Mapa partii politycznych

Operowanie pojęciami „lewica” i „prawica” jest zawodne w odniesieniu do partii na polskiej scenie politycznej (patrz: jednoczenie prawicy). Często partie, które same siebie nazywają prawicowymi, mają program socjalny i etatystyczny, czyli lewicowy. Niestety media głównego nurtu nie są w stanie (lub nie chcą) nazwać rzeczy po imieniu. W rezultacie wyborcy, będąc przekonani, że dokonują wyboru pomiędzy lewicą a prawicą głosują… na lewicę. Tyle tylko, że jest to albo lewica zbliżona do Kościoła (lewica pobożna), albo lewica niechętna lub wroga Kościołowi (lewica bezbożna). A pośrodku zostaje tylko jedna partia – PSL, którą nazwałbym lewicą obrotową. W demokracjach zachodnich w XX wieku, ścierały się ze sobą idee lewicowe i prawicowe zapewniając (w długim okresie czasu) systematyczny rozwój. Dominacja idei lewicowych, od końcówki XX wieku, do dziś – przyniosła stagnację w gospodarce i zagubienie ideowe, w szczególności wśród pokolenia wkraczającego w dorosłe życie. Co ciekawe, lewicowi ideolodzy twierdzą, że przyczyną takiego stanu rzeczy jest dominacja… idei prawicowych (które nazywają dla niepoznaki: neoliberalizmem lub neokonserwatyzmem). Przypomina to, jako żywo, strategię złodziei grasujących w przeszłości, w dużych skupiskach ludzkich, np. na targach, jarmarkach, odpustach itp. Złodzieje ci, uciekając z łupem, krzyczeli: „łapać złodzieja!”. Choć na pierwszy rzut oka wydaje się to idiotyczne, to jednak sprawdzało się w wielu wypadkach; złodziejowi udawało się uciec pomimo, że w tłumie był łatwy do złapania. Zupełnie podobnie, lewicowym ideologom udało się przekonać wiele osób, że za kryzys ostatnich lat odpowiedziany jest nadmiar kapitalizmu, a nie nadmiar regulacji ograniczających wolność gospodarczą.

A wracając do partii politycznych na polskiej scenie. Żeby można je było prawidłowo zaszeregować, nie wystarczy umieszczać na osi lewica-prawica. Należy je umieścić na płaszczyźnie wyznaczonej przez dwie, przecinające się osie: etatyzm-liberalizm i libertynizm-konserwatyzm. Oś etatyzm-liberalizm jest osią wyznaczającą stosunek do gospodarki. Liberalizm, to wolność gospodarcza, etatyzm, to gospodarka sterowana przez urzędników na podstawie regulacji ustalanych przez rząd lub parlament. Oś libertynizm-konserwatyzm wyznacza stosunek do idei. Użyłem tu słowa libertynizm (nie mylić z libertarianizmem, który ma całkowicie odmienne znaczenie), jako antonimu konserwatyzmu. Ponieważ jest to słowo rzadko używane wyjaśnię, że libertynizm to postawa światopoglądowa o charakterze obyczajowym, charakteryzująca się łamaniem powszechnie przyjętych zasad. W XVII i XVIII wieku libertynami nazywano ludzi, którzy w imię oświeceniowej filozofii, negowali moralność ortodoksyjnego chrześcijaństwa.

Tak więc poszczególne partie są umieszczone na płaszczyźnie wyznaczonej prze dwie osie. Gdyby umieszczać tam ludzi o jasno sprecyzowanych poglądach, to byliby oni punktami. Ale partie składają się z wielu osób o nieco odmiennych poglądach. W partiach są różne nurty i frakcje, które optują za różnymi rozwiązaniami. Więc partia nie może być punktem, na opracowanej przeze mnie mapie. Przedstawiłem je w postaci owali, które są mniej lub bardziej rozciągnięte, w zależności od nurtów obecnych w partii. Jeśli w sprawach gospodarczych partia ma jasno sprecyzowany program, zaś w sprawach ideowych prezentuje dużą różnorodność, to rozciągnięcie będzie wzdłuż osi libertynizm-konserwatyzm. I odwrotnie: jeśli członkowie partii są jednolici w sprawach ideowych, ale prezentują zróżnicowane poglądy na gospodarkę, to rozciągnięcie będzie wzdłuż osi etatyzm-liberalizm. Jeśli duża różnorodność panuje zarówno w obszarze idei, jak i w obszarze gospodarki, to obraz partii będzie zbliżony do koła. Będzie ono tym większe, im większa różnorodność poglądów panuje w partii.

Czuję się w obowiązku jeszcze raz wrócić do znaczenia słów, których użyłem, ponieważ widzę dwie trudności w ich właściwym przyswojeniu.

  1. Bardzo mylące może być podobieństwo słów: libertynizm, libertarianizm i liberalizm. O libertynizmie już napisałem powyżej. Libertarianizm to idea uznająca wolność, za najwyższą wartość w polityce. Skrajni libertarianie są przeciwnikami państwa jako takiego, mniej ortodoksyjni są tylko za maksymalnym ograniczeniem ingerencji rządu w życie ludzi. Liberalizm to ideologia mówiąca o prymacie wolności, własności prywatnej i wolnego rynku. Te trzy wartości, według klasycznych liberałów, leżą u podstaw rozwoju i dobrobytu społeczeństw (patrz: bogactwo narodów).
  2. Druga trudność poznawcza wynika z faktu, że amerykańscy socjaliści ukradli słowo „liberalizm”. Partia Demokratyczna w USA ma program socjalistyczny, ale nie mogła użyć tego słowa, gdyż miało ono w Ameryce bardzo negatywne zabarwienie. Więc nazwała swój program „liberalnym”, dla odróżnienia od programu konserwatywnego Partii Konserwatywnej. W Ameryce słowo „liberalizm” oznacza po prostu socjalizm, a więc nie ma nic wspólnego z europejskim rozumieniem liberalizmu. Powstało może trochę zamieszania, ale zamieszanie jest zawsze, gdy do akcji wkraczają złodzieje. Nawet, jeśli są to tylko złodzieje słów.

 LEGENDA

Gdyby jednak upierać się przy podziale na lewicę i prawicę, to linię rozdziału na mojej mapie należałoby poprowadzić pod kątem 45 stopni. Pokazuje to kolejny schemat, ale trzeba wziąć poprawkę na dużą umowność przedstawionego podejścia:

Odczytanie tak wyznaczonego podziału prowadzi do wniosków, które niestety, nie napawają optymizmem:

  1. Zdecydowana większość partii na polskiej scenie politycznej, to partie lewicowe.
  2. Spośród partii prawicowych, jedyną, która ma jakie takie poparcie, jest Nowa Prawica Janusza Korwin-Mikkego. Pozostałe partie prawicowe (Prawica Rzeczypospolitej, Polska Razem, UPR, Partia Libertariańska i Republikanie) są albo całkiem nieznane, albo mają znikome poparcie.
  3. Współpraca Prawicy Rzeczypospolitej i Polski Razem z lewicą (PiS-em i Solidarną Polską) dowodzi, że ich prawicowy program jest tylko kamuflażem; w rzeczywistości chodzi tylko o władzę, wpływy i pieniądze.
  4. Wszystkie partie obecne w obecnym Sejmie, to partie lewicowe.
  5. Niektóre z partii, które same siebie nazywają prawicowymi, są skrajnie lewicowe (Solidarna Polska).

15 komentarzy

  1. ~demokrata 19/08/2014
    • Jan Adamski 19/08/2014
      • ~demokrata 19/08/2014
  2. Skorpion 19/08/2014
    • Jan Adamski 19/08/2014
  3. Systemsam 19/08/2014
    • Jan Adamski 19/08/2014
  4. Przemysław Pintal 20/08/2014
  5. spokojny 22/08/2014
  6. Paweł Rogaliński 15/09/2014
  7. Dariusz Kazimierczak 20/12/2014
  8. Ewa Krawczyk 07/08/2015
    • Jan Adamski 07/08/2015
      • GC 10/08/2016
        • Jan Adamski 10/08/2016

Zostaw komentarz