

zdjęcie

Odznaka lotnika – nawigatora Wojska Polskiego, ustanowiona rozkazem Ministra Spraw Wojskowych z 15 kwietnia 1919 roku.

W ten oto sposób jedno zdjęcie sprzed stu lat stało się pretekstem do rozważań, które być może staną się pomocne przy tworzeniu galerii internetowej Muzeum Etnograficznego w Krakowie, a mam też nadzieję, że okażą się ciekawe dla moich czytelników. Kilka dni temu na stronie Muzeum Etnograficznego ukazał się artykuł pani Anny Bujnowskiej, na temat fotografii będącej tematem mojego wpisu. Autorce udało się zebrać bardzo wiele ciekawych informacji; gorąco namawiam do zapoznania się z artykułem.

zdjęcie

Na koniec raz jeszcze zdjęcie w pełnej okazałości wraz z kompletem informacji; Portret trzech mężczyzn przed kapliczką w Myślenicach, lata 30 XX w., autor nieznany, negatyw na podłożu szklanym, nr inw. V/731/S, ze zbiorów Muzeum Etnograficznego im. Seweryna Udzieli w Krakowie.

8 komentarzy

  1. Rafał 23/06/2020
    • Jan Adamski 23/06/2020
  2. J.Ty. 23/06/2020
  3. Chris 24/06/2020
  4. Rafał 26/06/2020
    • Jan Adamski 27/06/2020
  5. Rafał 27/06/2020
    • Jan Adamski 27/06/2020

Dodaj komentarz