Ubraniowe niuanse

Dość często na łamach mojego bloga pojawiają się porady na temat doboru składników stylizacji i wzajemnego ich ze sobą zestawiania tak, żeby tworzyły razem spójną i elegancką całość. Po części rady te wynikają z zasad ukształtowanych przez wiele dekad rozwoju mody męskiej, które doprowadziły do współczesnego ubioru uznawanego za klasyczny. Po części są natomiast moimi subiektywnymi opiniami formułowanymi na podstawie moich własnych doświadczeń i mojego poczucia estetyki. Nie każdy musi się z nimi zgadzać i bywają takie sytuacje, że różne osoby podejmują ze mną polemikę, przedstawiając swój własny – odmienny od mojego – punkt widzenia. Z takich polemik wynikają nierzadko bardzo ciekawe wnioski, które czasami utwierdzają mnie w moim przekonaniu, a czasami skłaniają do jego korekty.

W dzisiejszym wpisie postanowiłem przedstawić kilka moich przemyśleń na temat spraw bardzo drobnych, na które na ogół nie zwraca się uwagi, bowiem nie mają dużego wpływy na końcowy efekt tworzenia stylizacji. Ale jeśli można coś poprawić w drobnych szczegółach ubioru, to dlaczego tego nie zrobić? Mam więc nadzieję, że zainteresuję nie tylko skrajnych perfekcjonistów ale wszystkich, którym dobry ubiór leży na sercu.

Zacznę od przypadku widocznego na zdjęciu powyżej, czyli od mankietu koszuli wystającego spod rękawa marynarki. Oczywiście każdy wie, że wystawanie mankietu – choć nie jest niezbędne – jest akcentem bardzo sartorialnym, świadczącym o tym, że noszący garnitur lub marynarkę przywiązuje wagę do szczegółów i dąży do perfekcji. Takie wystawanie (szczególnie gdy koszula jest w jasnym kolorze, a marynarka w ciemnym) jest też bardzo miłe dla oka zewnętrznego obserwatora. Nawet takiego, który nie orientuje się niuansach klasycznej elegancji; wystawanie białego mankietu koszuli spod rękawa granatowej marynarki uzna on za bardzo ładny i stylowy efekt. Dodać trzeba, że zrobi to niekoniecznie świadomie; konstatując w myślach: O! Jak ładnie wystaje mankiet koszuli. Częściej nawet nie odnotuje tego wystającego mankietu, lecz całość ubioru odbierze jako elegancką i miłą dla oka.

No to teraz muszę jeszcze trochę zamieszać, bo nie zawsze ten efekt wystającego mankietu będzie godzien prawdziwego dandysa. I właśnie na zdjęciu powyżej widać dwa przypadki, z których ten po prawej jest perfekcyjny, a ten po lewej – wadliwy. Dlaczego? Bo w przypadku z lewej, mankiet koszuli opiera się na nadgarstku, a tak być nie powinno. Świadczy to bowiem o tym, że rękaw jest za długi. Rękawy koszuli powinny być takiej długości, żeby – przy swobodnie zwieszonych rękach – mankiet sięgał do przegubu nadgarstka i żeby w żadnym wypadku nie opierał się na nadgarstku, lecz swobodnie zwisał. Z tego płynie wniosek, że niezależnie od tego czy koszula ma zapięte czy odpięte guziki przy mankietach, jej rękawy powinny pozostać w takiej samej pozycji względem rąk i rękawów marynarki. Nie znaczy to, że zachęcam do naśladowania Lina Ieluzziego i niezapinania guzików, ale można taki test wykonać dla sprawdzenia.

Czy ktoś zaprząta sobie głowę problemem wiązania sznurowadeł w butach? Nie! Bo każdy uważa, że żadnego problemu z tym nie ma. Umiejętność wiązania nabywa się w wieku kilku lat i pozostaje ona na całe życie. Tymczasem – wbrew pozorom – jest się nad czym zastanawiać. Bo znaczna część mężczyzn wiąże sznurowadła węzłem babskim zamiast płaskim, co ma dwojakiego rodzaju, negatywne konsekwencje. Po pierwsze węzeł babski jest słaby i ma tendencję do samoczynnego rozwiązywania się, a po drugie – kokardka układa się w nim równolegle do osi buta (zamiast prostopadle) co nie wygląda dobrze.

ubraniowe niuanse

Sznurowadła zawiązane węzłem płaskim (po lewej) i babskim (po prawej). Przepraszam za niepoprawną politycznie nazwę węzła, ale taka funkcjonuje od wielu lat w żeglarstwie. Mam nadzieję, że jej użycie nie będzie mi poczytane za przejaw mizoginizmu 😉

Na czym polega różnica pomiędzy węzłem płaskim a babskim wie każdy kto zetknął się z żeglarstwem. Niewtajemniczonym wyjaśnię, że w węźle babskim mamy do czynienia z nieprawidłowym skrzyżowaniem końcówek, co widać na schemacie poniżej oraz co staram się pokazać na filmie. Jeśli ktoś stwierdzi, że rzeczywiście odruchowo wiąże sznurowadła węzłem babskim, powinien to koniecznie skorygować. Po kilku próbnych wiązaniach przyzwyczai się i problem zniknie 🙂

ubraniowe niuanse

Po lewej węzeł płaski, po prawej węzeł babski.

Na samym wiązaniu nie kończą się problemy ze sznurowadłami w eleganckich męskich butach. Trzeba bowiem wiedzieć, że jeszcze kilkadziesiąt lat temu, pozostawianie sznurówkowych kokardek dyndających przy butach, uchodziło za nieeleganckie, sztubackie i niegodne eleganckiego mężczyzny. Należało je wcisnąć pomiędzy stopę a cholewkę buta, czyli ukryć. Czasy się zmieniły i dziś pozostawienie kokardek na widoku nie tylko nie jest faux pas, ale nawet stanowi swoistą ozdobę. Ja jednak proponuję, żeby w stylizacjach najbardziej formalnych (smokingach i garniturach wieczorowych, a jeśli ktoś chce – także w garniturach biznesowych), stosować jednak staroświecką zasadę chowania sznurowadeł. Niech to będzie jeden ze wskaźników stopnia wtajemniczenia w tajniki klasycznej elegancji. Zresztą sam tak często robię i ostatnio jeden z czytelników zwrócił na to uwagę komentując wpis o weselnym ubiorze ojców państwa młodych.

ubraniowe niuanse

Propozycja ubioru dla ojca weselnego, oparta na czarnym garniturze.

ubraniowe niuanse

Sznurowadła schowane pod krawędzią cholewki. Niestety mają tendencję do wysuwania się, więc wymagają okresowej kontroli, tak jak węzeł krawata czy ułożenie poszetki.

Tak jak zegarki kieszonkowe zostały wiele lat temu wyparte przez zegarki naręczne, tak dzisiaj te ostatnie są wypierane przez najróżniejsze urządzenia elektroniczne, z których każde – oprócz spełniania swojej funkcji podstawowej – pokazuje też czas. Jednak prawdziwy dżentelmen hołdujący zasadom klasycznej elegancji, na pewno nie zrezygnuje z zegarka, traktując go jako uzupełnienie stylizacji i biżuterię – jedną z nielicznych, które są odpowiednie dla mężczyzny. Zegarek wiele też mówi o jego posiadaczu. Można nim zaakcentować swoją klasę (umiejętny dobór do stylizacji), status materialny (bardzo drogi zegarek topowej marki), gust (złoty Rolex na bransolecie v.s. dyskretny Vacheron Constantin na pasku) i wiele innych cech. Ale każdy kto zechce założyć zegarek do garnituru lub zestawu koordynowanego natknie się na problem dobrze widoczny na zdjęciu poniżej.

ubraniowe niuanse

Zegarek zablokował mankiet koszuli co zakłóciło obraz całości stylizacji.

Problem może się wdawać błahy i niegodny uwagi (jest właśnie tytułowym niuansem), ale dla ubraniowego perfekcjonisty jest nie do zaakceptowania. Rada na to jest oczywista: należy używać zegarków posiadających odpowiednio cienką kopertę. Ale w dobie gdy modne są zegarki masywne, z wieloma komplikacjami i kopertami o grubości około 20 mm, trzeba sobie zadać nieco trudu, żeby odpowiedni zegarek znaleźć. Pomocne w poszukiwaniach mogą być moje wpisy o zegarkach garniturowych: kwarcowych lub mechanicznych z automatycznym naciągiem. A gdyby ktoś nie miał ograniczeń budżetowych to polecam któryś z bezkompromisowych zegarków przedstawionych we wpisie Ultra cienkie zegarki mechaniczne.

ubraniowe niuanse

Od lewej: Ingersoll o grubości koperty 18 mm, Orient o grubości koperty 12 mm i Citizen o grubości koperty 5 mm.

Wyjaśnienia wymaga jeszcze pojęcie: “cienka koperta”. Otóż w przypadku zegarków garniturowych, jej grubość nie powinna przekraczać 10 mm, a najlepiej jeśli będzie miała mniej niż 7 mm. Uprzedzam jednak, że gdyby ktoś wymarzył sobie zegarek z kopertą o grubości 4 mm lub mniej, to musi się liczyć z dużym wydatkiem – nawet jeśli postawi na zegarek kwarcowy; np. Citizen Eco Drive One. Jednak zegarki z kopertą o grubości 5 – 6 mm należy uznać za ultra cienkie i całkowicie wystarczające do tego, żeby dyskretnie schować się pod mankietem koszuli.

Gdy kilka lat temu furorę zaczęły robić kamizelki, jako część garderoby niezależna od garnituru, pojawił się też problem ich długości. Bowiem kamizelka na tyle krótka, że wyziera spod niej pasek spodni lub – nie daj Boże – koszula, jest czymś równie obciachowym jak białe skarpetki frotte lub koszula z krótkimi rękawami zakładane do garnituru. Tymczasem w dobie mody na spodnie-biodrówki i na ogólną kusość, widok takich kamizelek był i ciągle jest, czymś powszechnym. Co ciekawe taki styl (świadomie lub nie) lansują niemal wszystkie sieciówki.

ubraniowe niuanse

Tak niektóre popularne sieciówki zachęcają do kupna swoich kamizelek. Prawdopodobnie nie zdają sobie sprawy z tego, jak obciachowe rozwiązania proponują polskim mężczyznom.

ubraniowe niuanse

Dla porównania kamizelki sartorialnych marek: 4gentleman, Poszetka, Zack Roman.

Kilka – omówionych powyżej – ubraniowych niuansów, nie wyczerpuje oczywiście bogatego katalogu rzeczy drobnych, które nie mają dużego wpływu na ogólny wygląd i mogą być jedynie przedmiotem zainteresowania wąskiej grupy perfekcjonistów. Czy jednak nie są zbyt błahe, żeby poświęcać im aż tyle uwagi? Co o tym sądzicie? Czy wart uwagi byłby kolejny odcinek ubraniowych niuansów?

35 komentarzy

  1. Grey Eagle 02/09/2021
    • Jan Adamski 02/09/2021
  2. Przemek 02/09/2021
    • Jan Adamski 02/09/2021
  3. Piotr 02/09/2021
  4. Wojtek 02/09/2021
    • Jan Adamski 02/09/2021
    • roniu 02/09/2021
  5. Cezar 02/09/2021
    • Jan Adamski 02/09/2021
  6. Marek 02/09/2021
    • Jan Adamski 03/09/2021
      • Piotr 03/09/2021
        • Jan Adamski 03/09/2021
        • Marek 04/09/2021
    • Piotr 03/09/2021
  7. Żyd 03/09/2021
    • Jan Adamski 03/09/2021
    • Piotr 04/09/2021
  8. Jarosław 05/09/2021
    • Jan Adamski 05/09/2021
  9. Chris 07/09/2021
    • Jan Adamski 07/09/2021
  10. Loslau 08/09/2021
  11. Richard 09/09/2021
    • Jan Adamski 09/09/2021
  12. Perymetr 18/09/2021
    • Jan Adamski 19/09/2021
      • Perymetr 24/09/2021
        • Jan Adamski 25/09/2021
          • Perymetr 25/09/2021
          • Jan Adamski 25/09/2021
          • Perymetr 25/09/2021
          • Jan Adamski 25/09/2021
  13. Perymetr 01/10/2021

Dodaj komentarz